Rolnik zyskał spokój dla stada – czy tylko chwilowy?
Jacek Buszta, hodowca z Zachodniopomorskiego, poinformował naszą redakcję, że strzelnica, z którą od ponad roku zmaga się jego stado, została zamknięta przez policję. Funkcjonariusze wkroczyli do akcji po otrzymaniu zawiadomienia od rolnika, który wskazał, że na jednej z działek, na których działa obiekt, nie został zatwierdzony regulamin.
Przypomnijmy, że zgodnie z obowiązującym prawem na tego typu obiekty nie jest wymagane pozwolenie – kluczowa okazała się więc kwestia formalna regulaminu działki. To jednak nie koniec wielomiesięcznego sporu, ponieważ planowane są kolejne spotkania, które mają rozstrzygnąć, co dalej z funkcjonowaniem strzelnicy.
Policja zamyka strzelnicę
Na miejsce strzelnicy, w sobotę 7 marca, wkroczyli funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Gryfinie, którzy zdecydowali o zamknięciu obiektu. Nasza redakcja zwróciła się do policji o komentarz w tej sprawie.
– Informuję, że gryfińscy policjanci dnia 7 marca br. przeprowadzili interwencję na terenie strzelnicy w Mielenku Gryfińskim, podczas której, w związku z podejrzeniem nieprawidłowości polegającej na braku regulaminu na jednej z działek, gdzie usytuowana jest strzelnica, podjęta została decyzja o wstrzymaniu funkcjonowania obiektu. Ponadto dodam, że aktualnie prowadzone są czynności wyjaśniające w tej sprawie – poinformował nas asp. Jakub Kuźmowicz, oficer prasowy KPP w Gryfinie.
Próby kontaktu z PINB
Zwróciliśmy się również do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Gryfinie o udzielenie informacji dotyczącej wyniku kontroli przeprowadzonej 21 października 2025 roku na terenie strzelnicy w Mielenku Gryfińskim. Kontrola miała na celu weryfikację legalności i poprawności procedury utworzenia obiektu zgodnie z przepisami prawa budowlanego. Niestety, do tej pory nie otrzymaliśmy odpowiedzi ze strony inspektoratu.
Zwierzęta odetchną, ale rolnik w tarapatach
Podczas gdy zwierzęta odzyskały chwilowy? spokój, rolnik wciąż go nie ma. Bractwo kurkowe zgłosiło bowiem hodowcę do prokuratury za zakłócenie miru strzelnicy. Postawiono mu zarzuty i przesłuchano w charakterze podejrzanego, jak nas informuje.
Hodowca bydła alarmował od dłuższego czasu
Przypomnijmy, że Jacek Buszta od roku alarmował, że działalność strzelnicy znacząco utrudnia prowadzenie jego gospodarstwa. Wystrzały stresowały bydło, zagrażały jego bezpieczeństwu i dobrostanowi. Rolnik wielokrotnie zgłaszał problem lokalnym władzom, a nawet publicznie apelował o interwencję ministra rolnictwa, dokumentując swoje zarzuty zdjęciami i nagraniami filmowymi.
Skutki dla hodowli
Hałas ze strzelnicy utrudnia codzienne życie i pracę rolnika. Krowy są w permanentnym stresie, co przekłada się na mniejsze przyrosty masy, poronienia, spadki mleczności i zwiększone ryzyko wypadków w stadzie. Buszta wskazuje też, że problem dotyka lokalną społeczność, która również odczuwa skutki działalności obiektu.
Problem formalny, ale sprawa wciąż otwarta
Zamknięcie strzelnicy przez policję nie wynika z samej działalności sportowej, lecz z braku zatwierdzonego regulaminu użytkowania działki, co jest obowiązkowym wymogiem prawnym. Sprawa wciąż jest w toku. Jak informuje hodowca, w środę 18 br. marca planowane jest spotkanie z udziałem przedstawicieli gminy, nadleśnictwa i bractwa kurkowego. Zaproszony został także PINBUD, który jednak odmówił udziału, jak informuje nas rolnik. Ze strony wioski zaproszono hodowcę i sołtysa. Nasza redakcja będzie na bieżąco informować o wszystkich nowych ustaleniach.
Agnieszka Sawicka
