Rolnikom przestały się zgadzać liczby. Nowe dane z kraju niepokojąKrzysztof Zacharuk
StoryEditorRolnicy pod ścianą

Rolnikom przestały się zgadzać liczby. Nowe dane z kraju niepokoją

16.04.2026., 11:30h

Drożej produkujesz, taniej sprzedajesz i jeszcze martwisz się, czy ktoś to kupi. Tak wyglądała druga połowa 2025 roku w wielu gospodarstwach. Najnowsze dane GUS potwierdzają, że łatwo nie było. A mimo to część rolników dalej inwestuje.

Nastroje rolników w dół, i to praktycznie wszędzie

Fatalny czas po żniwach 2025? Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego nie pozostawiają złudzeń. Sytuacja w gospodarstwach w II półroczu 2025 roku była "wyraźnie niekorzystna". I nie chodzi o pojedyncze gospodarstwa czy jeden region. Spadek ocen pojawił się w większości województw, w różnych typach gospodarstw, zarówno w produkcji roślinnej, jak i zwierzęcej. Krótko mówiąc, słaby okres odczuła duża część branży rolniczej.

Największy problem? To opłacalność w rolnictwie

Zdecydowana większość pytanych rolników oceniła, że opłacalność produkcji uległa pogorszeniu. Koszty idą w górę, ceny sprzedaży nie nadążają, marża się kurczy albo znika. Na ten problem szczególnie często wskazywały gospodarstwa nastawione na produkcję roślinną, zwłaszcza z centralnej i południowej Polski.

"Negatywne opinie rolników dotyczące zmiany opłacalności produkcji rolniczej zaobserwowano także we wszystkich grupach obszarowych gospodarstw rolnych", podaje raport GUS.

Sprzedaż trudniejsza niż rok wcześniej 

Do problemów z kosztami dochodzi jeszcze jedno – rynek. Rolnicy, którzy brali udział w badaniu statystycznym, coraz częściej zwracali uwagę, że popyt jest słabszy, sprzedaż trwa dłużej i trudniej przewidzieć ceny. Handel wyraźnie „zwolnił”, szczególnie w produkcji roślinnej. W produkcji zwierzęcej sytuacja była nieco lepsza, ale nadal daleka od dobrej.

"Użytkownicy gospodarstw rolnych ocenili zmiany popytu na produkty wytwarzane w ich gospodarstwach w ciągu ostatniego półrocza negatywnie", czytamy w raporcie gusowskim.

Trzy rzeczy, które blokują gospodarstwa

Jako czynniki ograniczające rozwój gospodarstw rolnych ankietowani wskazali:

  • zbyt niskie ceny zbytu produktów rolnych,
  • zbyt wysokie koszty produkcji (nawozy, pasze, środki ochrony roślin, usługi),
  • niepewność ogólnej sytuacji gospodarczej.

To najgorsze możliwe połączenie, bo jednocześnie ściska przychody i podnosi wydatki.

Rolnicy jednak inwestują, ale nie z luksusu, tylko z konieczności

Na pierwszy rzut oka to wygląda jak sprzeczność. Jest ciężko, a mimo to część gospodarstw realizuje inwestycje, planuje zakupy maszyn i modernizuje produkcję. Dlaczego? Bo dla wielu rolników to nie wybór, tylko strategia przetrwania. Inwestycje mają pomóc obniżyć koszty w przyszłości, poprawić wydajność i dostosować gospodarstwo do wymagań rynku. Do tego dochodzą programy wsparcia, które często „wymuszają” decyzję: albo inwestujesz teraz, albo tracisz szansę.

"Wśród użytkowników gospodarstw rolnych w Polsce, którzy ponosili wydatki inwestycyjne w drugim półroczu 2025 r., odnotowano przewagę odsetka rolników wskazujących na wzrost nakładów inwestycyjnych nad tymi, którzy zaobserwowali ich spadek", wskazuje raport.

Jaki udział ma UE?

Nie ma tu wielkiego zaskoczenia. Wsparcie z UE nadal jest jednym z kluczowych elementów funkcjonowania wielu gospodarstw, jak wynika z przeprowadzonego badania. Dla części rolników to po prostu warunek inwestycji, utrzymania płynności i dalszego rozwoju. Jednocześnie spora grupa rolników przyznała, że trudno wskazać jakiekolwiek czynniki, które realnie pomagają w rozwoju gospodarstw. I to dużo mówi o nastrojach.

"Mimo występowania czynników mogących sprzyjać rozwojowi gospodarstw rolnych, w drugim półroczu 2025 r. 63,4% gospodarstw rolnych w kraju objętych badaniem koniunktury wskazało na brak czynników sprzyjających rozwojowi ich gospodarstw", czytamy w raporcie GUS.

Rolnictwo jedzie głównie na własnych pieniądzach

Ciekawy wniosek z danych badania koniunktury w rolnictwie to: większość gospodarstw opiera się przede wszystkim na własnych środkach. Kredyty? Są, ale nie dominują w badanych źródłach finansowania. To pokazuje dwie rzeczy: dużą ostrożność rolników, ale też ograniczone możliwości rozwoju w trudniejszych czasach. Krótko mówiąc, rolnicy w dużej mierze polegają sami na sobie, ale to w trudnych czasach dodatkowo zwiększa ryzyko.

"W drugim półroczu 2025 r. podstawowym źródłem finansowania działalności rolniczej w Polsce pozostawały środki własne, z których korzystała zdecydowana większość rolników (95,1%). Podobne tendencje obserwowano we wszystkich województwach", podaje GUS.

Wojna na Ukrainie mniej odczuwalna, ale rynek nadal niestabilny

W porównaniu z wcześniejszym okresem więcej rolników deklaruje, że nie widzi bezpośredniego wpływu wojny w Ukrainie na swoje gospodarstwo. To jednak nie oznacza spokoju, bo rynek nadal jest mniej przewidywalny, bardziej wrażliwy na zmiany i podatny na wahania cen.

Ostrożność zamiast optymizmu, czyli prognozy na 2026

Jeśli chodzi o najbliższą przyszłość, nastroje rolników są raczej chłodne. Trudno o optymizm. Zdecydowana większość ankietowanych rolników spodziewa się dalszych problemów z opłacalnością, utrzymania wysokich kosztów i niepewnej sytuacji rynkowej. 

"Pesymistyczne prognozy dotyczące opłacalności produkcji rolniczej w najbliższym półroczu dominowały wśród użytkowników gospodarstw rolnych wszystkich specjalizacji", wynika z badania koniunktury w rolnictwie.

Wniosek? Ciężko, ale gospodarstwa się nie zatrzymują

Druga połowa 2025 roku pokazała w gusowskim badaniu, że rolnictwo znalazło się pod dużą presją, opłacalność jest problemem numer jeden, a rynek nie pomaga. Mimo to wiele gospodarstw dalej działa, inwestuje i szuka sposobu, żeby się utrzymać. 

oprac. Agnieszka Sawicka na podstawie GUS (Koniunktura w gospodarstwach rolnych w 2 półroczu 2025 r. Raport wojewódzki 2025)

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
16. kwiecień 2026 11:55