Resort szykuje programy dla rolników. Chodzi o wspólne działanie i lepsze ceny
Ministerstwo rolnictwa zapowiada działania, które mają zachęcić rolników do zrzeszania się i wspólnego występowania na rynku. Temat pojawił się podczas spotkania Lubelskiego Stowarzyszenia Rolniczego z wiceminister rolnictwa Małgorzatą Gromadzką.
Jak podkreślała wiceminister, jednym z problemów polskiego rolnictwa jest zbyt słaba pozycja pojedynczego gospodarstwa wobec dużych odbiorców, przetwórców i sieci handlowych.
Rolnik sam ma słabą pozycję negocjacyjną
Wiceminister wskazywała, że resort chce poprawić pozycję rolnika w łańcuchu dostaw. Chodzi o to, by większa część wartości z produkcji rolnej zostawała u producentów, a nie u pośredników i żeby było łatwiej negocjować cenę skupu.
– W tej chwili rolnik, który ma 10–15 hektarów, nie ma takiej pozycji negocjacyjnej, jakby to było powiedzmy 100–150 rolników łącznie – mówiła Małgorzata Gromadzka.
Dlatego ministerstwo chce wspierać tworzenie grup producenckich, spółdzielni i innych form wspólnego działania rolników.
W czerwcu ma ruszyć konkurs na grupy producentów rolnych
Wiceminister zapowiedziała, że w czerwcu ma zostać ogłoszony konkurs wspierający tworzenie grup i spółdzielni.
– W czerwcu będzie ogłoszony konkurs na tworzenie grup i spółdzielni, na zrzeszanie się rolników. Więc jeżeli byście chcieli się integrować, to taką informację do państwa wyślemy – mówiła Gromadzka.
Jak dodała, resort ma środki finansowe na ten cel i chce, by rolnicy korzystali z nich w praktyce.
Kolejne wsparcie jesienią. Tym razem dla producentów świń
To nie koniec planów. Według zapowiedzi ministerstwa kolejny nabór ma pojawić się jesienią.
– Na jesieni, w trzecim kwartale, planujemy ogłosić konkurs dotyczący też zrzeszania się rolników produkujących trzodę chlewną – zapowiedziała wiceminister.
Resort chce również przed wakacjami przedstawić propozycje regulacji prawnych ułatwiających tworzenie i funkcjonowanie grup rolników.
Rolnicy pytali o nawozy i wspólne zakupy
Podczas spotkania rolnicy zwracali uwagę, że wspólne działanie jest potrzebne nie tylko przy sprzedaży płodów rolnych, ale także przy zakupie środków produkcji, zwłaszcza nawozów.
Przedstawiciele Lubelskiego Stowarzyszenia Rolniczego mówili, że wcześniej próbowali rozmawiać z Grupą Azoty o wspólnych zakupach, ale nie zostali potraktowani jak realny partner handlowy.
– My ze spotkania wyszliśmy tak naprawdę nie jako partner do rozmowy, nie jako klient, który chce nabyć partię towarów, tylko jako mała główka od igiełki, która przyszła przeszkadzać – mówił przedstawiciel rolników.
Sprzedaż bezpośrednia nawozów dla rolników
Wiceminister Gromadzka zapewniała, że obecne kierownictwo Grupy Azoty ma być bardziej otwarte na rozmowy z rolnikami. Zapowiedziała też prace nad rozwiązaniami, które pozwoliłyby lepiej zabezpieczać potrzeby krajowych gospodarstw.
Rolnicy wskazywali, że konieczny jest system stałych, przewidywalnych zamówień. Chodzi o to, by zakłady mogły planować produkcję, a rolnicy odbierali nawozy sukcesywnie.
– Rolnicy skłonni by byli odbierać konkretne ilości nawozów. Po prostu trzeba wymyślić system, żeby rolnicy odbierali nawozy sukcesywnie i wtedy to będzie funkcjonować – wskazywali uczestnicy spotkania.
Resort: trzeba budować silniejsze struktury rolników
Z wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa wynika, że zrzeszanie rolników ma być jednym z narzędzi wzmacniania ich pozycji na rynku. Dotyczy to zarówno sprzedaży produktów rolnych, jak i zakupów nawozów czy innych środków produkcji.
Małgorzata Gromadzka podkreślała, że ministerstwo chce rozmawiać z rolnikami i wspólnie wypracowywać rozwiązania.
– My jesteśmy od tego, żeby państwu pomagać i te środki finansowe w ministerstwie są właśnie na tworzenie i zrzeszanie się producentów rolnych – mówiła wiceminister.
Kamila Szałaj
