Ustawa o aktywnym rolniku nie rozwiązuje problemów
Podczas protestu we Wrocławiu rolnicy wyrazili zdecydowany sprzeciw wobec zawetowanego już przez prezydenta projektu ustawy o aktywnym rolniku. Ich zdaniem, w proponowanej formie, ustawa nie rozwiązywała najważniejszych problemów w rolnictwie, a decyzja prezydenta o zawetowaniu ustawy została przyjęta z ulgą.
Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" RI, podkreślał, że oczekiwania organizacji rolniczych były jasne.
– Nie da się ukryć, że organizacje rolnicze jednogłośnie mówią o tym, że ta ustawa w tej formie jest zła – zaznaczył.
Rolnicy oczekiwali ustawy, która realnie ograniczyłaby patologie w systemie, a nie tworzyłaby dodatkowe obowiązki.
Absurdalne obowiązki dla rolników i problemy systemowe
Wawrzyniak wskazywał, że projekt ustawy nakładał obowiązki na gospodarstwa rodzinne, nie rozwiązując jednocześnie problemów związanych z dużymi przedsiębiorstwami czy przysłowiowymi „taksówkarzami z Warszawy”. Obowiązek wykazywania faktur i kosztów był dodatkowym obciążeniem, które wobec małych gospodarstw został zawieszony tylko na rok.
– Nie likwidowała jednohektarowych gospodarstw, ani dużych gospodarstw ponad 1500 hektarów. Nie było mowy o cappingu – podkreślał Wawrzyniak.
Dodał też, że ustawa nie odnosiła się do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i nie rozwiązywała problemu nabywania ziemi przez osoby nieuprawnione.
Rolnicy chcą dialogu zamiast chaosu
Rolnicy podkreślali potrzebę wspólnego ustalania rozwiązań. Wawrzyniak apelował o współpracę między Prezydentem, organizacjami rolniczymi i Ministerstwem.
– Liczymy na to, że Prezydent zaprosi organizacje rolnicze do siebie i jeszcze raz nad tą ustawą usiądzie. Tu nikt nie ma złych intencji, trzeba to ustalić razem, w pełnym dialogu – mówił Wawrzyniak.
Jednocześnie krytykował chaotyczne działania władz i niejasne stanowiska Prezesa Izby.
– Jeżeli Prezes Izby Rolniczej opowiada się przeciw, a tydzień później podpisuje się za ustawą, to dla nas jest pełne niezrozumienie. Albo się stoi po jednej stronie, albo po drugiej, a nie w rozkroku – podkreślał.
DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD VIDEO
Łukasz Smolarczyk: temat zastępczy i problemy globalne
Wiceprezes Izby Rolniczej w Opolu, Łukasz Smolarczyk, określił ustawę jako „temat zastępczy”.
– Ja powiem wprost, my nie mamy dzisiaj czasu na ustawę o aktywnym rolniku. To są tematy zastępcze. Mamy niekorzystne umowy handlowe – mówił.
Podkreślił, że obecnie rolnictwo stoi przed znacznie większymi wyzwaniami globalnymi, jak umowy handlowe z Mercosur, Ukrainą, Australią i USA.
– Tych problemów globalnych mamy tak dużo, że nie powinniśmy dzielić środowiska rolniczego na małych i na dużych. Za dużo tych podziałów jest – apelował Smolarczyk.
Na zakończenie podsumował: – I bardzo dobrze, że prezydent zawetował tę ustawę. Bardzo się obawiamy jako całe środowisko rolnicze.
Agnieszka Sawicka
