Czego rolnicy szukają na Agro Show?Ahm
StoryEditorGłos rolnika

Ma sprzęt jeszcze z PRL-u. „Dzieci nie chcą już na nim jeździć”. Czego rolnicy szukają na Agro Show?

19.09.2026., 18:00h

Jedni marzą o ładowarce teleskopowej, inni o kombajnie albo ciągniku. Na Agro Show w Bednarach zapytaliśmy rolników, jakiej maszyny najbardziej brakuje w ich gospodarstwach. Odpowiedzi pokazują też, jak o swojej przyszłości myśli młode pokolenie.

Podczas 27. edycji targów Agro Show w Bednarach zapytaliśmy rolników, jakie maszyny najbardziej przydałyby się w ich gospodarstwach. Rozmawialiśmy także z młodymi ludźmi, którzy już dziś planują związać swoją przyszłość z rolnictwem.

Targi Agro Show w Bednarach to jedno z najważniejszych wydarzeń w branży rolniczej. Na ponad 130 hektarach wystawienniczych rolnicy mogą zobaczyć najnowsze ciągniki, kombajny, ładowarki i maszyny do uprawy gleby. Dla wielu z nich to także okazja do porównania ofert i zaplanowania inwestycji.

Ma sprzęt jeszcze z PRL-u. Teraz szuka ładowarki teleskopowej

Jednym z rolników, których spotkaliśmy na targach, był gospodarz z okolic Pleszewa i Ostrowa Wielkopolskiego. Jak przyznał, najbardziej interesuje go zakup ładowarki teleskopowej.

– Rozglądam się za ładowarką teleskopową. Ułatwiłaby mi pracę. Mam taką starą maszynę do usuwania obornika, jeszcze z czasów PRL-u – mówił rolnik.

Nowa maszyna miałaby nie tylko usprawnić codzienną pracę, ale również zachęcić młodsze pokolenie do pozostania na gospodarstwie.

– Dzieci dorastają i nie chcą już jeździć na starym sprzęcie. Widzą nowe maszyny, więc chętnie by na nich pracowały – dodał.

Ma 120 ha i chce zostać na gospodarstwie. Inni młodzi też mają plany

Wśród rozmówców nie zabrakło młodych osób, które już dziś myślą o przyszłości w rolnictwie. Filip, którego rodzina prowadzi gospodarstwo o powierzchni około 120 ha, nie ma wątpliwości, że chce pozostać na wsi.

– Interesuje mnie gospodarstwo i chciałbym je dalej rozwijać oraz w przyszłości na nim zostać – powiedział.

Podobne plany ma młoda rolniczka z Podlasia. Jej rodzina prowadzi 40-hektarowe gospodarstwo z bydłem mlecznym. Zapytana o to, czy chciałaby zostać na gospodarstwie, odpowiedziała krótko: „Raczej tak”.

Także młody gospodarz z 50-hektarowego gospodarstwa zamierza kontynuować rodzinną działalność. Uczy się w szkole rolniczej, ponieważ chce w przyszłości przejąć gospodarstwo po rodzicach. Jego pomysł na rozwój to odejście od produkcji mlecznej na rzecz opasów.

– Na pewno chciałbym postawić bardziej na opasy mięsne. Przy bydle mlecznym jest dużo obowiązków, a przy opasach pracy jest mniej – tłumaczył.

Gdyby mógł wybrać jedną maszynę z wystawy, zdecydowałby się na kombajn zbożowy. Najbardziej interesowałyby go maszyny marek Deutz-Fahr lub Claas.

160 ha i 2,5 ha. Każdy szuka zupełnie innej maszyny

Nie każdy rolnik przyjechał do Bednar z myślą o dużych inwestycjach. Gospodarz z Inowrocławia, prowadzący 160-hektarowe gospodarstwo, również rozglądał się za ładowarką. Obecną maszynę chciałby wymienić na nowszy model.

– Mamy ładowarkę, ale chcielibyśmy zmienić ją na lepszą. Potrzebujemy jej do różnych prac, między innymi do przewożenia materiałów – mówił.

Z kolei właściciel niewielkiego, 2,5-hektarowego gospodarstwa zastanawiał się nad zakupem małego bezorkowca. Zajmuje się przede wszystkim uprawą zbóż, a dodatkowo hoduje trzodę chlewną.

– Przydałby się jakiś mały bezorkowiec. Lubię prace związane z uprawą gleby, na przykład talerzowanie – powiedział.

Mimo niewielkiego areału młody rolnik ma ambitne plany.

– Mam nadzieję, że przejmę gospodarstwo, żeby dalej je rozwijać – dodał.

Gdyby dostał bon na jedną maszynę, wybrałby właśnie ten ciągnik

Na targach spotkaliśmy również gospodarza z Rzeszowa, który regularnie odwiedza Agro Show. Gdyby otrzymał bon na jedną maszynę, wybrałby niewielki ciągnik.

– Zabrałbym mały ciągnik z napędem na cztery koła – powiedział.

Taki sprzęt sprawdziłby się przy codziennych pracach w mniejszym gospodarstwie, zwłaszcza przy transporcie, pracach pielęgnacyjnych i przygotowaniu gleby.

Wybrali szkołę rolniczą, bo chcą przejąć gospodarstwa

O tym, że młodzi ludzie nadal widzą swoją przyszłość w rolnictwie, przekonywali również uczniowie szkół rolniczych. Jedna z młodych uczestniczek targów przyznała, że właśnie dlatego wybrała szkołę o profilu rolniczym.

Jej rodzina prowadzi gospodarstwo ze stadem krów mlecznych. Mimo że nie pracuje jeszcze samodzielnie na wszystkich maszynach, już wie, że najbardziej interesuje ją hodowla zwierząt.

– Całe życie mam z nimi kontakt. Zwierzęta interesują mnie bardziej niż uprawa ziemi – mówiła.

Nauczycielka szkoły rolniczej potwierdziła, że wielu uczniów wiąże swoją przyszłość z rodzinnymi gospodarstwami.

– Przychodzą do szkoły, żeby zdobyć uprawnienia i kwalifikacje, a później przejąć gospodarstwa. Wielu z nich zostaje na wsi – wyjaśniała.

Jak dodała, uczniowie już podczas nauki pomagają w gospodarstwach, między innymi przy przygotowywaniu kiszonek. Są przyzwyczajeni do pracy i znają realia prowadzenia produkcji rolnej.

Ładowarka, kombajn czy ciągnik? Rolnicy mówią, czego naprawdę potrzebują

Rozmowy z rolnikami pokazują, że potrzeby gospodarstw są bardzo różne. Jedni planują zakup ładowarek, inni kombajnów, bezorkowców czy ciągników. Wspólnym mianownikiem jest jednak chęć usprawniania pracy i dalszego rozwoju.

Optymizmem napawają również deklaracje młodych ludzi. Wielu z nich chce przejąć rodzinne gospodarstwa, modernizować je i dostosowywać do zmieniających się warunków. Targi Agro Show są dla nich nie tylko okazją do obejrzenia nowoczesnych maszyn, lecz także miejscem, w którym mogą planować swoją rolniczą przyszłość.

Z rolnikami rozmawiała Anna Malinowski

Tekst: Bartłomiej Czekała

Realizacja i montaż: Michał Heluszka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. wrzesień 2026 18:25