Jabłko zamiast czekoladek, czyli status premium
W japońskich sadach trwa sezon pielęgnacji jabłoni. To właśnie tutaj powstają owoce, które na sklepowych półkach osiągają ceny od kilku do nawet 20 zł za kilogram. W przypadku najbardziej cenionych odmian lub owoców przeznaczonych na prezenty ceny bywają jeszcze wyższe.
Perfekcja ma swoją cenę
Japończycy przywiązują ogromną wagę do jakości i wyglądu owoców. Każde jabłko musi spełniać rygorystyczne normy dotyczące wielkości, koloru i kształtu. Sadownicy poświęcają wiele czasu na pielęgnację drzew, selekcję owoców oraz ochronę upraw, co przekłada się na końcową cenę produktu.
– W Japonii jabłko to nie tylko owoc. To często produkt premium, który kupuje się również jako elegancki prezent – podkreślają lokalni producenci.
Wielki apetyt na import – szansa dla Polski?
Choć Japonia produkuje znaczne ilości jabłek, kraj nie jest samowystarczalny. Ograniczona powierzchnia gruntów rolnych sprawia, że należy do największych importerów żywności na świecie.
- Japonia jest jednym z większych importerów żywności na świecie. Jabłek mają sporo, ale i tak muszą coś importować. Być może jest to szansa także dla Polski - mówi Karol Bujoczek.
Patrycja Bernat
