Ile będzie kosztować pszenica i rzepak? Banki pokazały nowe prognozy cenJustyna Czupryniak/canva
StoryEditorceny zbóż i rzepaku

Ile będzie kosztować pszenica i rzepak? Banki pokazały nowe prognozy cen

24.07.2026., 08:30h
Agnieszka KozłowskaAgnieszka Kozłowska

Światowe zbiory oleistych rysują się jako bardzo dobre. Zwiększają się natomiast obawy o wysokość tegorocznych zbiorów zbóż, w tym zwłaszcza kukurydzy, co oczywiście znajduje odzwierciedlenie w rosnących notowaniach cenowych. Na ich poziom (ale też na poziom notowań oleistych) ma też wciąż wpływ konflikt na Bliskim Wschodzie oraz zaogniająca się sytuacja w basenie Morza Czarnego. Jakie są więc w tej sytuacji konkretne przewidywania cenowe na najbliższy czas?

Pogoda obniża prognozy zbiorów kukurydzy

Na spadek światowej produkcji zbóż w sez. 2026/27 wskazywali już w swoich analizach eksperci banków PKO BP czy Credit Agricole, o czym informowaliśmy na łamach portalu. Jak czytamy natomiast w najnowszym raporcie analityków banku PEKAO SA, Amerykański Departament Rolnictwa (USDA) w lipcowym raporcie istotnie zredukował prognozę światowych zbiorów kukurydzy w sezonie 2026/27. Ich obecny poziom jest o 2% niższy w porównaniu do poprzedniego roku gospodarczego. Równolegle oczekiwany jest tylko niewielki spadek konsumpcji (-0,2% r/r).

- Oznacza to wzrost napięć w światowym bilansie kukurydzy, co obrazuje redukcja zapasów. Na koniec przyszłego sezonu ich poziom ma być najniższy od ponad dekady – zaznaczono w analizie PEKAO SA.

Jak dodano, w Unii Europejskiej rosną natomiast obawy o wolumen tegorocznych zbiorów, co jest wynikiem fali upałów z drugiej połowy czerwca i – co warte podkreślenia - ryzyka pogodowe dotyczą głównie kukurydzy.

Eksperci banku zaznaczają, że po ogłoszeniu rozejmu na Bliskim Wschodzie notowania ropy uległy osłabieniu, co przełożyło się również na spadki na rynku zbóż. Czynnikiem, który wywierał dodatkową presję było rozpoczęcie zbiorów w Stanach Zjednoczonych. Ale nastroje zaczęły się zmieniać w drugiej połowie czerwca. Najpierw fala upałów w Europie oraz obawy o ich wpływ na tegoroczne zbiory przyczyniły się do odbicia cen i tym samym do odrobienia strat z poprzednich tygodni. Wzrost niepewności dotyczył przede wszystkim kukurydzy, z uwagi na wcześniejszy etap rozwoju tych roślin i tym samym większą wrażliwość na wysokie temperatury. Dodatkowo w pierwszej połowie lipca wróciły napięcia na Bliskim Wschodzie, co wywołało odbicie cen ropy i miało wpływ również na notowania zbóż. Zaognieniu uległa też sytuacja w basenie Morza Czarnego, gdzie wzajemne ataki Rosji i Ukrainy ograniczyły możliwość eksportu morskiego.

Jakie będą ceny zbóż?

Jak czytamy w jednym z komentarzy Mirosława Marciniaka, analityka Info Grain, znaczący wzrost napięcia w regionie Morza Czernego stanowić będzie „paliwo” dla kapitału spekulacyjnego. W jego ocenie dalsza eskalacja konfliktu przyniesie kontynuację wzrostów notowań pszenicy.

- Na dziś trudno jednak mówić o powtórce scenariusza z roku 2022, gdyż Ukraina ma znacznie lepiej przygotowane alternatywne drogi eksportu, a kluczowi importerzy dysponują znacznie większą własną produkcją. Nie należy także wykluczyć większego zaangażowania światowych organizacji, które podobnie jak w roku 2022 będą dążyć do deeskalacji na Morzu Czarnym, obawiając się nadmiernego wzrostu cen żywności w najbiedniejszych krajach. A to z kolei może zaowocować silną korektą notowań na giełdach towarowych. Dlatego jedyną słuszną strategią w obecnej sytuacji jest wykorzystywanie wzrostów do sukcesywnej sprzedaży tegorocznych zbiorów i uśredniania cen – uważa Mirosław Marciniak.

Zdaniem analityków PEKAO SA, w czerwcu w Polsce ceny skupu pszenicy i kukurydzy pozostawały niższe w relacji rocznej (-6%), ale obserwowany wzrost napięć będzie dla nich wsparciem, co najmniej, w krótkim okresie. Według danych zebranych przez redakcję Top Agrar Polska na dzień 21 lipca br., średnia cena pszenicy konsumpcyjnej w naszym kraju przekroczyła już poziom 810 zł/t a paszowej 757 zł/t.

