Socha chce pilotażu po godz. 16
W nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych Grzegorz Socha porównuje wjazd na giełdę owocowo-warzywną w Sandomierzu z dojazdem do galerii handlowej. Zwraca uwagę na szlabany i opłaty przy targowisku oraz brak opłaty za wjazd przy galerii.
– Giełda Sandomierz, szlabany, kasa. Taki to jest wjazd. Wjazd pod galerię. Zero szlabanów, zero kasy. Po prostu wjeżdżamy – mówi w nagraniu.
Wicemarszałek przekonuje, że po południu na giełdzie jest niewielki ruch i klienci indywidualni mogliby robić tam zakupy samochodem.
– Jest po godzinie 16. Bardzo bezpiecznie. Można sobie jeździć tutaj. Robić kółka – mówi w nagraniu.
Socha proponuje, by darmowy wjazd przetestować we wtorki, środy i czwartki od godz. 16 do 22. Wzywa też radnych i burmistrza do odwiedzenia giełdy i rozmowy ze sprzedającymi oraz kupującymi.
– Zróbcie pilotażowo darmowy wjazd na giełdę. Wtorek, środa, czwartek od 16 do 22 – apeluje.
Wicemarszałek wspomina również o możliwych udogodnieniach, takich jak niewielki parking i wypożyczalnia małych wózków. Argumentuje, że ułatwiłyby zakupy osobom, które obecnie poruszają się po targowisku pieszo.
Radny popiera pomysł, ale pyta o finansowanie
O propozycję zapytałam radnego Sandomierza Waldemara Białousza. Podkreślił, że interesuje go ona zarówno jako radnego i mieszkańca, jak i osoby odwiedzającej giełdę.
– Generalnie to jest słuszna koncepcja i słuszny pomysł – mówi Białousz.
Radny zwraca jednak uwagę, że rezygnacja z opłat oznaczałaby mniejsze wpływy. Jak zaznacza, trzeba wyjaśnić, jakie możliwości finansowe mają miasto i zarządca targowiska oraz kto miałby pokryć koszt pilotażu.
– Z drugiej strony są też konkretne uwarunkowania finansowe, budżetowe miasta i oczywiście sama giełda – mówi. Dodaje, że przed wprowadzeniem rozwiązania trzeba poznać „opcje i możliwości”.
Białousz nie wskazuje konkretnego źródła finansowania, ale oczekuje, że do apelu o darmowy wjazd zostaną dołączone propozycje dotyczące kosztów.
– Jeżeli ktoś ma bardzo nośny i popularny i dobry pomysł, no to zakładam, że do tego pomysłu również dołoży jakieś propozycje rozwiązań, no bardzo konkretnych. Tego bym oczekiwał – mówi radny.
W rozmowie zaznaczył też, że nie zna dokładnie zasad rozliczeń zarządcy giełdy. Dlatego — jego zdaniem — przed decyzją o pilotażu trzeba ustalić, jak wyglądałby podział kosztów między zainteresowane instytucje.
Białousz przyjął zaproszenie Sochy
Socha zwrócił się do radnych Sandomierza i zachęcił ich, by przyszli z nim na giełdę.
– Panie radny Boleski, panie radny Białouszu, Chojnacki i inni panowie w Radzie. Może czas nie myśleć po linii partii, nie myśleć po linii nawet burmistrza. Tylko pomyśleć, co by chcieli mieszkańcy – mówi.
Zapytałam Białousza, czy przyjmie zaproszenie wicemarszałka. Radny zadeklarował, że chętnie spotka się z nim po południu.
– Chętnie na takie spotkanie właśnie w godzinach popołudniowych […] się stawię – odpowiedział. Dodał, że zna problem ze zbytem, z którym mierzą się rolnicy, i podkreślił: – Ja osobiście popieram pomysł.
Czy darmowy wjazd zwiększyłby ruch?
W rozmowie pojawiła się również kwestia organizacji ruchu. Białousz zastanawiał się, kto koordynowałby wjazd, gdyby bezpłatna możliwość przyciągnęła więcej osób w tym samym czasie. Ewentualne kolejki i obciążenie dojazdów — jak wynika z jego wypowiedzi — należałoby sprawdzić przed rozpoczęciem pilotażu.
Socha przekonuje, że handel hurtowy kończy się zwykle około godz. 14–15, a później na giełdzie pozostają sprzedający, którzy nie znaleźli jeszcze nabywców na towar. W jego ocenie opłata za wjazd może zniechęcać klientów, którzy chcieliby kupić mniejsze ilości produktów.
Wicemarszałek przedstawia darmowy wjazd jako sposób na ułatwienie zakupów bezpośrednio u sprzedających, w tym lokalnych producentów owoców i warzyw. Jego zdaniem mogłoby to pomóc skrócić łańcuch dostaw.
Redakcja pyta miasto i zarządcę giełdy
Pod koniec czerwca zwróciłam się do Targowisk Miejskich — Samorządowego Zakładu Budżetowego w Sandomierzu, który zarządza giełdą — z pytaniem o możliwość czasowego, bezpłatnego wjazdu dla klientów indywidualnych. Nie otrzymałam wówczas odpowiedzi. Ponowiłam prośbę w lipcu, ale również nie uzyskałam stanowiska.
Po kolejnym apelu Sochy ponownie zapytałam zarządcę giełdy o możliwe przeszkody organizacyjne i finansowe, alternatywne ułatwienia dla klientów oraz dane dotyczące ruchu po godz. 16. O stanowisko poprosiłam również burmistrza Sandomierza. Pytam m.in., czy miasto rozważa pilotaż, kto mógłby podjąć decyzję o zmianie zasad wjazdu i jak można byłoby pokryć koszty rezygnacji z opłat.
Do sprawy wrócę po otrzymaniu odpowiedzi.
Agnieszka Sawicka
