Wracamy do protestu rolników na drodze S3, który rozpoczął się 22 czerwca. Rolnicy protestowali przeciwko pogarszającej się opłacalności produkcji, niskim cenom skupu, rosnącym kosztom prowadzenia gospodarstw i – jak podkreślali – brakowi dialogu z rządem. Choć zapowiadali blokadę „do skutku”, zgromadzenie zostało rozwiązane po niespełna trzech godzinach, o czym informowaliśmy w artykule "Rolnicy zablokowali S3. Po 3 godzinach gmina przerwała protest".
Teraz swoje stanowisko w tej sprawie przedstawił naszej redakcji burmistrz Gminy Gryfino.
Burmistrz odpowiada po rozwiązaniu protestu rolników na S3
Nasza redakcja zwróciła się do Urzędu Miasta i Gminy Gryfino z pytaniami o powody rozwiązania zgromadzenia. Burmistrz przedstawił wyjaśnienia.
Na jakiej podstawie rozwiązano zgromadzenie?
Jak informuje burmistrz, decyzja o rozwiązaniu protestu w Zachodniopomorskiem miała podstawę w obowiązujących przepisach.
– Decyzja została wydana na podstawie art. 20 ust. 1-3 ustawy Prawo o zgromadzeniach oraz art. 104 Kodeksu postępowania administracyjnego.
Dlaczego gmina przerwała protest?
Według samorządu kluczowe znaczenie miały względy bezpieczeństwa oraz sposób prowadzenia protestu.
– Głównymi przyczynami były zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz mienia w znacznych rozmiarach, a także prowadzenie zgromadzenia w sposób naruszający przepisy Prawa o zgromadzeniach. Organizatorzy zmienili bowiem formę i czas trwania protestu (ze wskazanych w zawiadomieniu blokad trwających 2-4 godziny na blokady całodobowe), co uniemożliwiło służbom zapewnienie bezpieczeństwa.
To właśnie zmiana zapowiedzianego charakteru protestu, zdaniem gminy, miała przesądzić o konieczności zakończenia zgromadzenia.
Organizatorzy byli wcześniej ostrzegani?
Urząd podkreśla, że przed rozwiązaniem zgromadzenia prowadzono rozmowy z organizatorami, a uczestnicy otrzymali ostrzeżenia.
– Przedstawiciele Burmistrza Miasta i Gminy Gryfino obecni na miejscu informowali organizatorów o dopuszczalnych granicach zgromadzenia i ostrzegali, że kontynuowanie blokady po wyznaczonym czasie może skutkować rozwiązaniem protestu. Dodatkowo przed wydaniem decyzji ustnej uczestnicy zostali dwukrotnie ostrzeżeni.
Gmina: protest stwarzał zagrożenie na drodze S3
Burmistrz zaznacza również, że podzielił ocenę policji dotyczącą bezpieczeństwa podczas protestu.
– Burmistrz Miasta i Gminy Gryfino podzielił ocenę Policji, że blokada drogi ekspresowej S3 stwarzała realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi oraz bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wskazano m.in. na powstawanie zatorów, utrudnienia w dojeździe służb ratunkowych oraz ryzykowne zachowania kierowców, takie jak jazda „pod prąd”.
Rolnicy zapowiadają dalsze działania
Przypomnijmy, co mówił po rozwiązaniu protestu jeden z organizatorów, Adam Walterowicz.
– Chcieliśmy przez tydzień czasu doprowadzić do tego, że policja zrobiła objazdy – to wszystko – nie było zagrożenia (...) Policja zrobiła objazdy, nie było zagrożenia. Owszem, wolniej jeździli, ale spokojniej. I nawet bardziej bezpiecznie – informował.
Walterowicz zapowiedział również, że organizatorzy rozważają skierowanie sprawy do sądu. Spór dotyczący rozwiązania protestu na S3 może więc mieć swój dalszy ciąg.
– Musimy się odwołać – potwierdził Paweł Toporek na antenie Radio Szczecin.
Co dalej?
Co z postulatami protestujących rolników?
– Czekamy na stronę rządową, czekamy na premiera – mówił Paweł Toporek na antenie Radia Szczecin.
A co z dalszymi protestami?
– Myślimy o tym, żeby protest był skuteczny, ale nie dotkliwy – odpowiedział.
Agnieszka Sawicka
