Zgodnie z obowiązującymi przepisami, obecnie do transportu świń nie można używać przypadkowych, zaadaptowanych pojazdówArchiwum
StoryEditorświnie

Przewozisz świnie? Tych błędów podczas załadunku i transportu nie popełniaj

05.09.2026., 11:00h
Urszula PałyskaUrszula Pałyska

Zanim świnie opuszczą chlewnię, musimy je wyprowadzić z kojców i przegonić do innych kojców, komór, budynków lub środków transportu. Do poganiania zwierząt używamy zestawów przepędowych, grzechotek, klepaczek, własnego głosu. Nigdy nie bijemy zwierząt, zachowujemy spokój i zapewniamy im właściwe warunki podczas przepędu, czyli odpowiednią szerokość korytarzy, przejść i ramp, prawidłowe nachylenie ramp, oświetlenie drogi przepędowej, brak obcych hałasów i zbędnych przedmiotów na trasie przepędu. Takie podejście zdecydowanie ułatwi przemieszczanie zwierząt.

Kiedy planujemy przewóz świń, powinniśmy zawsze sprawdzić warunki pogodowe. Unikamy transportowania zwierząt w czasie niekorzystnej pogody. Latem wozimy zwierzęta w godzinach porannych, przed falą największych upałów. Można też przewozić zwierzęta nocą po 22.00–23.00, jednak należy pamiętać, że są one wówczas zmęczone całodniowym upałem i nie chcą współpracować, są ociężałe, słabo i wolno się poruszają. Odwrotnie jest zimą, podczas dużych mrozów – wtedy najlepiej wozić zwierzęta w okolicy południa, kiedy temperatury są najwyższe.

Wioząc zwierzęta, jedziemy powoli, bez gwałtownych hamowań i przyspieszeń, staramy się spokojnie wchodzić w zakręty. Kierowca odpowiedzialny jest za zapewnienie wiezionym zwierzętom dobrych warunków. Pilnuje również odpowiedniego zagęszczenia zwierząt (tab. 1.), wysokości pokładów (tab. 2.) w aucie, używa przegród wewnętrznych, w odpowiedni sposób ustawia rampy (nachylenie 20 stopni) i wentylację. Odpowiedzialny jest również za przestrzeganie wszelkich zasad bioasekuracji w transporcie oraz wewnętrznych zasad bioasekuracji w miejscach załadunku i rozładunku zwierząt. Kierowca musi mieć wymaganą dokumentację.

Nie należy transportować zwierząt:

  • niezdolnych do poruszania się lub utrzymania równowagi;
  • mających widoczne trudności z oddychaniem;
  • z wypadającymi organami lub z krwawiącymi ranami na ciele;
  • w bardzo zaawansowanej ciąży lub tuż po porodzie.
image
Zagęszczenie świń podczas transportu
FOTO: Urszula Pałyska

Transport prosiąt w chlewni

Coraz popularniejsze staje się transportowanie prosiąt na porodówkach w specjalnych wózkach na skrętnych kołach. Wielkość kosza w takim wózku pozwala na spokojne ulokowanie w nim jednego miotu prosiąt starszych lub dwóch miotów prosiąt młodszych. To bardzo wygodne rozwiązanie. Szerokość wózka umożliwia swobodne poruszanie się w korytarzach o szerokości 60 cm pomiędzy kojcami w porodówce, a nawet odchowalni. Wózki znacznie zmniejszają ilość pracy fizycznej i przyspieszają wykonanie meblowań prosiąt, zarówno zaraz po urodzeniu, jak i w późniejszym okresie.

Należy jednak pamiętać o dwóch kwestiach. Wózek musi być zawsze utrzymywany w czystości (myty i dezynfekowany regularnie), a w trakcie użytkowania prosięta muszą mieć w nim sucho. Nie wolno umieszczać zbyt wielu prosiąt w koszu ani zostawiać wózka z prosiętami na długi czas. Nie zostawiamy również wózka ze zwierzętami w miejscu chłodnym i przewiewnym – nawet na chwilę. Używamy go wyłącznie do przemieszczania prosiąt.

Transport świń pomiędzy budynkami

Obecnie, budując nowe obiekty do produkcji trzody chlewnej, zamykamy je w jedną całość, łącząc wszystkie sektory systemem krytych korytarzy. Tymi korytarzami przeganiamy zwierzęta, wstawiamy lochy z hali loch prośnych na porodówkę, przeganiamy z porodówki na sektor krycia, a prosięta przeganiamy na odchowalnię w dniu odsadzenia. Wiele jednak gospodarstw rodzinnych i ferm powstałych na bazie budynków starszych, z czasów pegeerów, musi sobie radzić z transportowaniem zwierząt między budynkami. Czego używają?

Jeśli gospodarstwo nie ma odkrytych ramp przepędowych, musi sięgnąć po odpowiednie dla danej grupy zwierząt pojazdy. Pierwszą kwestią jest pracownik z odpowiednimi uprawnieniami na traktor lub ładowarkę teleskopową. Ładowarka świetnie sprawdzi się do wożenia zwierząt mniejszych lub w mniejszych grupach. Traktor z traktorzystą załatwią wszystko.

