Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórkówKamil Zakrzewski
StoryEditorGłos rolnika

Przetwórnia dawała 3 zł/kg. Rolnik podjął decyzję: „Zapraszam na samozbiory”

05.08.2026., 16:00h

Kamil Zakrzewski z Podlasia zamiast oddać ogórki do przetwórni, zaprosił klientów na swoje pole. Jak mówi przy cenie skupu wynoszącej 3 zł/kg zbiór warzyw przestał mu się opłacać. Rolnik wskazuje też na ogromny problem z importem ogórków z Rumunii. – Wszystkie przetwórnie sprowadzają taki ogórek w ilościach tirowych, dlatego cena jest tak niska – mówi.

3 zł za kilogram ogórków i zbiór na własną rękę

Kamil Zakrzewski prowadzi rodzinne gospodarstwo w Czarnowie Bikach w woj. podlaskim, niedaleko Szepietowa i Wysokiego Mazowieckiego. Uprawia m.in. ogórki, koper na zielono i do kiszenia oraz szczypior.

W przyszłym roku chce rozszerzyć produkcję o kolejne uprawy.

– W kolejnym roku planujemy zwiększyć areał uprawy o ziemniaki czy truskawki – mówi rolnik, który hobbystycznie uprawia również arbuzy.

image
Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórków
FOTO: Kamil Zakrzewski

W przypadku ogórków gospodarstwo było już przygotowane do współpracy z przetwórnią. Rolnik kupił nawet sprzęt potrzebny do ich zbioru. Ostatecznie zrezygnował jednak z odstawiania ogórków do zakładu, ponieważ zaproponowana cena była zbyt niska, aby produkcja przyniosła zysk.

Podobny problem pojawił się przy ogórkach.

– Cena za ogórki w przetwórni wynosi 3,00 zł/kg, a koszty zbioru przekraczają wartość tych ogórków. Jest też problem z ludźmi do pracy, a jeśli już są, to każdemu trzeba zapłacić 30,00 zł/godz. Nie opłaca się zbierać ogórków do przetwórni – tłumaczy Zakrzewski.

image
Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórków
FOTO: Kamil Zakrzewski

Import ogórków z Rumunii uderza w polskich producentów

Zdaniem rolnika jedną z przyczyn tak niskich cen jest import ogórków z Rumunii. Jak twierdzi, do polskich przetwórni trafiają ogromne ilości tego surowca.

– Dużym problemem jest sprowadzany ogórek z Rumunii w ilościach tirowych. Przetwórnie sprowadzają taki ogórek, dlatego cena jest tak niska – mówi.

W efekcie polski producent zostaje z warzywem na polu, którego zebranie może kosztować więcej niż wynosi przychód ze sprzedaży do zakładu.

image
Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórków
FOTO: Kamil Zakrzewski

Wysokie temperatury dały ogromny plon

Jeszcze do niedawna Zakrzewski sprzedawał praktycznie całą produkcję bezpośrednio klientom.

– Dotychczas sprzedawałem wszystko w domu, za lepszą cenę. W tym roku wysokie temperatury sprawiły, że ogórka jest bardzo dużo i nie ma możliwości sprzedania tego lokalnie. Dlatego zdecydowałem się na samozbiory – wyjaśnia rolnik.

Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Klienci mogą przyjechać na pole i samodzielnie zebrać tyle ogórków, ile potrzebują.

Cena jest znacznie niższa niż w przypadku gotowego produktu. Za kilogram samodzielnie zebranych ogórków trzeba zapłacić 3 zł. Jeśli ktoś nie chce zbierać ich sam, może kupić już przygotowane ogórki w workach po 6 zł/kg.

Co ważne, rolnik nie narzuca klientom wielkości zbieranych warzyw. Na polu można znaleźć zarówno większe ogórki, jak i małe sztuki, które doskonale nadają się do kiszenia.

image
Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórków
FOTO: Kamil Zakrzewski

200 osób przyjechało po ogórki

Zainteresowanie samozbiorami zaskoczyło nawet gospodarza.

– Nie spodziewałem się, że będzie aż takie zainteresowanie – przyznaje Zakrzewski.

Tylko w niedzielę gospodarstwo odwiedziło ok. 200 osób. Dla rolnika to sposób na zagospodarowanie plonu, którego nie udałoby się sprzedać w całości lokalnie ani opłacalnie oddać do przetwórni.

Samozbiory pozwalają również ominąć część kosztów związanych z ręcznym zbiorem. Klient sam zbiera ogórki, a gospodarz może sprzedać produkt bez konieczności organizowania dużej grupy pracowników.

image
Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórków
FOTO: Kamil Zakrzewski

Rolnik daje koper i chrzan do kiszenia za darmo

Zakrzewski postanowił przygotować dla klientów coś więcej niż same ogórki. Do zakupionych warzyw można dostać za darmo koper oraz chrzan potrzebne do kiszenia.

Na miejscu można również kupić świeży czosnek. Cena to 2 zł za główkę.

W ten sposób osoby przyjeżdżające na pole mogą za jednym razem kupić praktycznie wszystko, czego potrzebują do przygotowania domowych kiszonek.

– Za kilogram samodzielnie zerwanych ogórków zapłacisz 3 zł – zachęca gospodarz.

image
Rolnik z Podlasia ogłosił samozbiory ogórków
FOTO: Kamil Zakrzewski

Jesienią kapusta pójdzie pod nóż

Ogórki to niejedyna uprawa, którą Zakrzewski próbuje sprzedać bezpośrednio konsumentom. Rolnik uprawia również hektar kapusty odmiany Kamienna Głowa.

Jesienią, we wrześniu i październiku, planuje szatkować ją bezpośrednio na polu. To kolejny sposób na zagospodarowanie własnej produkcji i dotarcie bezpośrednio do klientów.

Gospodarz już teraz wie, że przy obecnych realiach rynkowych sprzedaż płodów rolnych do przetwórni nie zawsze gwarantuje opłacalność.

Gdzie można kupić ogórki z gospodarstwa?

Gospodarstwo Kamila Zakrzewskiego znajduje się w miejscowości Czarnowo Biki, niedaleko Szepietowa i Wysokiego Mazowieckiego.

Adres: Czarnowo Biki 8, 18-208 Kulesze Kościelne

Telefon: 508 551 798

Na miejscu dostępne są ogórki na samozbiory w cenie 3 zł/kg oraz gotowe, zebrane ogórki w workach po 6 zł/kg. Można również kupić czosnek po 2 zł za główkę. Koper i chrzan do kiszenia rolnik dodaje klientom bezpłatnie.

Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz 

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. sierpień 2026 16:10