Kupił ciągnik z dopłatą, miał oddać pieniądze. Sąd stanął po stronie rolnika - zdjęcie poglądowemw
StoryEditorsprawa Belarusa

Kupił ciągnik z dopłatą, miał oddać pieniądze. Sąd stanął po stronie rolnika

29.03.2026., 16:30h

Kupił ciągnik z dopłatą, miał oddać pieniądze. Sąd stanął po stronie rolnika – Naczelny Sąd Administracyjny uchylił decyzję ARiMR, dając ważny sygnał w sprawie ciągników Belarus.

Kupił ciągnik z dopłatą, miał oddać pieniądze

Całość zaczęła się w 2016 r., kiedy młody rolnik złożył wniosek o wsparcie w ramach działania „Premie dla młodych rolników”. W biznesplanie jasno wskazał, że zamierza kupić ciągnik rolniczy o mocy ok. 90–95 KM za ok. 100 tys. zł. Pomoc została mu przyznana, a zakup zrealizował w 2017 r.

Na tym etapie wszystko wyglądało standardowo. Problemy pojawiły się dopiero kilka lat później, gdy ARiMR wróciła do sprawy w ramach weryfikacji dokumentów. Agencja zaczęła badać, czy ciągnik rzeczywiście spełniał warunek „nowej maszyny”, który jest jednym z kluczowych wymogów w tym działaniu PROW.

Zarejestrowany to nie nowy

Rolnik przedstawił oświadczenia sprzedawcy, że maszyna była fabrycznie nowa. Jednak ARiMR ustaliła, że ciągnik został wyprodukowany wcześniej (w 2015 r.) a przede wszystkim był już wcześniej zarejestrowany na Białorusi. Na tej podstawie Agencja uznała, że maszyna nie jest nowa, a więc rolnik nie zrealizował biznesplanu zgodnie z warunkami programu.

Efekt był bardzo dotkliwy. ARiMR odmówiła wypłaty drugiej raty pomocy, a następnie podjęła decyzję o zwrocie wypłaconych pieniędzy jako nienależnie pobranych środków.

Sprawa trafiła do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanął po stronie ARiMR i uznał, że skoro ciągnik był wcześniej zarejestrowany, to nie może być traktowany jako nowy.

Interpretacja definicji "nowa maszyna"

Klucz całej sprawy sprowadzał się do interpretacji jednego pojęcia – „nowa maszyna”.

Organy i sąd I instancji przyjęły podejście formalne. Odwołały się do definicji znanych z innych przepisów, m.in. prawa o ruchu drogowym i regulacji unijnych dotyczących homologacji. W tych przepisach „nowy pojazd” często oznacza taki, który:

  • nie był wcześniej rejestrowany,
  • spełnia określone kryteria wieku lub przebiegu.

W efekcie uznano, że sam fakt wcześniejszej rejestracji przesądza sprawę – niezależnie od tego, czy maszyna faktycznie była używana.

Rolnik argumentował inaczej. Wskazywał, że ciągnik był faktycznie nieużywany, taka forma dystrybucji (wcześniejsza rejestracja za granicą) była standardem w przypadku tej marki ciągników, a ponadto przepisy PROW nie odsyłają do definicji z prawa o ruchu drogowym.

Sąd stanął po stronie rolnika

Naczelny Sąd Administracyjny całkowicie zmienił podejście do sprawy. Uznał, że wcześniejsza interpretacja była błędna, bo pomijała najważniejszą rzecz – cel przepisów unijnych i PROW.

W uzasadnieniu podkreślono, że wsparcie dla młodych rolników ma służyć modernizacji gospodarstw, chodzi o wprowadzanie nowych technologii i zwiększenie konkurencyjności, dlatego warunek „nowości” należy rozumieć funkcjonalnie, a nie formalnie.

Z tej perspektywy NSA stwierdził że rejestracja pojazdu nie ma znaczenia, a kluczowe jest to, czy maszyna była faktycznie używana.

Sąd zwrócił też uwagę na realia rynku; w przypadku tego typu ciągników nie było możliwości zakupu egzemplarza „bez rejestracji”, a materiał dowodowy wskazywał, że maszyna była de facto nowa (nieeksploatowana).

W konsekwencji NSA uznał, że ARiMR zastosowała zbyt formalistyczną i błędną wykładnię przepisów, a decyzje o zwrocie pieniędzy były nieprawidłowe.

Ostatecznie NSA uchylił wyrok WSA, uchylił obie decyzje ARiMR oraz zasądził na rzecz rolnika zwrot kosztów postępowania.

Sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia, ale już z jasną wskazówką:

warunek „nowości” nie może być uzależniony od wcześniejszej rejestracji maszyny.

Co ten wyrok zmienia?

To orzeczenie ma znaczenie dużo szersze niż jedna sprawa. Po pierwsze, ogranicza praktykę ARiMR polegającą na „automatycznym” uznawaniu maszyn za używane tylko dlatego, że były wcześniej rejestrowane oraz wzmacnia pozycję rolników w sporach z Agencją. Pokazuje, że liczy się rzeczywisty stan maszyny, a nie formalne zapisy w dokumentach.

Sprawa Belarusa otwarta

Tymczasem właściciele ciągników marki Belarus z niecierpliwością czekają na przepisy abolicyjne, które pozwolą na użytkowanie ciągników marki Belarus (jak na razie padają kolejne decyzje o unieważnianiu rejestracji, podtrzymywane przez sądy). Konferencja prasowa w tej sprawie ma odbyć się we wtorek 31 marca.

Źródło: Centralna Baza Orzeczeń Sądów Administracyjnych, I GSK 738/23 – Wyrok

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. marzec 2026 16:32