Mróz zabrał mu wszystko. Obcy ludzie przyjechali ratować jego gospodarstwoTomasz Ślęzak/ Canva, Fb/WZZ Solidarność 80
StoryEditorRolnicy z wielkim sercem

Mróz zabrał mu wszystko. Obcy ludzie przyjechali ratować jego gospodarstwo

25.02.2026., 12:30h

Awaria prądu, która doprowadziła do dramatycznych zniszczeń w szklarni ogrodnika z Dubielna (woj. kujawsko-pomorskie) wstrząsnęła całą Polską. Mimo upływu niemal miesiąca poszkodowany rolnik Paweł Sikorski nie otrzymał wsparcia od żadnej instytucji państwowej, do której o nie apelował. Pomocną dłoń wyciągnęli jednak ludzie dobrej woli, którzy przyjechali do gospodarstwa i wspierają go w naprawie szklarni. – Powoli to wszystko kleimy – mówi rolnik.

Wsparcie dla ogrodnika z Kujaw

Media społecznościowe obiegło nagranie Komisji Krajowej Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80”, z którego wynika, że w gospodarstwie Pawła Sikorskiego, w którym wraz z początkiem lutego br. podczas silnych mrozów doszło do awarii prądu, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ, trwają prace naprawcze.

– Przyjechaliśmy pomóc Pawłowi Sikorskiemu naprawić szkody, które wyrządziła zima. Jesteśmy tu jako Związek Rolniczy „Orka”. Przyjechał również nam pomóc „Sierpień 80”, dlatego że władza nie stanęła na wysokości zadania. Wszyscy udawali, że się sprawą interesują, ale jak przyszło do pomocy, to wypięli się na gospodarza i został sam – mówi w nagraniu Mariusz Borowiak z ZR „Orka”.

Borowiakowi na nagraniu towarzyszy Rafał Jedwabny z WZZ „Sierpień 80”, który dodaje:

– Przyjechaliśmy wspólnie, koledzy mają urlopy i przyjechali, żeby pomóc. Jeśli państwo nie umie zadbać o swoich obywateli, to my musimy wspólnie się łączyć i sobie pomagać. Takich ludzi jak Paweł, których dotknęła tragedia, jest na pewno wielu, dlatego apeluję do wszystkich Polaków, jeśli widzicie, że gdzieś komuś dzieje się krzywda, że potrzebna jest pomoc, róbcie to, pomagajcie sobie wspólnie. Jeśli państwo nie dba o na, to my musimy sami o siebie zadbać – dodaje Jedwabny.

Dalsza część artykułu pod WIDEO:

Rolnik potwierdza: „Powoli to wszystko kleimy”

W związku z powyższą informacją, „Tygodnik Poradnik Rolniczy” skontaktował się z poszkodowanym rolnikiem, by zapytać o szczegóły trwających w gospodarstwie prac. Okazuje się, że do pomocy stawiła się zwarta ekipa, która z cały sił stara się o to, by w szklarni można było jak najszybciej wysiać nasiona ogórków i zebrać warzywo. Sikorski nie kryje radości ze wsparcia.

– Przyjechali górnicy, członkowie Wolnego Związku Zawodowego „Sierpień 80” różnych frakcji, górnicy, rolnicy, moi przyjaciele i pan Mariusz Borowiak ze Związku Rolniczego „Orka”. Kto może, to mnie wspiera, m.in. moja kuzynka Beata Bogusz, która założyła zbiórkę na odbudowę szklarni czy członkowie Fundacji Polakowi. Powoli to wszystko kleimy – mówi rolnik.

Rolnik nie otrzymał pomocy od instytucji państwowych

Z relacji rolnika wynika, że wbrew wcześniejszym deklaracjom pomocy, które były składane, przez osoby reprezentujące różne instytucje, w tym państwowe, nie otrzymał od nich wsparcia.

– Na zaproszenie pojechałem odwiedzić biuro jednej z posłanek i tylko straciłem pieniądze na paliwo, za które mogłem kupić np. tarcze do cięcia rur. Nie mam czasu na jeżdżenie. Zamiast powiedzieć mi, co mógłbym zrobić w sytuacji, w której się znalazłem, zostałem przez nią zapytany o to, co ja teraz zrobię – wspomina rolnik.

