Rejestr psów i kotów coraz bliżej. Rząd zrobił kolejny krok w sprawie KROPiK
Projekt ustawy o Krajowym Rejestrze Oznakowanych Psów i Kotów (KROPiK) został przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów. Oznacza to, że rządowy system identyfikacji zwierząt domowych jest już na ostatniej prostej legislacyjnej – w najbliższym czasie ma trafić pod obrady Rady Ministrów. Jeśli przepisy wejdą w życie, zmiany obejmą również rolników posiadających psy w gospodarstwach.
Rejestr psów poprowadzi ARiMR
Zgodnie z zapowiedzią ministra Stefana Krajewskiego, budowa i prowadzenie rejestru ma zostać powierzone Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
System ma powstać w ciągu trzech lat, a kolejne trzy lata przewidziano na oznakowanie i rejestrację zwierząt objętych ustawą. Resort podkreśla, że celem jest ograniczenie bezdomności oraz łatwiejsza identyfikacja właścicieli porzuconych zwierząt.
Co to jest rejestr psów i kotów?
Krajowy Rejestr Oznakowanych Psów i Kotów ma być ogólnopolską, państwową bazą danych zwierząt domowych. W systemie znajdą się informacje o zwierzęciu oraz jego właścicielu, a dostęp do danych otrzymają m.in. lekarze weterynarii, inspekcja weterynaryjna czy służby.
Projekt przewiduje:
- obowiązkową identyfikację i rejestrację wszystkich psów,
- obowiązkową rejestrację psów i kotów przebywających w schroniskach lub wprowadzanych do obrotu,
- dobrowolną rejestrację pozostałych kotów – na życzenie właściciela.
Zwierzęta, które już mają mikroczip zgodny z normą ISO 11785, nie będą musiały być znakowane ponownie. W takim przypadku konieczny będzie jedynie wpis do nowej bazy.
Ile zapłaci właściciel psa lub kota?
Z informacji resortu wynika, że koszty utworzenia i utrzymania systemu mają zostać pokryte z budżetu państwa. Właściciele zwierząt zapłacą natomiast za czynności wykonywane przez lekarzy weterynarii.
Szacowane maksymalne opłaty to (według najnowszego komunikatu MRiRW):
- do 50 zł za oznakowanie transponderem,
- do 50 zł za rejestrację zwierzęcia w systemie.
Aktualizacja danych właściciela – np. zmiana adresu czy numeru telefonu – ma być bezpłatna. Opłata pojawi się dopiero przy zmianie właściciela zwierzęcia, ponieważ wpisu do rejestru będzie dokonywał lekarz weterynarii.
Co to oznacza dla rolników?
Nowe przepisy obejmą również psy utrzymywane w gospodarstwach rolnych. W praktyce właściciel będzie musiał zgłosić się z psem do lekarza weterynarii, który wszczepi mikroczip (jeśli zwierzę go nie ma) i wprowadzi dane do systemu.
Koty w gospodarstwach nie będą objęte obowiązkową rejestracją, chyba że zostaną przeznaczone do sprzedaży lub trafią do schroniska.
Projekt przewiduje także okres przejściowy dla zwierząt już posiadanych. Po jego zakończeniu brak oznakowania i wpisu do rejestru ma być wykroczeniem zagrożonym karą grzywny sięgającą nawet 5000 zł.
Wątpliwości wokół kosztów i organizacji rejestru psów
W interpelacjach poselskich pojawiają się pytania o obciążenia finansowe właścicieli zwierząt oraz brak ogólnokrajowego systemu wsparcia dla osób o niskich dochodach. Resort rolnictwa wskazuje, że gminy będą mogły wprowadzać własne programy refundacji, ale nie będzie to obowiązek ustawowy.
Ministerstwo podkreśla jednocześnie, że państwowy rejestr ma zastąpić rozproszone prywatne bazy danych, które – jak argumentuje – „nie dają rękojmi rzetelności”.
Gdzie rolnik ma iść z psem? Bez urzędów i kolejek
Procedura ma być w miarę prosta. Rolnik nie będzie musiał iść do gminy ani do ARiMR. W praktyce wszystko ma wyglądać tak:
- właściciel zgłasza się z psem do lekarza weterynarii,
- weterynarz wszczepia mikroczip (jeśli pies go nie ma),
- na miejscu wprowadza dane psa i właściciela do rejestru,
- właściciel opłaca usługę
Kamila Szałaj
