We wtorek, 10 marca przedstawiciele kilkunastu organizacji reprezentujących rolników i przetwórców spotkali się w gmachu MRiRW z wiceminister rolnictwa Małgorzatą Gromadzką.
Jednym z poruszonych tematów był ogłoszony dzień wcześniej apel o wprowadzenie dwuletniego moratorium legislacyjnego dla sektora rolno-spożywczego.
Rolnicy chcą czasowego wstrzymania nowych regulacji
Jak podkreśla Grzegorz Brodziak, prezes Polskiej Federacji Rolnej, który wziął udział w spotkaniu, choć szanse na formalne przyjęcie takiego rozwiązania nie są duże, to konieczne jest wysłanie wyraźnego sygnału o potrzebie ograniczenia presji legislacyjnej na rolników i przetwórców.
Chodzi o czasowe wstrzymanie nowych regulacji, które zwiększają obciążenia finansowe i biurokratyczne dla sektora rolno-spożywczego.
Wiadomo, że rozmowy miały przede wszystkim pokazać skalę problemu. – Chodziło o wysłanie sygnału, że sektor rolno-spożywczy, który i tak jest obciążony globalnymi wyzwaniami i wyzwaniami klimatycznymi, nie powinien być dodatkowo obciążany kolejnymi regulacjami – zarówno finansowymi, jak i biurokratycznymi – tłumaczy Brodziak.
Ministerstwo przyjęło postulaty ze zrozumieniem
Z relacji przedstawicieli organizacji wynika, że strona rządowa przyjęła postulaty ze zrozumieniem, choć jednocześnie zachowała ostrożność w ocenie możliwości ich realizacji.
– To było dobre, merytoryczne spotkanie – stwierdził w rozmowie z top agrar Polska Witold Choiński, prezes Związku Polskie Mięso. Podkreślił, że liczy na konstruktywny dialog w tym zakresie.
– Pani minister powiedziała, że rozumie nasz sygnał i potrzebę takiego podejścia, ale była też ostrożna w określaniu szans na to, aby takie moratorium miało realną możliwość przyjęcia – zaznaczył Brodziak.
Dlatego rozmowa nie ograniczała się jedynie do postulatu wstrzymania nowych regulacji. Organizacje rolnicze zaproponowały również konkretne działania deregulacyjne.
Rolnicy i przetwórcy szykują listę zmian dla rządu
Podczas spotkania uzgodniono, że organizacje branżowe przedstawią do końca tygodnia szczegółowe propozycje zmian przepisów, które mogłyby ułatwić funkcjonowanie gospodarstw i przedsiębiorstw rolno-spożywczych.
Witold Choiński przyznał, że pomysłów w tym zakresie jest sporo i wszystkie znajdą się w przesłanym dokumencie.
– Umówiliśmy się, że do piątku prześlemy propozycje deregulacji w różnych obszarach – tego, co można uprościć lub zmienić w naszym sektorze – powiedział w rozmowie z top agrar Polska prezes Polskiej Federacji Rolnej.
Jednym z przykładów są przepisy dotyczące biogazowni i zagospodarowania produktów pofermentacyjnych. – Mamy przygotowane konkretne uwagi dotyczące biogazu i zagospodarowania masy pofermentacyjnej. Dziś wiąże się to z dużymi problemami i absurdalnymi ograniczeniami – zaznaczył Brodziak.
Pomysł branżowych zespołów eksperckich?
W trakcie spotkania pojawiła się również propozycja powołania branżowych zespołów eksperckich przy ministerstwie rolnictwa. Miałyby one zajmować się najważniejszymi sektorami produkcji zwierzęcej.
Chodzi przede wszystkim o cztery kluczowe branże: wołowinę, wieprzowinę, drób oraz mleczarstwo.
– Zaproponowaliśmy powrót do idei zespołów roboczych w poszczególnych branżach. Niewielkich zespołów eksperckich, po cztery lub pięć osób, które będą dostarczać ministerstwu niezbędnych informacji i analiz oraz będą łącznikiem pomiędzy branżą a administracją – wyjaśnił Brodziak.
Według niego ministerstwo przyjęło tę propozycję z dużą przychylnością, a organizacje branżowe mają również przedstawić kandydatów do takich zespołów.
– Powstanie zespołów roboczych to będzie ważny krok. Potrzebna jest lepsza koordynacja prac w różnych aspektach dotyczących funkcjonowania produkcji zwierzęcej – zaznaczył prezes Związku Polskie Mięso.
Krzysztof Zacharuk
