O cukrze na posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Rolnictw i Rozwoju WsiFb/Wroński
StoryEditorAfera cukrowa

Rolnicy dostali po 20 kg cukru. Gdy zobaczyli etykiety, nie kryli zdziwieni

27.10.2026., 06:00h

Plantatorzy buraków cukrowych dostają po 20 kg cukru od Krajowej Grupy Spożywczej. Ale na opakowaniach zamiast marki „Polski Cukier” widnieją etykiety po węgiersku, czesku i rumuńsku. Sprawa trafiła aż do Sejmu. Dlaczego państwowa spółka rozdaje plantatorom cukier bez wyraźnego oznaczenia polskiej marki?

20 kg cukru dla plantatora. Jest jednak problem z opakowaniem

Podczas posiedzenia sejmowej Komisji ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi poświęconego sytuacji Krajowej Grupy Spożywczej zastępca przewodniczącego Związku Zawodowego Rolnictwa Samoobrona w woj. kujawsko-pomorskim Marcin Wroński poruszył temat cukru przekazywanego plantatorom buraków cukrowych. Zwrócił uwagę, że deputat może być nie tylko świadczeniem dla rolników, ale również okazją do promowania polskiego cukru.

Plantatorzy często dzielą się otrzymanym cukrem z rodziną i znajomymi. W ten sposób produkt trafia do kolejnych osób. Zdaniem Wrońskiego trudno jednak mówić o skutecznej promocji polskiej marki, jeśli na opakowaniu brakuje jej nazwy.

– Każdy plantator buraka cukrowego, każdy rolnik dostaje 20 kg cukru deputatu od Krajowej Grupy Spożywczej i bardzo często rolnicy rozdają ten cukier znajomym, rodzinie i w ten sposób też promują markę polskiego cukru. Ale chcę Państwu pokazać, mam przy sobie, jaki cukier rozdajecie – mówił Wroński.

Etykiety po węgiersku, czesku i rumuńsku. Gdzie informacja o polskim cukrze?

Wroński pokazał opakowanie cukru, który, jak mówił, jest przekazywany plantatorom w cukrowniach. Jego uwagę zwróciły zagraniczne wersje językowe etykiet oraz brak wyraźnego oznaczenia polskiej marki.

– Taki, w etykietach po węgiersku, po czesku i po rumuńsku. Taki cukier rozdajecie u siebie, plantatorom w cukrowniach. Nie ma tu ani słowa, że to jest polski cukier – wskazywał.

Jak podkreślił, na opakowaniu znalazła się jedynie informacja, że cukier pochodzi z Unii Europejskiej, a to, jego zdaniem, nie pozwala jednoznacznie powiązać produktu z polską marką ani ustalić, czy został wyprodukowany przez Krajową Grupę Spożywczą.

– Enigmatycznie jest napisane tylko, że cukier pochodzi z Unii Europejskiej, także nie wiadomo, czy to jest Wasz cukier, czy po prostu zleciliście skonfekcjonowanie komuś tego cukru – mówił Wroński.

Same zagraniczne wersje językowe nie przesądzają o tym, że cukier pochodzi z innego kraju, a wątpliwości przedstawiciela Samoobrony dotyczyły przede wszystkim tego, że opakowanie nie eksponuje polskiego pochodzenia ani nazwy „Polski Cukier”.

Zobacz FOTO:

„Kiepsko widzę przyszłość polskiego cukru”

Wroński ostro skrytykował taki sposób oznakowania produktu. Zwrócił uwagę, że cukier przekazywany plantatorom mógłby służyć budowaniu rozpoznawalności polskiej marki, zamiast być niewykorzystaną okazją promocyjną.

– Jeżeli w ten sposób będziecie promowali polską markę polskiego cukru, to naprawdę kiepsko to widzę i kiepsko widzę przyszłość polskiego cukru, o którym to m.in. walczył pan minister Gabriel Janowski, który jest z nami. Jeżeli ktoś chce, to mogę ten cukier pokazać – powiedział.

Temat pojawił się podczas szerszej dyskusji o funkcjonowaniu Krajowej Grupy Spożywczej i jej roli na rynku rolnym. Wroński poruszył również kwestie związane z opłacalnością produkcji buraków, kosztami działalności spółki oraz pieniędzmi przekazanymi jej na zakup Horteksu, który ostatecznie nie został przejęty.

Gabriel Janowski o plantatorach i pracownikach KGS

Po wystąpieniu Wrońskiego głos zabrał były minister rolnictwa Gabriel Janowski. Przypomniał, że o sile Krajowej Grupy Spożywczej, a wcześniej Krajowej Spółki Cukrowej, decydują przede wszystkim plantatorzy buraków cukrowych i pracownicy cukrowni. Podkreślił, że bez ich pracy spółka nie mogłaby funkcjonować.

Dlatego, jak zaznaczył Janowski, trzeba dbać zarówno o odpowiednie ceny buraków, jak i o wynagrodzenia pracowników, bo to właśnie rolnicy dostarczający surowiec, a osoby pracujące w cukrowniach mają kluczowe znaczenie dla przyszłości polskiego cukrownictwa.

Czytaj dalej pod WIDEO:

Co na to Krajowa Grupa Spożywcza?

Sprawa opakowań cukru zwraca uwagę na to, jak państwowa spółka wykorzystuje możliwości promowania polskich produktów. Deputat trafia do plantatorów, a później często także do ich rodzin i znajomych. To okazja, by budować rozpoznawalność marki „Polski Cukier”.

Krajowa Grupa Spożywcza nie odpowiedziała jeszcze na zarzuty Wrońskiego dotyczące oznakowania opakowania. Nie wiadomo więc, dlaczego wykorzystano etykiety w kilku językach i czy spółka zamierza wyjaśnić tę sprawę.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
27. październik 2026 06:02