Obornik na polu? Tak, ale tylko na określonych zasadach
Przechowywanie obornika bezpośrednio na gruncie rolnym jest dopuszczalne, ale wyłącznie w ramach ściśle określonych warunków. Najważniejszy z nich dotyczy czasu — pryzma nie może pozostawać w jednym miejscu dłużej niż 6 miesięcy.
Po tym okresie nawóz musi zostać rozprowadzony na polu albo przeniesiony w miejsce spełniające wymogi magazynowania nawozów naturalnych. Co istotne, działka, na której składowany jest obornik, powinna być wcześniej ujęta w planie nawożenia jako teren przeznaczony do wykorzystania nawozów naturalnych.
Miejsce ma znaczenie większe niż się wydaje
Nie każdy fragment pola nadaje się do tego, by składować tam obornik. W praktyce kluczowe są warunki terenowe. Pryzmy można zakładać wyłącznie na obszarach równych lub lekko nachylonych — do 3%. Wykluczone są miejsca podmokłe, zagłębienia terenu oraz gleby, które mogą sprzyjać gromadzeniu się wody.
Chodzi przede wszystkim o ograniczenie ryzyka przenikania zanieczyszczeń do wód gruntowych. To właśnie ten element najczęściej sprawdzany jest podczas kontroli.
Odległości, których trzeba bezwzględnie pilnować
Drugim częstym źródłem błędów są nieprawidłowe lokalizacje pryzm względem infrastruktury i zabudowań.
Minimalna odległość od cieków wodnych, studni i ujęć wody wynosi 25 metrów. Tyle samo należy zachować od budynków mieszkalnych. W przypadku obiektów związanych z żywnością, magazynami pasz czy silosami, wymagane odległości są jeszcze bardziej restrykcyjne.
Niedopatrzenia w tym zakresie mogą zostać potraktowane jako naruszenie programu azotanowego, nawet jeśli pryzma sama w sobie jest prowadzona prawidłowo.
Dokumenty, które trzeba mieć pod ręką
Coraz większy nacisk kładzie się również na dokumentację. Rolnik powinien być w stanie wykazać nie tylko gdzie, ale też kiedy założono pryzmę.
W praktyce najczęściej robi się prosty szkic działki lub nanoszenie lokalizacji na mapę ewidencyjną. Taki dokument trzeba przechowywać przez minimum 3 lata po zakończeniu składowania.
Brak jakiejkolwiek dokumentacji w trakcie kontroli może zostać uznany za naruszenie, nawet jeśli sama pryzma była prowadzona zgodnie z przepisami.
To samo miejsce? Dopiero po 3 latach
Przepisy ograniczają także możliwość ponownego wykorzystania tej samej części pola. Kolejną pryzmę można tam założyć dopiero po upływie 3 lat. Ma to zapobiegać nadmiernemu kumulowaniu składników pokarmowych w glebie i ich wymywaniu do wód.
Kary w 2026 roku są już wyraźnie wyższe
Od 2026 roku obowiązują zaktualizowane stawki kar w ramach programu azotanowego. I nie są to symboliczne kwoty.
Najwyższa sankcja, czyli ta dotycząca nieprawidłowego przechowywania nawozów naturalnych, wynosi obecnie 4563,37 zł. To o kilkaset złotych więcej niż w poprzednich latach.
Pozostałe kary również zostały podniesione:
- za niezgodne stosowanie nawozów — 3042,25 zł,
- za błędy w dokumentacji — 760,56 zł,
- za brak planu nawożenia — 760,56 zł.
W przypadku powtarzających się uchybień konsekwencje mogą być jednak poważniejsze niż jednorazowa kara. W skrajnych sytuacjach rolnik może również stracić część dopłat bezpośrednich.
Co jeszcze jest zabronione na polu
Warto pamiętać, że przepisy dotyczą wyłącznie nawozów naturalnych. Na skraju pola nie wolno składować odpadów rolniczych — takich jak folie po kiszonkach, opakowania po środkach ochrony roślin czy zużyte opony. Tego typu materiały muszą trafiać do punktów zbiórki lub utylizacji.
Czytaj dalej:
źródło: tygodnik-rolniczy
oprac. Agnieszka Sawicka
