Ustawa o aktywnym rolniku wstrzymana, ale krytyka trwaA Sawicka/Canva
StoryEditoraktywny rolnik

Dopłaty 2026 wywołały burzę. „Za dużo podziałów”

26.02.2026., 07:30h

Rolnicy nie kryją nerwów po ostatnich decyzjach wokół dopłat i ustawy o aktywnym rolniku. Podczas protestu mówili nam, że zamiast rozwiązań pojawił się chaos i kolejne podziały między gospodarstwami. Ich zdaniem takie zmiany tylko dolewają oliwy do ognia.

Ustawa o aktywnym rolniku nie rozwiązuje problemów

Podczas protestu we Wrocławiu rolnicy wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec zawetowanego już przez prezydenta projektu ustawy o aktywnym rolniku. Ich zdaniem, w proponowanej formie, ustawa nie rozwiązywała najważniejszych problemów w rolnictwie, a decyzja prezydenta o zawetowaniu ustawy została przyjęta z ulgą.

Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" RI, podkreślał, że oczekiwania organizacji rolniczych były jasne.

– Nie da się ukryć, że organizacje rolnicze jednogłośnie mówią o tym, że ta ustawa w tej formie jest zła – zaznaczył.

Rolnicy oczekiwali ustawy, która realnie ograniczyłaby patologie w systemie, a nie tworzyłaby dodatkowe obowiązki.

Absurdalne obowiązki dla rolników i problemy systemowe

Wawrzyniak wskazywał, że projekt ustawy nakładał obowiązki na gospodarstwa rodzinne, nie rozwiązując jednocześnie problemów związanych z dużymi przedsiębiorstwami czy przysłowiowymi „taksówkarzami z Warszawy”. Obowiązek wykazywania faktur i kosztów był dodatkowym obciążeniem, które wobec małych gospodarstw został zawieszony tylko na rok.

– Nie likwidowała jednohektarowych gospodarstw, ani dużych gospodarstw ponad 1500 hektarów. Nie było mowy o cappingu – podkreślał Wawrzyniak.

Dodał też, że ustawa nie odnosiła się do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i nie rozwiązywała problemu nabywania ziemi przez osoby nieuprawnione.

Rolnicy chcą dialogu zamiast chaosu

Rolnicy podkreślali potrzebę wspólnego ustalania rozwiązań. Wawrzyniak apelował o współpracę między Prezydentem, organizacjami rolniczymi i Ministerstwem.

– Liczymy na to, że Prezydent zaprosi organizacje rolnicze do siebie i jeszcze raz nad tą ustawą usiądzie. Tu nikt nie ma złych intencji, trzeba to ustalić razem, w pełnym dialogu – mówił Wawrzyniak.

Jednocześnie krytykował chaotyczne działania władz i niejasne stanowiska Prezesa Izby.

– Jeżeli Prezes Izby Rolniczej opowiada się przeciw, a tydzień później podpisuje się za ustawą, to dla nas jest pełne niezrozumienie. Albo się stoi po jednej stronie, albo po drugiej, a nie w rozkroku – podkreślał.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD VIDEO

Łukasz Smolarczyk: temat zastępczy i problemy globalne

Wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu, Łukasz Smolarczyk, określił ustawę jako „temat zastępczy”.

– Ja powiem wprost, my nie mamy dzisiaj czasu na ustawę o aktywnym rolniku. To są tematy zastępcze. Mamy niekorzystne umowy handlowe – mówił.

Podkreślił, że obecnie rolnictwo stoi przed znacznie większymi wyzwaniami globalnymi, jak umowy handlowe z Mercosur, Ukrainą, Australią i USA.

– Tych problemów globalnych mamy tak dużo, że nie powinniśmy dzielić środowiska rolniczego na małych i na dużych. Za dużo tych podziałów jest – apelował Smolarczyk.

Na zakończenie podsumował: – I bardzo dobrze, że prezydent zawetował tę ustawę. Bardzo się obawiamy jako całe środowisko rolnicze.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. luty 2026 10:01