Ma 50 ha i własny młyn. Zamiast sprzedawać ziarno, robi mąkęAgnieszka Sawicka
StoryEditorreportaż

Z hektara zbiera tylko tonę żyta. Zamiast jechać do skupu, robi z niego produkt wart 9000 zł za tonę

26.10.2026., 19:00h

Rolnik znalazł sposób na trudne czasy. Zamiast sprzedawać ziarno, Krzysztof Faltyn z Zabłocia na Dolnym Śląsku przerabia je na mąkę w niewielkim młynie żarnowym. Uprawia stare odmiany zbóż na około 20 ha, a gotowe produkty sprzedaje na trzy sposoby. Jak mówi, szuka w ten sposób dodatkowego źródła dochodu, bo z samego rolnictwa trudno dziś się utrzymać.

Podczas Dolnośląskiego Targu Rolnego, który 24 października miał miejsce w siedzibie Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego we Wrocławiu, rozmawiałam z wystawcami o opłacalności produkcji i sposobach rozwijania gospodarstw. Jednym z moich rozmówców był Krzysztof Faltyn z Zabłocia w gminie Nowogrodziec, niedaleko Bolesławca.

Rolnik, który jest także emerytowanym żołnierzem, postawił na stare odmiany zbóż, ekologiczną produkcję i przetwarzanie części plonów w swoim gospodarstwie. Zamiast sprzedawać wyłącznie ziarno, zaczął mielić je na mąkę i oferować gotowy produkt bezpośrednio konsumentom.

O gospodarstwie i uprawie starych odmian zbóż rolnik informuje na facebookowym profilu BioŁan.

image
Ma 50 ha i własny młyn. Zamiast sprzedawać ziarno, robi mąkę
FOTO: Agnieszka Sawicka

Od upraw konwencjonalnych do starych odmian zbóż

Zmiana nie nastąpiła z dnia na dzień. Gospodarstwo, które Krzysztof Faltyn przejął po ojcu, prowadzone było w systemie konwencjonalnym.

– W konwencji uprawiałem pszenicę, jęczmień, groch i owies – wylicza.

Na produkcję ekologiczną i stare odmiany zbóż rolnik zdecydował się przejść kilka lat temu.

– Ekologią zajmujemy się od około 3–4 lat. Przeszliśmy z konwencji na ekologię i stare odmiany zbóż – mówi Krzysztof Faltyn.

Około 20 ha przeznacza obecnie na stare odmiany zbóż. Całe gospodarstwo ma około 50 ha. Uprawia między innymi orkisz, odmianę Oberkulmer Rotkorn oraz żyto krzyca. W płodozmianie uwzględnia także łubin, grykę i gorczycę. Eksperymentował również z soją.

– W tym roku eksperymentowaliśmy też z soją, ale chwasty zdominowały uprawę i plon był niewielki – opowiada.

Rolnik ma certyfikat ekologiczny obejmujący uprawiane zboża. Jak podkreśla, wybór upraw i sposób prowadzenia produkcji są dostosowane do możliwości jego gospodarstwa.

Jakie plony osiągnął rolnik?

W 2026 r. orkisz plonował w gospodarstwie Faltyna na poziomie około 3,5–4 ton z hektara. To jednak masa ziarna w łusce, a więc nie można jej bezpośrednio porównywać z ilością ziarna gotowego do dalszego wykorzystania. 

– W tym roku orkisz plonował u nas w granicach 3,5–4 ton z hektara. To ziarno w łusce, więc trzeba odliczyć około 30 procent – opowiada rolnik.

Inne wyniki osiągnęło żyto krzyca.

– Krzyca to bardzo stara odmiana żyta. Plonuje u nas od 1 tony do 1,5 t z hektara i taki wynik uznajemy już za dobry – wyjaśnia Faltyn.

W takim gospodarstwie znaczenie ma nie tylko ilość zebranego ziarna, lecz także możliwość jego przetworzenia i znalezienia odbiorców na gotowy produkt.

image
Ma 50 ha i własny młyn. Zamiast sprzedawać ziarno, robi mąkę
FOTO: Agnieszka Sawicka

Rolnik sam miele ziarno na mąkę

Pomysł na przetwarzanie plonów pojawił się z dwóch powodów. Pierwszym było poszukiwanie ekologicznej żywności dla rodziny, drugim – potrzeba znalezienia dodatkowego źródła dochodu.

