10 ha cebuli zostało na polu
Przemysław i Tomasz Wilkowie są rolnikami z Dolnego Śląska, którzy prowadzą gospodarstwo rolne w miejscowości Radostów Średni (gm. Lubań, pow. lubański). W tym roku na areale 10 ha zdecydowali się wysiać cebulę. Niestety, szybko okazało się, że na uprawie nie zarobią wiele.
Z relacji Przemysława Wilka wynika, że ceny cebuli bardzo szybko zaczęły spadać, a na cenę gwarantowaną nie miał co liczyć, bo takowe nigdy nie są podawane.
– Kiedy podpisuję umowę na dany produkt, w tym przypadku to była cebula, to w umowie nie mam nigdy podanej ceny stałej. Jest dopisane małym druczkiem, że cena jest zmienna odnośnie do ceny rynkowej dnia – wyjaśnia.
Tak było też tym razem. Jak przyznaje rolnik, do sprzedaży cebuli szykował się już w czerwcu, kiedy cena skupu na obieralniach dla małych producentów wynosiła od 60 do 70 gr/kg.
Sytuacja uległa jednak diametralnej zmianie już na początku lipca. Zdaniem rolnika rynek został zaburzony przez import z zagranicy i masową sprzedaż cebuli do skupów przez lokalnych producentów.
– Cena spadła o niemal 2/3. Z 60 gr/kg zrobiło się 20 gr/kg. I to jest cena za kilogram, a jak miałbym jeszcze doliczyć do tego transport za ok. 2 tys. zł, to nie opłacało mi się tego zbierać – wyjaśnia.
Jak mówi rolnik, po przeliczeniu kosztów produkcji, na które składają się m.in. zakup oprysku, paliwa czy nasion nie wyszedłby nawet na zero.
– Zapłaciłem za nasiona 4 tys. zł/ha. Po 20 gr/kg nie opłaciło mi się zbierać tej cebuli, ponieważ ostateczny koszt zbioru pracowników i transportu przekroczyłby opłacalność zbioru – stwierdził Tomasz Wilk.
Rolnicy z Dolnego Śląska ogłaszają samozbiory cebuli
W efekcie cebula wysiana na 10 ha została wykopana i wysuszona na polu. Jak przyznaje Wilk, uprawa już na starcie przyniosła stratę, ponieważ 2 ha po prostu nie przetrwały przymrozków. Z obliczeń rolnika wynika, że by mógł zarobić na uprawie, cebula w hurcie musiałaby kosztować 45 gr/kg, zwłaszcza że sam koszt uprawy to wydatek rzędu 16 tys. zł.
– Cebula leży na polu od trzech tygodni. Nawet jeśli ktoś dałby mi w hurcie 25 gr/kg, to i tak nie wyszedłbym na zero – tłumaczy.
Jak mówi Wilk, pomysł na samozbiory podsunęła mu pewna pani, która udostępniła informację o akcji w internecie. Nie trzeba było długo czekać, by post stał się viralem w sieci, a na polu u rolnika zaroiło się od chętnych do zbioru cebuli.
Samozbiory cebuli na Dolnym Śląsku - nawet 40 aut w kolejce
Samozbiory cebuli na Dolnym Śląsku wystartowały w poniedziałek 10 sierpnia br. Jak przyznaje rolnik, skala zainteresowania przerosła jego wyobrażenia. Od godz. 12.00 do godz. 20.00 ludzie non stop stali w kolejce do wagi. A w kluczowym momencie obok pola stanęło 40 aut.
– Do wyzbierania zostało jeszcze ponad 5 ha. Pole jest podzielone na dwa kawałki, a 5 ha jest jeszcze nietknięte. Drugi kawałek ma ok. 2,80 ha, tam ludzie wyzbierali na ten moment może 1 ha – mówi.
Cebula po 1 zł/kg w Radostowie Dolnym
Jak dodaje, cebulę można zbierać bez ograniczeń. Rolnik nie zwraca uwagi na to, czy ktoś zbierze 5 czy 50 kg. Za każdy kilogram pobiera opłatę w wysokości 1 zł. Płatność za zebraną cebulę odbywa się na miejscu.
– Na początku myśleliśmy, że każdy podjedzie do naszego sklepu, zważyć zebraną cebulę, ale zauważyliśmy, że w poniedziałek, kiedy wszystko się zaczęło, to na 5 aut, które przyjechały, 1 wróciło się zapłacić, a reszta odjechała i nikt więcej ich nie widział – przyznaje.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Radostów Średni 24/1 to miejsce zamieszkania rolnika, a pole, na którym znajduje się cebula do zbioru to działka pod adresem Radostów Dolny 17G, która jest zlokalizowana poza domem rolnika.
– Taka cebula miesiąc temu, kiedy powinna być zbierana, kosztowała 14 zł/kg. W marketach jej cena waha się od 5 do 10 zł/kg, a ja chcę tylko symboliczną złotówkę za cebulę, która jest wykopana i wysuszona – podkreśla.
Rolnik zasadził ziemniaki i wysiał marchewkę, ale nic nie zebrał
To kolejny rok, kiedy rolnicy zawiedli się na uprawie warzyw. Jak wspomina Wilk, w zeszłym roku, motywowany utrzymującą się od kilku lat wysoką ceną, zasadził ziemniaki.
– Nagle, jak posadziłem ziemniaki, cena spadła. Teraz posadziliśmy cebulę i na nią też nie ma ceny – mówi.
Jak dodaje, w zeszłym roku spróbował również uprawy marchewki.
– 3/4 pola marchewki musiałem talerzować, bo nie było ceny. Miałem dostać cenę prosto z pola, a w marcu zaproponowano mi 1 zł. Kontraktu też nie udało się podpisać, bo oceniono, że cena jest zmienna, rynkowa i ostatecznie miałbym sprzedać marchew po 25 gr/kg – przyznaje.
Rolnik nie ukrywa, że ostatecznie uprawa okazała się niewypałem, a lekki zarobek przyniosła sprzedaż bezpośrednia do sprzedawców rynkowych.
– Pół hektara tej marchewki wykopałem, a 1/4 zostawiłem na polu. W zasadzie zebrałem tylko 1/4, a z tego połowa zgniła. Maksymalnie uratowałem może 15 t i sprzedałem ludziom handlującym na lokalnych rynkach. Miałem kilku większych sprzedawców rynkowych, którzy zabierali po 1 t w big-bagu. Wtedy też płacili po 1 zł/kg – kończy.
Samozbiory cebuli w Radostowie. Jak się zgłosić?
Rolnik zdecydował się na samozbiory, aby choć częściowo odzyskać pieniądze zainwestowane w uprawę. Zainteresowanie akcją pokazuje, że chętnych na świeżą cebulę prosto od gospodarza nie brakuje. Na polu wciąż pozostaje jednak kilka hektarów cebuli, którą można samodzielnie wykopać i kupić za 1 zł/kg.
Osoby zainteresowane samozbiorem cebuli w Radostowie Dolnym mogą skontaktować się z rolnikiem pod numerami 577 517 938 lub 533 939 121. Cebula znajduje się na polu przy Radostowie Dolnym 17G.
Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
