Jest zwrot w sprawie ziemi z Gospodarstwa Wopławki. KOWR zmienia decyzję
Po miesiącach protestów, spotkań i nacisków ze strony rolników nastąpił przełom w sprawie gruntów z byłych gospodarstw Solanka i Wopławki w powiecie kętrzyńskim.
Jak informują rolnicy, Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa zapowiedział korektę wcześniejszych decyzji dotyczących rozdysponowania państwowej ziemi, która pierwotnie miała w całości trafić do Stadniny Koni w Liskach. Zamiast jednego dzierżawcy, grunty mają zostać podzielone na trzy części.
Spór o 660 hektarów. Ziemia nie dla rolników?
Sprawa dotyczy około 660 ha państwowej ziemi. W lipcu 2025 roku rolnicy z powiatu kętrzyńskiego alarmowali, że zostali pominięci w procesie rozdysponowania gruntów oraz że mimo wcześniejszych zapowiedzi nie przewidziano dla nich przetargów ograniczonych.
W Garbnie odbyło się wówczas spotkanie z udziałem przedstawicieli KOWR, Warmińsko-Mazurskiej Izby Rolniczej oraz Stadniny Koni w Liskach. Rolnicy mówili nam wtedy, że czują się oszukani i domagali się rozparcelowania gruntów pomiędzy lokalne gospodarstwa.
– Po co stadninie kolejne setki hektarów, skoro ma problemy finansowe i nie dysponuje odpowiednim zapleczem sprzętowym do ich uprawy? – pytali rolnicy podczas spotkania.
Już wtedy pojawiały się postulaty, by podzielić ziemię i udostępnić ją lokalnym gospodarstwom.
Ziemia po 1/3. Rolnicy wreszcie dostaną swoją część
Jak informują nas rolnicy, KOWR planuje podział przekazanych gruntów w proporcji:
- 1/3 dla rolników indywidualnych,
- 1/3 dla Stadniny Koni w Liskach,
- 1/3 dla Zespołu Szkół Centrum Kształcenia Rolniczego w Karolewie.
To istotna zmiana w porównaniu do wcześniejszych planów, które zakładały przekazanie całej powierzchni stadninie, i to bez przetargu.
– Jesteśmy w miarę usatysfakcjonowani. Wolimy, żeby ziemię wzięła szkoła w Karolewie, niż żeby miał ją brać ktoś z zewnątrz. To jest dla nas lepsze rozwiązanie – mówi nam jeden z rolników zaangażowanych w protesty w sprawie Wopławek.
Zaangażowanie organizacji rolniczych
Rolnicy podkreślają, że bez presji społecznej zmiana decyzji KOWR nie byłaby możliwa. W ostatnich miesiącach w sprawę aktywnie włączyły się m.in. Stowarzyszenie Warmińsko-Mazurscy Producenci Rolni oraz Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza.
My też pisaliśmy szereg artykułów w tej sprawie:
"Solidarność rolników przynosi efekty"
Rolnicy oczekują teraz przedstawienia szczegółowych zasad podziału gruntów oraz harmonogramu dalszych działań. – To było duże zamieszanie, były spotkania, pisma do KOWR, rozmowy. I w końcu się udało. To pokazuje, że jak rolnicy działają razem, to da się coś wywalczyć – mówi nam rolnik z powiatu kętrzyńskiego.
Kamila Szałaj
