Rolnicy ostro o aktywnym rolniku. „Solidarność” wzywa prezydenta do weta
Zaostrza się spór wokół nowych przepisów o tzw. aktywnym rolniku. Rada Krajowa NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność” opublikowała stanowisko, w którym sprzeciwia się zmianom i ostrzega przed ich skutkami dla gospodarstw rodzinnych. Związek uważa, że zamiast wsparcia rolnicy dostaną więcej biurokracji i ryzyko utraty dopłat.
„Jawny zamach na polską wieś”?
W stanowisku z 11 lutego organizacja pisze, że proponowane przepisy nie są reformą, lecz próbą administracyjnego ograniczenia praw rolników. Zdaniem związku wprowadzenie nowej definicji aktywnego rolnika może doprowadzić do podziału gospodarstw na „aktywnych” i „nieaktywnych”, a decyzje o dopłatach będą zależały od interpretacji urzędników.
– Uchwalone przepisy nie są żadną reformą, a jawnym zamachem na polską wieś – pisze NSZZ RI „Solidarność”.
Rolnicy podnoszą, że nie zgadzają się na tworzenie kryteriów, które – ich zdaniem – mogą eliminować część gospodarstw rodzinnych z systemu wsparcia.
"Rolnik nie jest rubryką w tabeli!"
Według NSZZ RI „Solidarność” nowe przepisy najmocniej uderzą w mniejsze gospodarstwa oraz te prowadzące działalność mieszaną. Związek wskazuje, że konieczność wykazywania kosztów lub przychodów może być łatwiejsza dla dużych podmiotów, a trudniejsza dla rodzinnych gospodarstw, które funkcjonują w oparciu o różne źródła dochodu.
– Rolnik nie jest rubryką w tabeli! Rolnik jest gospodarzem polskiej ziemi i filarem bezpieczeństwa żywnościowego państwa! – podkreśla związek w stanowisku.
Rolnicy ostrzegają przed przejmowaniem ziemi
W stanowisku pojawia się też wątek rynku ziemi. Zdaniem związku ograniczenie dostępu do dopłat może osłabić gospodarstwa rodzinne i doprowadzić do sprzedaży gruntów. W ocenie NSZZ RI „Solidarność” w dłuższej perspektywie może to sprzyjać koncentracji ziemi w rękach dużych podmiotów i funduszy inwestycyjnych. Organizacja wskazuje, że podobne procesy były już widoczne w części państw Europy Zachodniej i apeluje, aby Polska nie powielała tego scenariusza.
„Więcej kontroli zamiast pomocy”
W stanowisku pojawiają się także zarzuty dotyczące rosnącej biurokracji. Zdaniem związku nowe przepisy oznaczają dodatkowe formularze, kontrole i obowiązki dokumentacyjne, a nie realne wsparcie dla produkcji rolnej.
Rolnicy wskazują, że zamiast nowych definicji rząd powinien skupić się na problemach takich jak rosnące koszty produkcji, import żywności czy sytuacja na rynkach rolnych.
Apel o weto i zapowiedź protestów. "Rolnicy nie potrzebują nowych kagańców"
NSZZ RI „Solidarność” zwróciła się do prezydenta o zawetowanie ustawy dotyczącej aktywnego rolnika. Organizacja zapowiedziała również, że w przypadku dalszego procedowania przepisów możliwe są działania protestacyjne.
– Rolnicy nie potrzebują nowych kagańców. Rolnicy potrzebują państwa, które stoi po stronie swoich obywateli – czytamy w stanowisku.
Spór wokół nowych zasad dopłat bezpośrednich dopiero się rozpoczyna, a głosy krytyki ze strony części środowiska rolniczego pokazują, że temat aktywnego rolnika może być jednym z najgorętszych w kampanii dopłat 2026.
Były komisarz UE ostro o ustawie: „Biurokracja plus, rolnictwo minus”
Do krytyki nowych przepisów dołącza także były unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski. W skierowanej do prezydenta opinii ocenia, że ustawa o aktywnym rolniku zamiast uproszczeń przyniesie rolnikom dodatkową biurokrację i obowiązek gromadzenia dokumentów. – Biurokracja plus, rolnictwo minus – tak można najkrócej podsumować uchwaloną ustawę – podkreśla Wojciechowski, ostrzegając, że nowe zasady mogą szczególnie uderzyć w małe i średnie gospodarstwa rodzinne. Więcej TUTAJ.
Kamila Szałaj