Analitycy Credit Agricole prognozują natomiast, że ceny pszenicy i kukurydzy w Polsce wyniosą odpowiednio ok. 850 zł/t i 800 zł/t na koniec 2026 r. i ok. 900 zł/t dla obu zbóż na koniec 2027 r.

- Głównymi czynnikami ryzyka dla naszej prognozy są warunki agrometeorologiczne wśród kluczowych światowych producentów i eksporterów zbóż, a także dalszy rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie – zaznaczają jednak eksperci CA.

W podobnym tonie wypowiadają się natomiast analitycy PKO BP: - Relatywnie wysoka światowa podaż zbóż nie stwarza warunków do istotnych podwyżek, choć na jej ostateczny kształt mogą wpłynąć uwarunkowania pogodowe (m.in. efekt El Niño). Ryzykiem pozostaje trwałość porozumień dotyczących deeskalacji konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nie wykluczamy zatem podwyższonej zmienności cen surowców rolnych w kolejnych kwartałach – czytamy w raporcie PKO BP.

Pozytywne prognozy dla roślin oleistych

Jak informują analitycy PEKAO SA, według projekcji USDA światowy rynek roślin oleistych w nowym sezonie pozostanie pod wpływem komfortowej sytuacji podażowej. Zbiory soi, najważniejszej rośliny, mają osiągnąć 442 mln ton, bijąc kolejny rekord (efekt wyższej produkcji w Brazylii oraz USA). Równolegle jest spodziewany aż 13-procentowy, wzrost światowych zbiorów słonecznika, co wynika z oczekiwanej wysokiej produkcji w Rosji. Pozytywnie wyglądają też prognozy dla rzepaku. Zbiory wszystkich głównych roślin oleistych mają być wyraźnie wyższe niż średnia 5-letnia.

- Podobnie jak na rynku zbóż, również w przypadku roślin oleistych obserwujemy w ostatnim okresie odwrócenie trendów cenowych. Notowania odbiły pod wpływem eskalacji działań wojennych i tym samym wzrostu napięć na świecie. Nie zdołały ich wyhamować pozytywne prognozy bilansu – podkreślają w swojej analizie eksperci PEKAO SA.

Konflikty dodatkowo windują ceny oleistych

W swoim raporcie analitycy PEKAO SA wskazują, że zaostrzenie się konfliktu na Bliskim Wschodzie winduje ceny ropy. W pierwszej połowie lipca notowania Brent wzrosły o 18%. Jest to poziom wyraźnie niższy niż szczyty z marca oraz kwietnia, niemniej drożejąca ropa wywiera presję na rynek oleistych. Soja na amerykańskiej giełdzie CBOT w ciągu dwóch tygodni zdrożała o 4%. Odbicie widać też na rynku rzepaku.

- Wzajemne ataki Rosji i Ukrainy, co najmniej w krótkim okresie, mogą ograniczyć wysyłki drogą morską z tych krajów, co zwiększa niepewność wśród uczestników rynku. Oba kraje są czołowymi eksporterami nie tylko zbóż, ale również roślin oleistych – podkreślają eksperci PEKAO SA.

Konkretne przewidywania cenowe dla rzepaku znajdujemy jednak w raporcie Credit Agricole: - Ostatnie miesiące przyniosły lekki wzrost cen skupu rzepaku, wspierany przez napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, które oddziałują na rynek poprzez ceny ropy, premię za ryzyko oraz kanał biopaliwowy. Wsparciem dla cen są również pierwsze prognozy bilansu rzepaku w sezonie 26/27, wskazujące na silniejszy wzrost zużycia niż produkcji i lekkie obniżenie relacji zapasów do zużycia. Uwzględniając czynniki krajowe, prognozujemy, że na koniec 2026 r. cena skupu rzepaku wyniesie ok. 2350 zł/t i ok. 2450 zł/t na koniec 2027r. Głównymi czynnikami ryzyka dla naszej prognozy są warunki agrometeorologiczne u kluczowych producentów i eksporterów roślin oleistych, kolejne szacunki światowej produkcji roślin oleistych w sezonie 26/27 oraz dalszy rozwój sytuacji geopolitycznej na Bliskim Wschodzie.

Wg najświeższych danych TAP, średnia cena rzepaku w krajowych punktach skupu wzrosła w ciągu tygodnia o 87 zł, osiągając 2322 zł/t. Firmy handlowe oferują obecnie od 2200 do 2400 zł/t, natomiast część zakładów tłuszczowych płaci nawet 2450 zł/t.

Opr. Agnieszka Kozłowska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
24. lipiec 2026 08:54