„Serce” gospodarstwa na zabytkowym wzgórzu
Rodzina Szafrańskich zarządza 36 hektarami, w tym 12 ha stanowiącymi centrum gospodarstwa – z domem i budynkami gospodarczymi. Działka ta od ponad 40 lat figuruje w rejestrze zabytków, co – jak podkreśla właściciel – wiąże się z dodatkowymi ograniczeniami w użytkowaniu nieruchomości i planowaniu inwestycji.
– Nie możemy postawić chlewni, obory ani żadnego budynku – mówi Marcin Szafrański. – Zwracałem się nawet z propozycją wykupu tej działki przez państwo, skoro nie można nic tu zrobić.
Pomimo formalnej własności ziemi i chęci rozwoju, inwestycje wymagają wielu uzgodnień, w tym m.in. z wojewódzkim konserwatorem zabytków oraz przestrzegania zasad ochrony dziedzictwa.
O sprawie gospodarstwa rodziny Szafrańskich na wzgórzu Górzno pisaliśmy już w jednym z wcześniejszych artykułów: Uwięziony na własnej ziemi. Rolnik z Wielkopolski ma zakazy zamiast plonów.
Decyzje ministerstwa
Na wzgórzu Górzno, gdzie prowadzone jest gospodarstwo, znajduje się teren o wartości historycznej, związany z grodziskiem wczesnośredniowiecznym i średniowiecznym zamkiem. Działka, na której znajduje się centrum gospodarstwa, od lat figuruje w rejestrze zabytków.
Nasza redakcja zwróciła się do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z pytaniem, jakie możliwości inwestycyjne ma rolnik na tej działce.
Wnioski rodziny Szafrańskich o wykreślenie dwóch działek z rejestru zabytków rozpatrzył Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Odmowa wykreślenia dotyczyła właśnie działki, na której znajduje się centrum gospodarstwa, natomiast w przypadku drugiej działki minister wyraził zgodę na jej wykreślenie.
Minister rozpatrzył również zażalenia dotyczące uzgodnień projektów inwestycyjnych. W jednym przypadku odmowa była związana z błędami formalnymi w dokumentacji, w drugim postępowanie zostało umorzone jako bezprzedmiotowe. Ministerstwo podkreśla, że obowiązujące przepisy nie zabraniają rozwoju gospodarstwa ani realizacji inwestycji, jeśli planowane działania uwzględniają ochronę zabytków i uzyskają wymagane zgody organów konserwatorskich.
Budowa obory
Planowana inwestycja dotyczyła budowy obory. Jak informuje rolnik, choć początkowe błędy formalne w dokumentacji zostały już poprawione, gmina wciąż nie otrzymała odpowiedzi od wojewódzkiego konserwatora zabytków.
– Ponad rok czekamy. Rok temu złożyliśmy także z wójtem wniosek o wskazanie na mapce, w jakich miejscach można prowadzić inwestycje. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi – mówi Marcin Szafrański.
– Oznacza to, że nie możemy rozpocząć żadnej inwestycji ani zwiększyć dochodu gospodarstwa – dodaje.
To może panele słoneczne?
Niedawno pojawiła się propozycja instalacji paneli słonecznych na działce.
– Gdy dowiedzieli się, że grunt jest wpisany do rejestru zabytków, po godzinie przyszła odpowiedź, że nic nie można tutaj postawić. Rezygnują z tego – relacjonuje Marcin Szafrański.
– Ja pytam: „To co, tu było jakieś UNESCO?” – dodaje rolnik i podkreśla, że jego zdaniem teren jest traktowany jak obszar o wyjątkowej ochronie, choć formalnie jest to działka rolna.
Możliwości formalne według MKiDN
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przypomina, że zgodnie z ustawą o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami:
- Wpis do rejestru zabytków nakłada obowiązek zachowania obiektu w odpowiednim stanie i uzgadniania planowanych prac z wojewódzkim konserwatorem, nie odbiera jednak prawa własności ani możliwości prowadzenia działalności rolniczej.
- Właściciel może prowadzić działalność gospodarczą i inwestycje pod warunkiem wcześniejszego złożenia wniosku o uzyskanie zgody konserwatora.
- Może również wystąpić o pisemne zalecenia konserwatorskie, które określają dopuszczalne zmiany i sposób korzystania z zabytku.
Jak żyć z zabytkiem na własnej ziemi?
Marcin Szafrański zarządza 36 hektarami ziemi: 26 ha pól ornych, 6 ha łąk i 3 ha lasu. Uprawa górzystego, piaszczystego terenu jest kosztowna, paliwo kosztuje rolnika drożej, a plony są niższe niż na terenach równinnych.
– Jeśli dopuścić na tej górze tylko ochronę, wszystko rozumiem, ale jeśli chcę coś odnowić lub dobudować, nie można nic zrobić – mówi Szafrański.
Dodaje, że pod jednym numerem księgi wieczystej znajdują się dwie atrakcyjne działki po obu stronach wzgórza, które również są objęte ochroną zabytków, co wpływa na planowanie inwestycji.
Jest szansa na rozwój gospodarstwa?
Rolnik planuje wystąpić o pisemne zalecenia konserwatorskie do wojewódzkiego konserwatora zabytków, zgodnie z sugestią MKiDN. Chce uzyskać jasne informacje, co jest możliwe do realizacji.
– Chcę wiedzieć, czy można postawić np. wiatraki na obrzeżach góry, albo rozbudować oborę, żeby mieć jakikolwiek dochód. Albo iść w rolnictwo, jeśli mogę, albo zakończyć rolnictwo i się poddaję – podsumowuje.
Redakcja Tygodnika Rolniczego również zwróci się do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, aby ustalić, jakie inwestycje są możliwe do zrealizowania na terenie zabytkowego gospodarstwa. Celem jest przedstawienie pełnego obrazu sytuacji i dostępnych możliwości dla właścicieli działek objętych ochroną zabytków.
Agnieszka Sawicka
