W Pradze rozmawiali o wspólnych problemach rolników
Spotkanie odbyło się w czeskim Ministerstwie Rolnictwa z udziałem przedstawicieli czeskich organizacji rolniczych, Izby Rolniczej oraz Martina Šebestyána, ministra rolnictwa Czech. Jak relacjonuje przewodniczący NSZZ RI Solidarność Tomasz Ognisty, po oficjalnej części uczestnicy usiedli do rozmów o najważniejszych wyzwaniach stojących dziś przed rolnictwem w regionie.
Jednym z głównych wniosków było przekonanie, że problemy rolników w Polsce, Czechach, na Słowacji czy Węgrzech są bardzo podobne i wymagają wspólnych działań, a nie wyłącznie protestów organizowanych w poszczególnych krajach.
Trzy problemy wspólne dla rolników regionu
Jak podkreśla Ognisty, podczas rozmowy z czeskim ministrem rolnictwa dominowały trzy kwestie.
Pierwszą był eksport zbóż i szukanie skuteczniejszych sposobów wywozu ziarna poza Unię Europejską. Problem dotyczy nie tylko Polski. Według informacji przekazanych podczas spotkania również w Czechach pozostają znaczące nadwyżki zboża.
Drugim tematem były skutki przymrozków oraz potrzeba stworzenia skuteczniejszych mechanizmów wsparcia dla rolników poszkodowanych przez ekstremalne zjawiska pogodowe.
Trzecim obszarem była umowa Mercosur i związane z nią obawy dotyczące napływu żywności spoza Unii Europejskiej. Rozmówcy zwracali uwagę, że kraje regionu mają w tej sprawie wiele wspólnych interesów, choć każdy z nich znajduje się w nieco innej sytuacji gospodarczej.
Solidarność RI chce zaprosić państwa regionu do Polski
Jednym z najważniejszych efektów rozmów ma być organizacja szerszego spotkania przedstawicieli państw Europy Środkowej.
– Jako Solidarność będziemy chcieli zaprosić do Polski ministrów rolnictwa i środowiska rolnicze tych wszystkich państw. I liczymy, że Ministerstwo Rolnictwa Polski przyjmie zaproszenie – zapowiedział Tomasz Ognisty.
Do udziału mają zostać zaproszeni przedstawiciele Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Rumunii i Bułgarii. Organizatorzy liczą również na obecność polskiego Ministerstwa Rolnictwa.
Celem ma być wypracowanie wspólnego stanowiska w najważniejszych sprawach dotyczących rolnictwa i odbudowa współpracy, która kilka lat temu zaowocowała utworzeniem tzw. koalicji państw przyfrontowych.
– Po wszystkim już, jakby było spotkanie, liczymy na umówienie się na współpracę pomiędzy państwami – dodaje Ognisty.
Nie tylko protesty. Potrzebne są wspólne rozwiązania
Zdaniem Ognistego samo blokowanie dróg i organizowanie kolejnych protestów nie wystarczy, by skutecznie wpływać na decyzje podejmowane w Brukseli. Jak relacjonuje, również strona czeska zwracała uwagę, że potrzebne są wspólne działania państw regionu oraz wypracowywanie konkretnych rozwiązań dotyczących handlu, eksportu i ochrony rynku rolnego.
– To trzeba zbudować tutaj szerszy krąg państw, żeby z Mercosurem czy z Ukrainą nie tylko blokować i protestować, ale mieć rozwiązania – podkreślił przewodniczący NSZZ RI Solidarność.
„Łatwiej się spotkać z ministrem w Czechach niż z polskim”
W relacji ze spotkania pojawił się także wątek dialogu z administracją publiczną. Ognisty zwrócił uwagę, że organizacjom rolniczym udało się stosunkowo szybko zorganizować rozmowę w Pradze.
– Łatwiej się spotkać z ministrem w Czechach niż z polskim – powiedział.
Czesi pokazują inny model współpracy
Według uczestników spotkania w Czechach organizacje rolnicze, izby rolnicze i przedstawiciele administracji częściej siadają do wspólnego stołu, gdy pojawiają się problemy dotyczące całego sektora.
– W Czechach Izba Rolnicza, związki rolnicze działają razem, wspólnie. Szukają wsparcia w sąsiadach. Wspólnie potrafią dyskutować w resorcie rolnictwa ponad podziałami politycznymi – ocenił Ognisty.
To właśnie taki model współpracy, oparty na rozmowie i wspólnym stanowisku państw regionu, ma być jednym z głównych tematów planowanego spotkania w Polsce.
Agnieszka Sawicka
