Polski produkt ginie wśród importu
Na rynku zboża robi się coraz ciaśniej. Do Polski trafia coraz więcej surowca z zagranicy i – jak zwracają uwagę przedstawiciele branży – zaczyna to być realny problem nie tylko dla rolników, ale i dla przetwórców.
Bez jasnego oznaczenia pochodzenia ziarna klient często nie ma pojęcia, skąd pochodzi produkt, który trafia do jego koszyka. W efekcie polskie zboże coraz częściej przegrywa nie jakością, ale brakiem widoczności.
„Produkt Polski” ma pomóc w wyborze
Dlatego Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych proponuje proste rozwiązanie: szerokie stosowanie oznaczenia „Produkt Polski”. To znak, który już funkcjonuje i jest uregulowany prawnie. W praktyce oznacza, że produkt pochodzi z Polski, a w przypadku przetworów, zwłaszcza mąk, kasz oraz wyrobów makaronowych i piekarniczych – zdecydowana większość surowca jest krajowa. Dla konsumenta to jasna informacja, a dla producenta – szansa, żeby nie zniknąć w tłumie podobnych produktów.
– Zgodnie z przepisami stosowanie znaku ma charakter dobrowolny, a podstawowym warunkiem jego użycia jest polskie pochodzenie produktu. W przypadku produktów przetworzonych dopuszcza się, aby do 25% masy produktu pochodziło z surowców spoza Polski – wyjaśnia PZPRZ.
Rolnictwo się zmieniło
W apelu PZPRZ pojawia się też mocny argument, który może mieć znaczenie dla kupujących. Chodzi o to, jak w ostatnich latach zmieniła się produkcja rolna w Polsce. Rolnicy pracują w systemach, które ograniczają chemię i stawiają na metody bardziej przyjazne środowisku. Oznacza to m.in. mniejsze zużycie środków ochrony roślin i większy nacisk na rozwiązania biologiczne czy agrotechniczne.
To nie są tylko hasła. Za tym idą konkretne liczby i programy, w których rolnicy uczestniczą od lat.
– Zastosowanie systemu integrowanej ochrony roślin spowodowało obniżenie zużycia substancji czynnych środków ochrony roślin w pszenicy ozimej z 1,49 do 1,24 kg/ha, a średnie stosowanie we wszystkich uprawach zmniejszyło się w Polsce z 2,1 do 1,74, natomiast w całej UE nastąpiło obniżenie z 3,5 do 3,0 kg/ha. To bardzo dobre wskaźniki – podkreśla PZPRZ.
Nie tylko mąka i pieczywo
Choć najwięcej mówi się o zbożu konsumpcyjnym, temat jest szerszy. Związek zwraca uwagę, że oznaczenia powinny obejmować także ziarno paszowe i pasze. To ważne, bo coraz więcej osób patrzy dziś na cały łańcuch produkcji – od pola aż po gotowy produkt.
Wniosek jest prosty
Polskie zboże nie zawsze przegrywa jakością. Często przegrywa tym, że nie jest widoczne. Dlatego – jak podkreśla Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych – warto zrobić coś prostego: jasno powiedzieć klientowi, co jest naprawdę polskie.
oprac. Agnieszka Sawicka
