Jeden zły załącznik i rolnik stracił połowę dopłat. Sprawa trafiła do sąduArchiwum/canva
StoryEditorDopłaty bezpośrednie

Jeden zły załącznik i rolnik stracił połowę dopłat. Sprawa trafiła do sądu

19.05.2026., 17:00h

Jedna błędnie dołączona umowa wystarczyła, by rolnik nie otrzymał pełnych dopłat do buraków cukrowych za 2023 rok. Sprawa trafiła do sądu administracyjnego, który uznał, że ARiMR powinna wcześniej poinformować o brakach we wniosku i umożliwić ich poprawienie.

Spór o dopłaty do buraków cukrowych za 2023 rok pokazuje, że nawet jedna źle dołączona umowa może oznaczać utratę części pieniędzy z ARiMR. Sprawa trafiła aż do sądu administracyjnego i stała się ważnym sygnałem dla rolników korzystających z dopłat bezpośrednich.

Problem zaczął się od jednego załącznika

Rolnik ubiegał się o płatność do ponad 100 hektarów buraków cukrowych. Do wniosku dołączył jednak niewłaściwy dokument kontraktacyjny. Jedna z umów była wystawiona na inne gospodarstwo.

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa uznała, że w takiej sytuacji może przyznać wsparcie jedynie do powierzchni potwierdzonej poprawną umową. Ostatecznie dopłata została naliczona tylko do ok. 52 ha zamiast ponad 104 ha zgłoszonych we wniosku.

ARiMR odmówiła uwzględnienia poprawki

Rolnik tłumaczył, że doszło do zwykłej pomyłki przy dodawaniu plików do systemu eWniosekPlus. Twierdził też, że urząd powinien wcześniej poinformować go o problemie i umożliwić dosłanie właściwej umowy.

ARiMR była jednak innego zdania. Według Agencji po upływie terminu składania wniosków nie można już uzupełniać brakujących dokumentów, jeśli mają one wpływ na spełnienie warunków przyznania płatności.

Sąd zwrócił uwagę na obowiązki urzędu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Poznaniu uznał, że urząd nie powinien pozostawać bierny, gdy widzi braki w dokumentach. Zdaniem sądu rolnik powinien zostać szybko poinformowany o problemie i mieć możliwość jego usunięcia jeszcze w czasie przewidzianym na poprawki.

Sąd podkreślił, że przepisy zobowiązują ARiMR do reagowania na nieprawidłowości we wnioskach, a nie tylko do ich późniejszego odrzucania.

Kluczowe było rozróżnienie dwóch pojęć

W sprawie ważne okazało się odróżnienie zwykłej omyłki technicznej od braku wymaganego dokumentu.

WSA uznał, że chodziło właśnie o brak właściwej umowy kontraktacyjnej, a nie o prostą literówkę czy drobny błąd we wniosku. To oznaczało, że urząd powinien formalnie wezwać rolnika do uzupełnienia dokumentacji.

Wyrok ważny dla wielu gospodarstw

Choć sprawa dotyczyła buraków cukrowych, jej znaczenie może być dużo szersze. Wyrok pokazuje, że w postępowaniach dotyczących dopłat liczy się nie tylko poprawność dokumentów, ale również sposób działania samego urzędu.

oprac. Agnieszka Sawicka na podst. orzeczenia.nsa.gov.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. maj 2026 17:02