W czym wozimy zwierzęta? Prosięta odsadzone możemy przewozić, używając koszy lub niedużych przyczep, najlepiej krytych (z opończą). Uchroni to świnie przed niekorzystnymi warunkami pogodowymi. Ładowność przyczepy dobieramy, oczywiście, pod wielkość stada. Na rynku dostępne są przyczepy o różnych ładownościach – od 768 kg przez 2400 kg do 5500 kg.

image
Powierzchnie ścian w samochodach do transportu świń powinny być gładkie, a podłoga, choć antypoślizgowa, musi być łatwo zmywalna
FOTO: Archiwum

Warto zwrócić uwagę na solidny materiał, który pozwoli użytkować przyczepę przez długie lata, bez konieczności wymiany burt lub podłogi. Pamiętajmy, że przyczepa będzie stosunkowo często myta myjką ciśnieniową i dezynfekowana. Aby dobrze umyć i zdezynfekować powierzchnie ścian, powinny one być gładkie. Podłoga nie powinna być gładka, lecz antypoślizgowa, aczkolwiek nadal dobra do mycia. Przyczepy powinny mieć trap – solidny, z powierzchnią antypoślizgową. W przypadku większych przyczep ważne są przegrody wewnętrzne.

W planie bezpieczeństwa biologicznego każdego gospodarstwa musimy mieć uwzględnione procedury transportowe. Transport pomiędzy budynkami jest czułym punktem bioasekuracji. Najbezpieczniej podzielić pracowników na zewnętrznych i wewnętrznych. Unikniemy ciągłej zmiany butów. W takim podziale pamiętać należy, że wnętrze przyczepy traktowane jest jak wnętrze budynku.

Transport knura w chlewni

Dawniej transportowano knury rozpłodniki do loch w rui, by je pokryć. Dziś, w dobie inseminacji, transportowanie knura nadal się zdarza, ale w zupełnie innym celu. Duże fermy loch inwestują coraz częściej w wózki do wożenia knurów szukarków w trakcie obchodu. Pomysł ten może wydawać się śmieszny (w końcu knur może się sam poruszać) hodowcom małych stad, jednakże w stadach, w których lochy liczy się w tysiącach, droga, jaką miałby pokonać szukarek w trakcie obchodu, to już chód na długie dystanse. Knur zmęczyłby się w połowie, a latem nawet szybciej, nie chciałby iść dalej, wykazywałby agresję i niechęć do współpracy. Samca łatwo przyuczyć do wchodzenia i wychodzenia z wózka. W trakcie obchodu może wygodnie w pozycji stojącej eksponować swoje wdzięki, a nawet nawiązywać kontakt ryj w ryj z samicami w pojedynkach.

Wózek ma własny akumulator, porusza się w przód i w tył, obsługiwany jest przez inseminatora pilotem i ustawiany w dogodnym miejscu. Dzięki temu praca przebiega sprawnie i bez nerwów, co jest kluczowe podczas wyszukiwania rui i inseminacji. Przed podjęciem decyzji o zakupie wózka dla knura należy sprawdzić, czy szerokość korytarzy w sektorze krycia pozwoli na swobodną pracę i manewrowanie. Zalecane jest minimum 80–90 cm. Decyzja o zakupie wózka przed wybudowaniem obiektu wiąże się też z mniejszą inwestycją w zakup i zamontowanie odpowiedniej liczby przegród w korytarzach, które mają utrzymywać knura w potrzebnym miejscu przez dłuższy czas.

Transport zwierząt martwych

Prosięta regularnie zbierane są na bieżąco w szczelne pojemniki (wiadra, kastry) i przewożone na wózku, np. paszowym, ale przeznaczonym dla zwierząt padłych, do punktu odbioru padliny, jeśli taki jest wyznaczony na fermie. Jeśli nie ma takiego punktu, padłe świnie przewożone są do chłodni/kontenera z padliną. Dobrą praktyką jest używanie osobnego wózka w chlewni, a drugiego na zewnątrz. Magazyny padliny powinny być oddalone od budynków, w których utrzymywane są zwierzęta. Zaleca się używanie osobnych wózków i pojemników na zewnątrz i wewnątrz budynku, codzienne ich mycie oraz dezynfekcję.

image
Wysokość pokładu w transporcie świń
FOTO: Urszula Pałyska

W przypadku świń dużych, tuczników, loch, knurów, transport w pomieszczeniach ułatwiają specjalne wózki do padliny. Są specjalnie przygotowane, aby wjechać w trudno dostępne miejsca i przy użyciu korby i linki wciągnąć ciężkie zwierzę na wózek i z mniejszym wysiłkiem na kołach przetransportować je do punktu odbioru lub chłodni. Aby wrzucić duże zwierzęta do kontenerów, potrzebujemy ładowarki teleskopowej z łyżką. Łyżka do padliny nie może być używana do żadnych innych prac! Po każdym użyciu należy ją dokładnie umyć i zdezynfekować.

Należy również pamiętać, że magazyn/chłodnia świń padłych to punkt wysokiego ryzyka w systemie bioasekuracji. Często dochodzi w tym miejscu do łamania zasad bioasekuracji fermy. Najważniejsza zasada brzmi: nic, co weszło do magazynu, nie może wrócić do budynku ze zwierzętami. W praktyce oznacza to osobne pojemniki, osobne buty, odzież ochronną jednorazową, używanie rękawiczek jednorazowych oraz dużo mycia i dezynfekcji. Padlinę w miejscach jej przeznaczenia najlepiej umieszczać na koniec dnia pracy.

Urszula Pałyska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. wrzesień 2026 11:02