– Przede wszystkim sami dla siebie, dla swojej rodziny szukaliśmy zdrowej żywności. Ekologicznej. I tak powoli się ten pomysł gdzieś tam narodził, ale też nie ukrywam, że warunki, jakie mamy w rolnictwie, czyli kryzys, który nas dotyka, sprawił, że musieliśmy szukać jakichś alternatyw, przetwarzać swoje produkty, żeby generalnie utrzymać się, bo mamy zbyt mały areał, żebyśmy mogli tylko żyć z rolnictwa – mówi Krzysztof Faltyn.

image
Ma 50 ha i własny młyn. Zamiast sprzedawać ziarno, robi mąkę
FOTO: BioŁan/fb
W 2025 r. rolnik zakupił więc młyn żarnowy. Ziarno najpierw czyści, a następnie miele na mąkę. 

– Zboża, które uprawiamy, przetwarzamy w gospodarstwie: najpierw je czyścimy, a potem mielimy na młynie żarnowym. Kupiliśmy go w ubiegłym roku w Tyrolu Wschodnim. Maszyna ma niewielką wydajność, ale na razie wystarcza, żebyśmy mogli przetwarzać własne zboże i sprzedawać je bezpośrednio konsumentom – opowiada.

Faltyn zaczął mielić ziarno w grudniu 2025 r. Początkowo były to próby i nauka obsługi maszyny. Sprzedaż mąki rozpoczął pod koniec stycznia 2026 r.

– Obsługi młyna żarnowego, mielenia i ustawiania parametrów uczyłem się sam – przyznaje.

Mąkę sprzedaje w gospodarstwie, przez aplikację i na targu

Klienci mogą kupić produkty od rolnika na trzy sposoby. 

– Sprzedajemy mąkę w gospodarstwie, gdzie mamy niewielki sklepik, poprzez aplikację Food Farmer i na Dolnośląskim Targu Rolnym, na który przyjeżdżam co dwa tygodnie – mówi.

Bezpośrednia sprzedaż daje Faltynowi możliwość rozmowy z klientami i opowiedzenia o pochodzeniu produktów. 

Ile kosztuje mąka ze starych odmian zbóż? 

W ofercie Krzysztofa Faltyna jest mąka orkiszowa z odmiany Oberkulmer Rotkorn w trzech typach. Za kilogram mąki typu 630 trzeba zapłacić 14 zł, typu 850 – 13 zł, a typu 2000 – 12 zł. Sprzedawana jest również mąka żytnia ze starej odmiany żyta Krzyca. Mąka żytnia typu 850 i 2000 kosztuje po 9 zł za kilogram, czyli 9000 zł za tonę.

Przetwórstwo wymaga inwestycji

Zapytany, czy na produkcji i sprzedaży własnej mąki można zarobić, Faltyn odpowiada krótko i zdecydowanie.

– Można. Tak, można zarobić – mówi.

Jednocześnie podkreśla, że rozwój takiej działalności wymaga czasu, pieniędzy i odpowiedniego sprzętu. Sam wybór starych odmian zbóż nie wystarczy, jeśli rolnik chce zarabiać na gotowym produkcie. Potrzebne są również urządzenia do czyszczenia i mielenia ziarna oraz sposób dotarcia do odbiorców.

W przypadku gospodarstwa z Zabłocia przetwórstwo jest próbą znalezienia dodatkowego źródła dochodu przy ograniczonym areale. Dalszy rozwój zależy od kosztów, sprzedaży i możliwości gospodarstwa.

image
Ma 50 ha i własny młyn. Zamiast sprzedawać ziarno, robi mąkę
FOTO: Agnieszka Sawicka

Żona pomaga, ale pracuje poza gospodarstwem

image
Ma 50 ha i własny młyn. Zamiast sprzedawać ziarno, robi mąkę
FOTO: Agnieszka Sawicka
Obecnie produkcją mąki zajmuje się głównie sam Krzysztof Faltyn, ale wspiera go też żona, która nadal pracuje zawodowo na etacie. W przyszłości chcieliby wspólnie skupić się na gospodarstwie.

– Na razie większość pracy wykonuję sam, choć żona bardzo mi pomaga. Docelowo chcielibyśmy wspólnie skupić się na produkcji mąki, jeśli pozwolą na to warunki finansowe – opowiada rolnik.

Choć przed gospodarstwem wciąż są wyzwania, Faltyn z optymizmem patrzy na rozwój przetwórstwa. Ma już własny młyn, sprawdzone kanały sprzedaży i konkretny plan: stopniowo rozwijać produkcję mąki, a w przyszłości prowadzić ją wspólnie z żoną.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. październik 2026 19:02