35 – 40°C przez wiele dni. Izba Rolnicza w Opolu chce stanu klęski żywiołowej
Izba Rolnicza w Opolu zwróciła się do premiera Donalda Tuska z wnioskiem o pilne podjęcie działań zmierzających do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej na obszarach kraju dotkniętych skutkami długotrwałych upałów.
Rolnicy wskazują, że tegoroczne warunki pogodowe stały się wyjątkowo trudne. Wielodniowe temperatury przekraczające 35–40°C doprowadziły – według Izby – do katastrofalnych strat w produkcji rolnej.
Jak podkreślono w piśmie skierowanym do premiera, „długotrwałe oddziaływanie skrajnych warunków atmosferycznych doprowadziło do gwałtownego przesuszenia gleb, zahamowania procesów wegetacyjnych, przedwczesnego zamierania roślin oraz powstania rozległych strat w produkcji rolnej”.
Susza i upały uderzyły w kukurydzę, zboża i warzywa
Samorząd Rolniczy Województwa Opolskiego zwraca uwagę, że skutki ekstremalnych temperatur widoczne są w wielu regionach kraju. Skutki ekstremalnych temperatur dotyczą m.in. kukurydzy, zbóż, rzepaku, ziemniaków, buraków cukrowych, warzyw, owoców oraz roślin pastewnych.
Szczególnie trudna sytuacja ma dotyczyć gospodarstw prowadzących produkcję zwierzęcą. Zniszczenie użytków zielonych i plantacji roślin przeznaczonych na paszę może zagrozić zabezpieczeniu odpowiedniej ilości żywienia dla zwierząt.
Czytaj także: Kukurydza bez kolb, buraki usychają. Rolnicy zgłaszają 100 proc. strat
Rolnicy ponieśli koszty, ale plony ich nie pokryją
W swoim apelu Izba Rolnicza w Opolu podkreśla, że producenci rolni ponieśli wysokie nakłady na przygotowanie produkcji.
Chodzi m.in. o zakup materiału siewnego, nawozów, środków ochrony roślin, paliwa oraz innych środków produkcji. Tymczasem przy tak dużych stratach uzyskane plony mogą nie wystarczyć nawet na pokrycie poniesionych kosztów.
Według rolniczego samorządu taka sytuacja prowadzi do utraty płynności finansowej gospodarstw i stawia pod znakiem zapytania możliwość dalszego prowadzenia działalności.
Izba Rolnicza: to problem bezpieczeństwa żywnościowego
Rolnicy podkreślają, że problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych gospodarstw.
W ocenie Izby Rolniczej w Opolu ograniczenie krajowej produkcji rolnej może wpłynąć na cały rynek rolno-spożywczy, dostępność surowców dla przetwórstwa oraz koszty produkcji żywności.
– Obecna sytuacja wykracza poza problem ekonomiczny pojedynczych gospodarstw i staje się problemem o znaczeniu strategicznym dla państwa – wskazano w piśmie.
Rolnicy powołują się na ustawę o stanie klęski żywiołowej
Samorząd Rolniczy Województwa Opolskiego uważa, że obecna sytuacja spełnia przesłanki określone w ustawie z 18 kwietnia 2002 r. o stanie klęski żywiołowej.
W piśmie wskazano, że zgodnie z ustawą katastrofą naturalną jest m.in. zdarzenie związane z działaniem sił natury, w szczególności długotrwałe występowanie ekstremalnych temperatur.
Izba podkreśla, że utrzymujące się przez wiele dni wysokie temperatury doprowadziły do strat w produkcji rolnej oraz zagroziły funkcjonowaniu wielu gospodarstw.
Jakiej pomocy oczekują rolnicy?
W swoim wniosku Izba Rolnicza w Opolu zwróciła się o:
- podjęcie przez Radę Ministrów działań zmierzających do wprowadzenia stanu klęski żywiołowej na terenach dotkniętych skutkami ekstremalnych temperatur,
- uruchomienie nadzwyczajnego programu pomocy dla gospodarstw rodzinnych oraz podmiotów rolniczych,
- zastosowanie szczególnych instrumentów wsparcia pozwalających utrzymać płynność finansową gospodarstw,
- przygotowanie programu odbudowy potencjału produkcyjnego gospodarstw oraz działań zwiększających odporność rolnictwa na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych.
„Liczymy na decyzje państwa”
Izba Rolnicza w Opolu przypomina, że we wrześniu 2024 roku Rada Ministrów zdecydowała o wprowadzeniu stanu klęski żywiołowej na terenach dotkniętych katastrofalną powodzią. Zdaniem rolników podobnie zdecydowana reakcja potrzebna jest obecnie w związku ze skutkami ekstremalnych temperatur.
– Liczymy, że Rada Ministrów podejmie decyzje, które pozwolą ograniczyć skutki tej katastrofy naturalnej i zapewnią producentom rolnym realne wsparcie – napisano w apelu.
Kukurydza wysycha nawet na I klasie ziemi. Rolnicy z Opolskiego pokazują pola
Poniżej przedstawiamy film nadesłany przez rolnika z powiatu brzeskiego w woj. opolskim. Pokazuje on, w jakim stanie znajduje się kukurydza uprawiana na najlepszej, I klasie gleby.
– To jest obraz kukurydzy na pierwszej klasie ziemi. Deszcze nie padały od czerwca, druga fala upałów po 40 stopni – mówi rolnik.
Jak zaznacza, część kolb jest słabo zaziarniona, a rośliny nie wykorzystały swojego potencjału. Mimo bardzo dobrych warunków glebowych brak opadów i ekstremalne temperatury mocno odbiły się na plantacji.
Zdjęcia i filmy z pól, które otrzymujemy od rolników, publikujemy na naszym profilu Facebook Tygodnik Poradnik Rolniczy. Zachęcamy gospodarzy do dzielenia się z nami tym, jak obecnie wyglądają ich uprawy.
Agnieszka Sawicka
