Kto nie kupi nawozów do jesieni, może mieć problem. Eksperci ostrzegają rolnikówKW
StoryEditorCeny nawozów

Kto nie kupi nawozów do jesieni, może mieć problem. Eksperci ostrzegają rolników

03.06.2026., 11:00h

Eksperci z branży nawozowej ostrzegają, że w drugiej połowie roku ceny nawozów mogą ponownie wzrosnąć, a w kolejnych miesiącach problemem może być nie tylko cena, ale również dostępność towaru. Pojawiają się nawet ostrzeżenia, że rolnicy, którzy odłożą zakupy do jesieni, mogą mieć trudności z zaopatrzeniem gospodarstw przed sezonem 2027.

Ceny nawozów jeszcze wzrosną? Eksperci ostrzegają 

Choć ceny nawozów trochę się ustabilizowały, eksperci i przedstawiciele branży ostrzegają przed kolejnymi podwyżkami w drugiej połowie roku. Powodem są napięcia geopolityczne, ograniczenia w handlu oraz ryzyko niedoborów surowców wykorzystywanych do produkcji nawozów.

Grupa Azoty: ceny mogą jeszcze rosnąć

O możliwych zawirowaniach na rynku nawozów mówił w rozmowie z Business Insider prezes Grupy Azoty Marcin Celejewski.

– „Ceny zdecydowanie mogą rosnąć (...). Nie dzięki nam ani naszej polityce, ale importerom, którzy, chcąc uzupełnić brakującą część nawozów w Europie, będą dyktować w zasadzie swoje ceny” – przewiduje.

Według prezesa największe ryzyko może pojawić się już w drugiej połowie roku.

– „Czyli mówimy tutaj o drugiej połowie roku, zwłaszcza już o trzecim kwartale (...). Otworzy się przestrzeń dla spekulantów, otworzy się przestrzeń dla osób, które będą chciały powodować wrażenie niestabilnej sytuacji, która generalnie powoduje to, że wszyscy uczestnicy rynku zachowują się w sposób irracjonalny” – tłumaczy.

Ceny nawozów: problem na światowym rynku

Zdaniem szefa Grupy Azoty polski producent ma zabezpieczone dostawy gazu i utrzymuje produkcję nawozów, jednak sytuacja na światowym rynku pozostaje niepewna.

Problemy dotyczą przede wszystkim producentów z Bliskiego Wschodu i Azji. Dodatkowo ograniczenia eksportowe wprowadzane przez część państw oraz zakłócenia w handlu międzynarodowym mogą ograniczyć dostępność nawozów na rynku europejskim.

Jak podkreślał Celejewski, Grupa Azoty prowadzi rozmowy zarówno z Ministerstwem Rolnictwa, jak i Komisją Europejską, aby ograniczyć skutki ewentualnego kryzysu i uniknąć powtórki sytuacji z 2022 r.

Dystrybutorzy też ostrzegają rolników

Podobne sygnały płyną z Niemiec. Martin Courbier, dyrektor zarządzający niemieckiego Stowarzyszenia Handlu Rolnego, uważa, że najpoważniejsze skutki obecnych problemów mogą być dopiero przed nami.

Według niego ceny nawozów azotowych nie wrócą szybko do poziomów sprzed ostatnich zawirowań na Bliskim Wschodzie. Rynek pozostaje bardzo niestabilny, a ceny mogą nadal rosnąć.

Ekspert zwraca uwagę, że obecnie zarówno rolnicy, jak i firmy handlowe ograniczają zakupy. Nie wynika to jednak z przekonania, że ceny spadną, lecz z trudnej sytuacji ekonomicznej gospodarstw i niskiej opłacalności produkcji roślinnej.

Ekspert: kto nie kupi nawozów do jesieni, może mieć problem

Szczególne obawy budzi sytuacja związana z transportem morskim oraz ograniczeniami w handlu międzynarodowym. Według Courbiera część zapasów nawozów, które normalnie trafiałyby do europejskich magazynów, nie może zostać uzupełniona.

W efekcie w kolejnych miesiącach może pojawić się problem nie tylko wysokich cen, ale również dostępności nawozów.

- Rolnicy, którzy będą zwlekać z zakupami do jesieni, mogą mieć trudności z zaopatrzeniem się w nawozy przed wiosennym sezonem 2027 roku - ostrzega niemiecki ekspert.

Rolnicy już ograniczają nawożenie

Rosnące ceny nawozów oraz niepewność na rynku sprawiają, że część gospodarstw ogranicza zakupy lub rezygnuje z części planowanego nawożenia.

Według ekspertów może to odbić się na plonach i jakości ziarna już podczas tegorocznych żniw. Mniejsza produkcja oznaczałaby z kolei niższe dochody rolników oraz dalszą presję na wzrost cen żywności.

Azoty zapowiadają zwiększenie produkcji

Grupa Azoty zapewnia jednak, że przygotowuje się na możliwe zawirowania.

– „W przypadku takiego kryzysu widać to, co się stało dzisiaj. Mimo tych zmian w dostawach gazu, na przykład jeśli chodzi o Grupę Azoty, my dostawy gazu mamy zapewnione, nasze instalacje pracują i będą pracować 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. Co więcej, myślimy o tym, żeby na ile to możliwe, zwiększyć produkcję” – mówi prezes Grupy Azoty.

Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że ostateczny rozwój sytuacji będzie zależał od wydarzeń geopolitycznych oraz kondycji światowego rynku surowców w najbliższych miesiącach.

Kamila Szałaj, na podst. BusinessInsider Biznes i Pieniądze, Agrarheute

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
03. czerwiec 2026 12:01