Rolnicy w obronie polskiej żywności
Protest rolników, który odbył się 9 stycznia br. w Warszawie zgromadził wielu producentów rolnych specjalizujących się zarówno w uprawie roślin, jak i hodowli zwierząt. Głównym celem demonstracji był sprzeciw wobec przyjęcia umowy o wolnym handlu z Mercosur.
– Przyjechaliśmy obronić naszą polską żywność. Jeżeli dzisiaj jej nie obronimy, to zginie polskie rolnictwo, wieś, tradycja i smak od pokoleń – mówił obecny na proteście rolnik z Dolnego Śląska reprezentujący Związek Zawodowy Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Jak Mercosur może wpłynąć na sytuację gospodarstw w Polsce?
W ocenie rolnika nie ma się co łudzić, że Mercosur przyniesie polskim producentom rolnym jakiekolwiek korzyści. Jak twierdzi, świadczy o tym m.in. brak restrykcji w zakresie stosowania środków ochrony roślin w państwach Ameryki Południowej.
– Mercosur wpłynie bardzo niekorzystnie na nasze gospodarstwa, ponieważ rolnicy w Brazylii i pozostałych państwach tego bloku mają dużo większe uproszczenia i tańsze środki do produkcji rolniczej, aczkolwiek te środki bardzo ujemnie wpływają na jakość żywności, która będzie stamtąd sprowadzana – wyjaśnia rolnik.
Jak dodaje, jest to szczególnie bulwersujące w kontekście braku rynków zbytu dla płodów rolnych produkowanych w Polsce.
– Nie możemy sprzedać swojej żywności, a jeżeli ją sprzedajemy, to po bardzo niskich cenach – dodaje rolnik.
Co z przyszłością rolnictwa w Polsce?
Nastroje wśród protestujących rolników nie były optymistyczne, a wielu z nich mówiło wprost, że po podpisaniu umowy o wolnym handlu z Mercosur nie widzi przyszłości dla polskiego rolnictwa.
– Nie widzimy przyszłości naszych gospodarstw. Jeżeli umowa z Mercosurem zostanie podpisana nasze gospodarstwa po dwóch latach będą się zwijały – podsumowuje rolnik.
Zobacz WIDEO:
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
