Dopłaty miały być „zaraz”. Rolnicy: ile jeszcze mamy czekać?Jakub Dobrosz
StoryEditorPomoc dla rolników

Dopłaty miały być „zaraz”. Rolnicy: ile jeszcze mamy czekać?

21.04.2026., 10:30h

Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział 1 kwietnia, że plan pomocy dla rolników będzie gotowy jeszcze przed Wielkanocą lub tuż po świętach. Mijają kolejne tygodnie, a konkretnych rozwiązań w sprawie nawozów i paliwa nadal nie ma. – Pojedziemy do ministerstwa. Będzie protest, bo inaczej nic się nie zmieni. Na razie to zabawa w ciuciubabkę – mówią rolnicy.

Obietnica Kosiniaka-Kamysza. Plan dla rolników miał być „zaraz”

1 kwietnia 2026 r. podczas Europejskiego Forum Rolniczego w Jasionce wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział pilne przygotowanie planu pomocy dla rolników.

Publicznie zobowiązał ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego do opracowania rozwiązań, które mają odpowiedzieć na rosnące koszty produkcji, szczególnie pomoc w zakresie paliwa i nawozów.

Z wypowiedzi wicepremiera wynikało, że czas na działania jest bardzo krótki. – Najbliższe dni i tygodnie to czas na przygotowanie planu pomocy – mówił w Jasionce, dodając, że konkretne propozycje powinny zostać przedstawione jeszcze przed świętami Wielkanocnymi lub bezpośrednio po nich.

Dziś mija trzeci tydzień od tych zapowiedzi, a plan pomocy nie został zaprezentowany.

– 20 dzień za nami, a rolnicy nie mają żadnego wsparcia. Jesteśmy bardzo rozczarowani, że wicepremier nie wywiązał się z zapowiedzi – mówił nam Roman Kondrów z Podkarpackiej Oszukanej Wsi i Podkarpackiej Izby Rolniczej.

Rolnicy: to zabawa w ciuciubabkę

Brak konkretów zaczyna wywoływać coraz większą frustrację wśród rolników, tym bardziej że sytuacja na rynku paliw i nawozów wciąż pozostaje napięta. Oczekiwania rolników wobec rządu są jasne. Chodzi przede wszystkim o zwiększenie zwrotu akcyzy za paliwo do 2 zł/l oraz o dopłaty do nawozów. Zdaniem Kondrowa dotychczasowe działania ograniczają się jedynie do zapowiedzi.

– Chcieliśmy dopłat do paliwa i wsparcia przy nawozach. Miało być szybko, a nie ma nic. Takie rozmowy i wnioski nic nie dają – mówi.

I zapowiada ostrzejsze działania. Podkreśla, że jeśli sytuacja się nie zmieni, rolnicy będą rozważać bardziej zdecydowane kroki, w tym protesty pod resortem rolnictwa. W jego ocenie dalsze oczekiwanie bez konkretnych decyzji nie ma uzasadnienia.

– Pojedziemy do ministerstwa. Będzie protest, bo inaczej nic się nie zmieni. Na razie to zabawa w ciuciubabkę – podkreśla.

Dopłaty do nawozów wciąż bez decyzji KE

W ubiegłym tygodniu kwestia dopłat do nawozów pojawiła się na jednym z posiedzeń komisji rolnictwa w Sejmie. Rolnicy pytali, czy możliwe będzie wprowadzenie wsparcia podobnego do tego z 2022 roku.

Małgorzata Flaszka, dyrektor Departamentu Hodowli i Ochrony Roślin w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, potwierdziła, że temat jest analizowany, jednak decyzje nie zapadły.

– Jeżeli chodzi o dopłaty do nawozów, to temat w tej chwili jest na poziomie Komisji Europejskiej – wskazała.

Jak zaznaczyła, Polska oczekuje na rozstrzygnięcie, czy mechanizm wsparcia będzie organizowany na poziomie unijnym, czy też będzie możliwe finansowanie pomocy z budżetu krajowego.

Bruksela pracuje nad nowymi zasadami wsparcia dla rolników

Równolegle Komisja Europejska rozpoczęła konsultacje z państwami członkowskimi w sprawie nowych zasad pomocy dla rolnictwa. Chodzi o przygotowanie tzw. Tymczasowych Ram Kryzysowych Pomocy, które mają umożliwić reagowanie na skutki rosnących kosztów energii i napięć geopolitycznych.

Z komunikatów wynika, że decyzje w tej sprawie mogą zapaść jeszcze w kwietniu. Od ich kształtu zależy zakres możliwego wsparcia krajowego, w tym dopłat do nawozów.

Czas mija, a konkretów wciąż brak 

Rolnicy podkreślają, że zapowiedzi wicepremiera dawały im nadzieję na szybkie działania. Tymczasem planu pomocy nie ma, a gospodarstwa nadal funkcjonują w warunkach wysokich kosztów i dużej niepewności.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. kwiecień 2026 11:30