Nieskuteczne okazały się również próby kontaktu z ministrem rolnictwa i rozwoju wsi.

– Dzwoniłem do ministra rolnictwa, ale odebrała sekretarka. Powiedziała, że minister oddzwoni, ale niestety, nie znalazł czasu – dodaje Sikorski.  

Rolnik: „Nie mamy pieniędzy, żeby latać za politykami”

Jak przyznaje rolnik, nie stać go na to, by urządzać wycieczki od biura do biura i uganiać się za politykami, bo zwyczajnie nie ma na to pieniędzy.

– Nie mamy pieniędzy, żeby latać za politykami. Byliśmy przygotowani tylko i wyłącznie na sezon. Nie mamy jakichś pieniędzy odłożonych, żeby przeprowadzać tak duże remonty. Wszyscy umywają ręce – komentuje rolnik.

Czy ogórki zostaną wysiane?

Z relacji Sikorskiego wynika, że przed nim i osobami, które zdecydowały się pomóc w naprawie szklarni jeszcze dużo pracy, by mógł wysiać ogórki. W pierwszej kolejności konieczny jest remont instalacji centralnego ogrzewania, a następnie rolnik wraz ze swoimi pomocnikami podejmie się wymiany szkła w ścianach szklarni, które zostały wybite w momencie, w którym zamarzająca w rurach woda zaczęła je rozsadzać i strzelać odłamkami lodu. Na koniec planowana jest naprawa instalacji nawadniającej, która również uległa zniszczeniu.

Rolnik: „Ogórki z Rosji zalewają rynek w Polsce”

Zdaniem rolnika, nawet jeśli naprawa szklarni pójdzie sprawnie, a jemu uda się wysiać ogórki i dojdzie do ich zbiorów, zysk nie będzie satysfakcjonujący ze względu na duży import ogórka rosyjskiego.

– Jak my wejdziemy na rynek z późniejszym ogórkiem, to do tego czasu rosyjski ogórek tak obniży opłacalność, że zysk, który osiągniemy, to będzie może 5%, a może i 0%. Po prostu teraz na rynek wjeżdża rosyjski ogórek i zbija cenę polskiego – twierdzi rolnik, dodając, że gdyby nie doszło do awarii prądu, a szklarnia nie zostałaby zniszczona, najprawdopodobniej, ogórki z jego gospodarstwa trafiłyby do sprzedaży jeszcze w pierwszym tygodniu marca.

Rolnik: „Nie tylko mnie to spotkało”

Jak przyznaje Sikorski, nie jest jedynym ogrodnikiem, który podczas mrozów poniósł straty związane z uszkodzeniem szklarni i znajdujących się w niej instalacji.

–  Takich ogrodników jak ja jest wielu, tylko nie chcą tego pokazać, bo boją się hejtu. Na mnie też wylał się duży hejt. My nie jesteśmy milionerami, jak twierdzą ludzie, bo to wszystko jest w kredycie. To jest nasze narzędzie pracy i robimy to dla konsumentów – dodaje Sikorski.

Pomoc dla rolnika, który stracił szklarnię podczas mrozów

Osoby zainteresowane wsparciem Pawła Sikorskiego, którego szklarnia wraz ze wszystkimi instalacjami została zniszczona podczas mrozów przez awarię prądu, nadal mogą wspierać zrzutkę założoną przez kuzynkę rolnika, do której link znajduje się poniżej:

 

 

Rolnik chętnie przyjmie również pomoc osób chętnych do pracy przy naprawie szklarni oraz takich, które mogłyby go wesprzeć i ofiarować np. szyby do ponownego oszklenia czy fragmenty instalacji niezbędnej do wznowienia plantacji itp.

Co na to ministerstwo rolnictwa?

O stanowisko w sprawie wystąpiliśmy do MRiRW. Odpowiedź opublikujemy.

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
25. luty 2026 14:41