Kiedy planujemy przewóz świń, powinniśmy zawsze sprawdzić warunki pogodowe. Unikamy transportowania zwierząt w czasie niekorzystnej pogody. Latem wozimy zwierzęta w godzinach porannych, przed falą największych upałów. Można też przewozić zwierzęta nocą po 22.00–23.00, jednak należy pamiętać, że są one wówczas zmęczone całodniowym upałem i nie chcą współpracować, są ociężałe, słabo i wolno się poruszają. Odwrotnie jest zimą, podczas dużych mrozów – wtedy najlepiej wozić zwierzęta w okolicy południa, kiedy temperatury są najwyższe.
Wioząc zwierzęta, jedziemy powoli, bez gwałtownych hamowań i przyspieszeń, staramy się spokojnie wchodzić w zakręty. Kierowca odpowiedzialny jest za zapewnienie wiezionym zwierzętom dobrych warunków. Pilnuje również odpowiedniego zagęszczenia zwierząt (tab. 1.), wysokości pokładów (tab. 2.) w aucie, używa przegród wewnętrznych, w odpowiedni sposób ustawia rampy (nachylenie 20 stopni) i wentylację. Odpowiedzialny jest również za przestrzeganie wszelkich zasad bioasekuracji w transporcie oraz wewnętrznych zasad bioasekuracji w miejscach załadunku i rozładunku zwierząt. Kierowca musi mieć wymaganą dokumentację.
Nie należy transportować zwierząt:
- niezdolnych do poruszania się lub utrzymania równowagi;
- mających widoczne trudności z oddychaniem;
- z wypadającymi organami lub z krwawiącymi ranami na ciele;
- w bardzo zaawansowanej ciąży lub tuż po porodzie.
Transport prosiąt w chlewni
Coraz popularniejsze staje się transportowanie prosiąt na porodówkach w specjalnych wózkach na skrętnych kołach. Wielkość kosza w takim wózku pozwala na spokojne ulokowanie w nim jednego miotu prosiąt starszych lub dwóch miotów prosiąt młodszych. To bardzo wygodne rozwiązanie. Szerokość wózka umożliwia swobodne poruszanie się w korytarzach o szerokości 60 cm pomiędzy kojcami w porodówce, a nawet odchowalni. Wózki znacznie zmniejszają ilość pracy fizycznej i przyspieszają wykonanie meblowań prosiąt, zarówno zaraz po urodzeniu, jak i w późniejszym okresie.
Należy jednak pamiętać o dwóch kwestiach. Wózek musi być zawsze utrzymywany w czystości (myty i dezynfekowany regularnie), a w trakcie użytkowania prosięta muszą mieć w nim sucho. Nie wolno umieszczać zbyt wielu prosiąt w koszu ani zostawiać wózka z prosiętami na długi czas. Nie zostawiamy również wózka ze zwierzętami w miejscu chłodnym i przewiewnym – nawet na chwilę. Używamy go wyłącznie do przemieszczania prosiąt.
Transport świń pomiędzy budynkami
Obecnie, budując nowe obiekty do produkcji trzody chlewnej, zamykamy je w jedną całość, łącząc wszystkie sektory systemem krytych korytarzy. Tymi korytarzami przeganiamy zwierzęta, wstawiamy lochy z hali loch prośnych na porodówkę, przeganiamy z porodówki na sektor krycia, a prosięta przeganiamy na odchowalnię w dniu odsadzenia. Wiele jednak gospodarstw rodzinnych i ferm powstałych na bazie budynków starszych, z czasów pegeerów, musi sobie radzić z transportowaniem zwierząt między budynkami. Czego używają?
Jeśli gospodarstwo nie ma odkrytych ramp przepędowych, musi sięgnąć po odpowiednie dla danej grupy zwierząt pojazdy. Pierwszą kwestią jest pracownik z odpowiednimi uprawnieniami na traktor lub ładowarkę teleskopową. Ładowarka świetnie sprawdzi się do wożenia zwierząt mniejszych lub w mniejszych grupach. Traktor z traktorzystą załatwią wszystko.
W czym wozimy zwierzęta? Prosięta odsadzone możemy przewozić, używając koszy lub niedużych przyczep, najlepiej krytych (z opończą). Uchroni to świnie przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Ładowność przyczepy dobieramy, oczywiście, pod wielkość stada. Na rynku dostępne są przyczepy o różnych ładownościach – od 768 kg przez 2400 kg do 5500 kg.
Warto zwrócić uwagę na solidny materiał, który pozwoli użytkować przyczepę przez długie lata, bez konieczności wymiany burt lub podłogi. Pamiętajmy, że przyczepa będzie stosunkowo często myta myjką ciśnieniową i dezynfekowana. Aby dobrze umyć i zdezynfekować powierzchnie ścian, powinny one być gładkie. Podłoga nie powinna być gładka, lecz antypoślizgowa, aczkolwiek nadal dobra do mycia. Przyczepy powinny mieć trap – solidny, z powierzchnią antypoślizgową. W przypadku większych przyczep ważne są przegrody wewnętrzne.
W planie bezpieczeństwa biologicznego każdego gospodarstwa musimy mieć uwzględnione procedury transportowe. Transport pomiędzy budynkami jest czułym punktem bioasekuracji. Najbezpieczniej podzielić pracowników na zewnętrznych i wewnętrznych. Unikniemy ciągłej zmiany butów. W takim podziale pamiętać należy, że wnętrze przyczepy traktowane jest jak wnętrze budynku.
Transport zwierząt martwych
Prosięta regularnie zbierane są na bieżąco w szczelne pojemniki (wiadra, kastry) i przewożone na wózku, np. paszowym, ale przeznaczonym dla zwierząt padłych, do punktu odbioru padliny, jeśli taki jest wyznaczony na fermie. Jeśli nie ma takiego punktu, padłe świnie przewożone są do chłodni/kontenera z padliną. Dobrą praktyką jest używanie osobnego wózka w chlewni, a drugiego na zewnątrz. Magazyny padliny powinny być oddalone od budynków, w których utrzymywane są zwierzęta. Zaleca się używanie osobnych wózków i pojemników na zewnątrz i wewnątrz budynku, codzienne ich mycie oraz dezynfekcję.
W przypadku świń dużych, tuczników, loch, knurów, transport w pomieszczeniach ułatwiają specjalne wózki do padliny. Są specjalnie przygotowane, aby wjechać w trudno dostępne miejsca i przy użyciu korby i linki wciągnąć ciężkie zwierzę na wózek i z mniejszym wysiłkiem na kołach przetransportować je do punktu odbioru lub chłodni. Aby wrzucić duże zwierzęta do kontenerów, potrzebujemy ładowarki teleskopowej z łyżką. Łyżka do padliny nie może być używana do żadnych innych prac! Po każdym użyciu należy ją dokładnie umyć i zdezynfekować.
Należy również pamiętać, że magazyn/chłodnia świń padłych to punkt wysokiego ryzyka w systemie bioasekuracji. Często dochodzi w tym miejscu do łamania zasad bioasekuracji fermy. Najważniejsza zasada brzmi: nic, co weszło do magazynu, nie może wrócić do budynku ze zwierzętami. W praktyce oznacza to osobne pojemniki, osobne buty, odzież ochronną jednorazową, używanie rękawiczek jednorazowych oraz dużo mycia i dezynfekcji. Padlinę w miejscach jej przeznaczenia najlepiej umieszczać na koniec dnia pracy.
Urszula Pałyska
