Jeziora na polach
W ostatnich tygodniach w wielu regionach Polski pola zamieniły się w prawdziwe jeziora. Śnieg topnieje gwałtownie, a zamarznięta jeszcze ziemia nie pozwala wodzie wsiąkać w glebę. W efekcie nadmiar wody spływa do gospodarstw, dróg i rowów melioracyjnych, powodując podtopienia i lokalne zalania.
Rolnicy z Pomorza Zachodniego i północnej Wielkopolski są najbardziej dotknięci nadmiarem wody na polach. Jak relacjonował na początku tygodnia Mirosław Ignaszak, wiceprezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej, podczas przejażdżki po kilku powiatach niemal wszędzie można było zobaczyć jeziora powstałe na polach.
Dlaczego woda nie znika z pól? Zamarznięta gleba blokuje odprowadzanie roztopów
Przyczyną problemu jest długotrwałe mroźne zimowe chłodzenie, które spowodowało głębokie zamarznięcie gruntu. Nawet po gwałtownej odwilży woda z topniejącego śniegu nie ma gdzie wsiąkać i spływa po powierzchni, tworząc zastoiska i zalania.
– Gleba jest zamarznięta nawet na kilkadziesiąt centymetrów, więc woda spływa po polach zamiast wnikać w ziemię – potwierdza Mirosław Ignaszak, wiceprezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej.
Podtopienia ozimin – rośliny w niebezpieczeństwie
– Jeżeli woda będzie stała na zbożach, to fizycznie oziminy mogą wygnić. Rośliny po prostu nie wytrzymują tak długiego zalania – ostrzega Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
Największym zagrożeniem dla rolników są obecne zasiewy ozimych. Rośliny, które pozostają pod wodą przez kilka dni, narażone są na niedotlenienie systemu korzeniowego, co prowadzi do osłabienia, żółknięcia, gnicia, a w skrajnych przypadkach – obumarcia całych upraw.
– Oziminy narażone są wtedy na dodatkowy stres wynikający z nadmiaru wody i zastoisk utrzymujących się przez kilka dni (około 5–7). Takie warunki prowadzą do niedotlenienia systemu korzeniowego, co powoduje osłabienie roślin i zwiększoną podatność na porażenia przez patogeny chorobotwórcze. W kolejnych etapach obserwuje się żółknięcie, gnicie, a nawet zamieranie roślin - czytamy na stronie Platformy Sygnalizacji Agrofagów.
O stanie pól w różnych regionach kraju pisaliśmy wcześniej w artykule: „Z pól robią się jeziora. Rolnicy ostrzegają: oziminy mogą wygnić”.
Śnieg – ochrona przed mrozem, ale i ryzyko chorób
Choć obecna okrywa śnieżna chroni rośliny przed wymarznięciem, sprzyja też rozwojowi chorób takich jak pleśń śniegowa, pałecznica zbóż i traw czy zgnilizna rzepaku. Rolnicy muszą więc bacznie obserwować stan ozimin, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się patogenów.
Jak reagować? Dokumentacja, monitoring i nawożenie
Co może zrobić rolnik? Warto w takiej sytuacji pamiętać o dokumentacji. Zaleca się zrobienie zdjęć czy filmów zalanych terenów, aby w przyszłości móc ubiegać się o ewentualne odszkodowania z tytułu wystąpienia niekorzystnych zjawisk meteorologicznych.
Lustracje pól po roztopach i nawożenie regeneracyjne – co powinni zrobić rolnicy?
Jak tylko warunki na to pozwolą, należy przeprowadzić lustracje polowe pod kątem oszacowania szkód, patogenów oraz ogólnej kondycji roślin. Ważne będzie także zastosowanie odpowiednio nawożenia, które pomoże w regeneracji. W uprawach rzepaku ozimego warto wystawić żółte naczynia.
Źródła: topagrar.pl, Patrycja Bernat – „Czy uprawy wytrzymają nadmiar wody? Jak ratować rośliny po odwilży?" na podst. Platforma Sygnalizacji Agrofagów; tygodnik-rolniczy.pl
oprac. Agnieszka Sawicka
