Przymrozki uderzyły w rzepak
Ostatnie dni przyniosły bardzo trudne warunki dla upraw w całej Polsce. Rolnicy mierzą się jednocześnie z suszą, erozją wietrzną i silnymi przymrozkami. To szczególnie groźna kombinacja dla rzepaku, który w wielu regionach wchodzi właśnie w jedną z najbardziej wrażliwych faz rozwoju, bo zaczyna kwitnienie. Nawet krótkotrwałe przymrozki mogą powodować stres roślin, a przy większych spadkach – uszkodzenia.
Nawet –8°C. Najtrudniej na wschodzie i w centrum
W ostatnich dniach przymrozki objęły praktycznie cały kraj. W wielu miejscach temperatury spadały do ok. –1°C, co zwykle nie powoduje dużych strat, ale już w części regionów było znacznie gorzej.
Największe spadki temperatur odnotowano m.in. na Lubelszczyźnie, Podkarpaciu, Mazowszu i Podlasiu. Lokalnie przy gruncie termometry pokazywały nawet –7°C, a w niektórych gospodarstwach rolnicy mówią o –8°C, a nawet –10°C.
Z danych IMGW wynika, że niemal cały kraj znalazł się pod wpływem ujemnych temperatur. Nad ranem w wielu regionach było od –4 do –5°C, a przy gruncie znacznie niżej.
Rolnicy: rzepak się skręca, może stracić plon
Rolnicy już widzą pierwsze skutki przymrozków, choć w wielu przypadkach prawdziwa skala strat dopiero się ujawni. Na Podlasiu sytuacja jest jeszcze pod kontrolą, choć niepokój rośnie z każdą kolejną zimną nocą. Hubert Ojdana z powiatu hajnowskiego mówi nam, że rośliny reagują na mróz, ale wciąż mają szansę się odbudować.
– Dzisiaj miałem przy gruncie –5°C. Rzepaki są jeszcze przed kwitnieniem, także myślę, że powinny wytrzymać. W kwietniu mieliśmy tych przymrozków z 15. Przez kolejne 3 dni ma być po –5. Rzepaki są poskręcane, ale w dzień się prostują, później przychodzi przymrozek i znów się skręcają – mówi rolnik.
Jak dodaje, problemem jest nie tylko temperatura, ale też brak wody.
– Możliwe, że boczne rozgałęzienia będą się redukowały, bo jest bardzo sucho. Jeśli zostanie tylko pęd główny, plon może być niższy, ale jeśli przyjdzie ciepło i deszcz, sytuacja może się jeszcze poprawić – zaznacza.
Trudniejsza sytuacja jest na Lubelszczyźnie, gdzie przymrozki były wyraźnie silniejsze. Młody rolnik Igor, z którym rozmawialiśmy, mówi, że skutki mrozu widać już gołym okiem. Na swoim profilu na TikToku zamieścił film z plantacji, na którym widać wyraźnie pochylone, miejscami pozwijane rośliny rzepaku.
– Obecnie mój rzepak jest w fazie kwitnienia i po ostatnich przymrozkach widać, że mocno odczuł spadki temperatur – pojawiły się pęknięcia na łodygach, rośliny są przyhamowane, a część pąków i kwiatów została uszkodzona, choć większość nadal się rozwija i ma szansę się zregenerować – relacjonuje rolnik.
Jak podkreśla, skala problemu jest duża, bo mróz objął praktycznie całe gospodarstwo.
– U mnie temperatura spadła do około –8°C i uszkodzenia widać praktycznie na całej plantacji, choć ich nasilenie jest zróżnicowane – mówi.
Na tym etapie trudno jeszcze oszacować dokładne straty, ale pierwsze prognozy nie są optymistyczne.
– Na ten moment trudno dokładnie określić straty, ale mogą one wynieść od kilku do kilkunastu procent i dużo będzie zależało od dalszej pogody – ocenia.
Rolnik przyznaje też, że w obecnych warunkach wiele decyzji trzeba wstrzymać.
– Na razie wstrzymuję się z zabiegami, bo przy takiej suszy ich skuteczność jest ograniczona i czekam na deszcz – dodaje.
Podobne sygnały płyną też z innych gospodarstw w regionie – rolnicy publikują nagrania i zdjęcia, na których widać, że rzepak po przymrozkach wyraźnie „siada” i reaguje stresem na nagłe spadki temperatur.
LODR: rzepak odczuł mróz, ale wszystko zależy od kolejnych nocy
Sytuację komentuje mgr inż. Krzysztof Kurus, kierownik Zespołu Produkcji Roślinnej w LODR w Końskowoli. Jak podkreśla w rozmowie z nami, rzepak na Lubelszczyźnie już zareagował na spadki temperatur, choć na razie nie widać jeszcze poważnych strat.
– W ostatnich dwóch nocach u nas temperatury spadały do około –3°C i widać, że rzepak to odczuł. Rośliny są lekko pochylone, łodygi wyglądają typowo jak po przymrozku – tłumaczy nam specjalista.
Ekspert zwraca uwagę, że kluczowe znaczenie miał nie tylko sam mróz, ale przede wszystkim czas jego trwania.
– To nie był krótki, poranny przymrozek. Spadki temperatur zaczęły się już około godziny 23 i utrzymywały się praktycznie do 4 nad ranem. Tak długie oddziaływanie mrozu ma znacznie większy wpływ na rośliny – wyjaśnia.
Na ten moment trudno jeszcze mówić o dużych stratach, ale wiele zależy od pogody w najbliższych dniach.
– Na razie nie wygląda to tak źle jak w ubiegłym roku. Natomiast jeśli pojawią się spadki temperatur do –6 czy nawet –8°C, wtedy uszkodzenia mogą być już znacznie poważniejsze – zaznacza Kurus.
Dwie kolejne noce z przymrozkami. IMGW ostrzega
Prognozy nie są optymistyczne. IMGW informuje, że przymrozki utrzymają się w najbliższych dniach.
Od 27/28 kwietnia do 1 maja prognozowane są nocne spadki temperatury poniżej 0°C:
- lokalnie do –4°C,
- przy gruncie nawet do –8°C.
Najbardziej zagrożone są:
- północna i wschodnia Polska,
- centrum kraju,
- tereny podgórskie.
Dziesiejszej nocy najniższe temperatury spodziewane są na Pomorzu Zachodnim, północy Wielkopolski, Kujawach, zachodzie i północy Mazowsza oraz na północy województwa łódzkiego.
W tych rejonach temperatura na wysokości 2 metrów może spaść do –5 do –2°C, a przy gruncie nawet do –9 do –5°C.
Czwartkowa noc może być najgorsza
Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają prognozy na czwartkowy poranek. Wtedy mróz ma objąć już praktycznie cały kraj – bez wyjątków. Temperatura na wysokości 2 metrów lokalnie może spaść nawet do –6°C, a przy gruncie do około –10°C.
Susza pogarsza sytuację w rzepaku
Problemem jest nie tylko mróz. W wielu regionach brakuje opadów, co dodatkowo osłabia rośliny.
Niskie temperatury powodują deformacje, a susza zwiększa ryzyko redukcji pędów bocznych. To bezpośrednio przekłada się na potencjał plonowania. Najbliższe dni będą kluczowe. Jeśli przymrozki się utrzymają i nie pojawią się opady, straty w rzepaku mogą się pogłębiać.
Kamila Szałaj
