Sprawa Belarusów
Rolnicy czekają, a sprawa ciągników zarejestrowanych niezgodnie z przepisami utknęła. Projekt UC95 i zawarty w nim art. 10 legalizujący wspomnieane ciągniki miał wejść w życie w I kwartale tego roku. Tak się jednak nie stało.
- Sekretarz Stanu w Ministerstwie Infrastruktury poinformował pismem z 13 lipca 2026 r., że projekt ustawy o zmianie ustawy o systemach homologacji pojazdów oraz ich wyposażenia oraz niektórych innych ustaw (UC95) został w dniu 24 czerwca 2026 r. przekazany do rozpatrzenia przez Komisję Wspólną Rządu i Samorządu Terytorialnego, a w dniu 3 lipca 2026 r. do rozpatrzenia przez Komitet do spraw Cyfryzacji. Planowane przyjęcie projektu UC95 przez Radę Ministrów i przekazanie do Sejmu RP przesunięto na III kwartał 2026 r. - czytamy w odpowiedzi Ministerstwa Infrastruktury na pismo Krajowej Rady Izb Rolniczych o przyśpieszenie prac nad ustawą.
Dlaczego legalizacja ciągników znów się opóźnia?
Opóżnieniu winne są liczne uwagi do projektu dotyczące przede wszystkim zasad dopuszczania do ruchu pojazdów z krajów trzecich czy też sprawowania przez Dyrektora TDT nadzoru w odniesieniu do rynku motoryzacyjnego.
- Dlatego też, przed dalszym procedowaniem tego ważnego projektu, wymagana była szczegółowa ich analiza tak, by przyjęte w nim rozwiązania np. dotyczące ciągników rolniczych w zakresie projektowanego przepisu art. 10, w sposób jednoznaczny uregulowały sytuację prawną ww. pojazdów w kontekście ich dalszej eksploatacji na terytorium RP. Kluczowe w tym zakresie było również zapewnienie zgodności art. 10 projektu UC95 z wiążącymi Polskę przepisami unijnymi, dlatego też przeprowadzono konsultacje tego przepisu z Komisją Europejską - czytamy dalej.
Co zmieni ustawa? Te ciągniki będzie można ponownie zarejestrować
Przypomnijmy więc, jakie są główne założenia art. 10 projektu dotyczącego przede wszystkim ciągników marki Belarus i kwestii ich dopuszczenia indywidualnego:
- właściciel ma 12 miesięcy od wejścia ustawy w życie na uzyskanie w dowodzie rejestracyjnym adnotacji: „Pojazd dopuszczony do ruchu wyłącznie na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej bez możliwości wywozu do innego państwa członkowskiego UE i EOG”;
- ciągnik, którego rejestrację wcześniej unieważniono, będzie można w ciągu 12 miesięcy ponownie zarejestrować po przedstawieniu prawomocnej decyzji i – w razie potrzeby – pozytywnego badania technicznego;
- przy sprzedaży takiego ciągnika nowy właściciel będzie musiał uzyskać krajowe indywidualne dopuszczenie pojazdu;
- wyjątki dotyczą m.in. dziedziczenia, przekazania gospodarstwa osobie bliskiej oraz umowy z następcą.
Komisja Europejska dała zielone światło
W ocenie skutków regulacji ustawodawca informował, że brzmienie zakładanych regulacji było już konsultowane z Komisją Europejską i spotkało się z jej aprobatą.
- Jak wskazała Komisja: „Z orzeczenia Trybunału [Sprawiedliwości UE nr C-513/15, do pojazdów używanych kategorii innych niż ciągniki rolnicze przywożonych z państw trzecich, przyp. red.] nie wynika jednak całkowicie jasno, jakie wymogi techniczne powinny mieć zastosowanie do takich pojazdów. Pojazdy używane z państwa trzeciego nie mogą uzyskać homologacji typu UE, w związku z czym jedynym sposobem byłoby przejście procesu dopuszczenia indywidualnego.” - czytamy w uzasadnieniu nowelizacji, gdzie przytaczane jest stanowisko KE. Jednocześnie Komisja Europejska uznała, że przyjęta w wyroku wykładnia powinna znależć zastosowanie również w przypadku ciągników, a więc pozwolić na ich dopuszczenie indywidualne.
Przypomnijmy. Tysiącom rolników, którzy kupili ciągniki marki Belarus po 2016 roku grozi utrata tych maszyn. Choć były fabrycznie nowe, to nie spełniały warunków technicznych wymaganych w UE dotyczących emisji spalin. Mimo to były rejestrowane. Zdaniem prokuratury niezgodnie z prawem, bo nie posiadały europejskiej homologacji.
