Konferencja 12 stycznia w ZambrowieFacebook/StefanKrajewski
StoryEditorAtak na ministra

500 litrów gnojowicy pod domem ministra. Prokuratura chce aresztu dla sprawcy

12.01.2026., 10:00h

Przed domem ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego w Zambrowie wylano około 500 litrów gnojowicy. Sprawca miał też kierować groźby wobec ministra i jego rodziny. 35-letni mężczyzna został zatrzymany, a prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o jego tymczasowy areszt.

Minister rolnictwa Stefan Krajewski domaga się zaprzestania fali agresji kierowanej pod jego adresem i co gorsza – jego rodziny. Polityk obawia się, że jeżeli rozkręcająca się spirala nienawiści nie zostanie zatrzymana, może dojść do tragedii.

Mówił o tym podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zorganizowanej przed siedzibą swojego biura poselskiego w Zambrowie (woj. podlaskie). 

– Nie ma zgody na takie sytuacje. Moja rodzina została brutalnie zaatakowana. Nie można dopuścić do tego, aby ten atak był inspiracją dla innych – podkreślał szef resortu rolnictwa. Wskazał, że za akcją kryją się sympatycy partii Grzegorza Brauna

Chodzi o wydarzenia z piątku, gdy przed domem ministra została rozlana gnojowica, a jeden z mężczyzn uczestniczący w zdarzeniu próbował uszkodzić ogrodzenie posesji, a także kierował groźby karalne pod adresem ministra oraz jego żony. 

image
Minister rolnictwa Stefan Krajewski
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Atak pod domem ministra. 500 litrów gnojowicy i groźby wobec rodziny

Podlaska policja szybko zatrzymała sprawcę, a prokuratura postawiła zarzuty 35-letniemu mężczyźnie podejrzanemu o rozlanie gnojowicy w pobliżu posesji ministra Krajewskiego oraz kierowanie gróźb wobec niego, jego rodziny i innych przedstawicieli władz państwowych. Śledczy wystąpili do sądu z wnioskiem o trzymiesięczny areszt. Co ważne, zatrzymany nie jest rolnikiem.

Zdarzenie miało miejsce 9 stycznia – tego samego dnia, gdy w Warszawie odbywały się protesty rolników przeciwko planowanej umowie handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur.

Z ustaleń prokuratury wynika, że podejrzany miał przyjechać pod dom ministra, wylać ok. 500 litrów brunatno-zielonej substancji, a następnie odjechać. Po chwili jednak wrócił i – według relacji śledczych – w rozmowie z żoną ministra kierował groźby, nawiązując do działalności politycznej Stefana Krajewskiego oraz zapowiadając przestępstwa wobec najbliższych.

Sprawca miał również opublikować w internecie nagranie dokumentujące swoje działania. W materiale, który trafił do sieci, pojawiły się – w ocenie prokuratury – groźby kierowane nie tylko wobec ministra rolnictwa, lecz także wobec premiera, ministra spraw wewnętrznych, ministra spraw zagranicznych oraz prezydenta Warszawy.

Prokuratura stawia zarzuty. Sprawcy grozi do 5 lat więzienia

Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Zambrowie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Łomży. Podejrzany usłyszał zarzuty stosowania gróźb bezprawnych z powodu przynależności politycznej, znieważenia konstytucyjnego organu RP oraz kierowania gróźb karalnych. Za takie czyny grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

35-letni mężczyzna, zatrzymany przez policję w województwie lubelskim, nie przyznał się do winy. Składał wyjaśnienia zarówno na etapie policyjnym, jak i prokuratorskim, jednak ich treść – ze względu na dobro postępowania – nie została ujawniona. Prokuratura złożyła już wniosek o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztu.

image
Atak na ministra

Gnojowica przed domem ministra rolnictwa. „Może dojść do tragedii”

PSL: to był atak na rodzinę, nie protest

Sprawa wywołała również reakcję polityczną. Politycy Polskiego Stronnictwa Ludowego zaapelowali o "tonowanie nastrojów" w debacie publicznej. Ich zdaniem przekroczenie granicy między protestem a przemocą jest nie tylko niebezpieczne, ale uderza przede wszystkim w osoby postronne.

– To nie był atak na polityka, lecz na jego rodzinę. Takie działania nie mają nic wspólnego z demokratycznym sprzeciwem – podkreślali przedstawiciele PSL, wskazując, że eskalacja agresji w życiu publicznym może prowadzić do coraz poważniejszych konsekwencji.

Coraz więcej agresji w debacie publicznej

Incydent pod domem ministra ponownie otworzył dyskusję o granicach protestu społecznego. W Polsce podobnie jak w wielu innych krajach europejskich, napięcia wokół polityki rolnej, handlu międzynarodowego i przyszłości wsi narastają. Jednak eksperci zwracają uwagę, że nawet najsilniejsze emocje nie usprawiedliwiają przemocy ani gróźb.

Śledztwo trwa, a sąd wkrótce zdecyduje, czy wobec podejrzanego zostanie zastosowany tymczasowy areszt.

Niezależnie od rozstrzygnięć procesowych, sprawa już teraz stała się symbolem pogłębiających się napięć społecznych i politycznych wokół kwestii rolnictwa oraz kierunku, w jakim zmierza debata publiczna w Polsce.

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
12. styczeń 2026 11:06