Minister rolnictwa i rozwoju wsi gościem Grzegorza KapicyYT/Grzegorz Kapica Przedsiębiorca W Polityce
StoryEditorWiadomości

„Nie mamy możliwości sprawdzenia tego”. Mocne słowa Krajewskiego o Mercosurze

29.05.2026., 12:30h

Minister rolnictwa Stefan Krajewski przyznał, że UE nie ma obecnie możliwości kontrolowania produkcji żywności bezpośrednio w krajach Mercosuru. To jeden z głównych argumentów podnoszonych przez protestujących rolników.

Krajewski o Mercosurze: „Nie mamy możliwości sprawdzenia tego”

Rolnicy protestują, Unia Europejska negocjuje kolejne umowy handlowe, a minister rolnictwa próbuje uspokoić nastroje na wsi. W rozmowie z Grzegorzem Kapicą ze Stowarzyszenia dla Powiatu minister Stefan Krajewski mówił o Mercosurze, ASF i protestach rolników.

Najmocniej wybrzmiał temat umowy UE–Mercosur. Kapica dopytywał ministra, czy Europa ma realną kontrolę nad jakością żywności produkowanej w Brazylii czy Argentynie.

I właśnie tutaj padła odpowiedź, która mogła szczególnie zaniepokoić rolników.

– Tutaj w tej chwili nie sprawdzimy tego – przyznał wprost Stefan Krajewski pytany, czy europejskie służby mogą kontrolować produkcję mięsa bezpośrednio w zakładach w krajach Mercosuru.

Minister tłumaczył, że obecnie Unia może badać towary dopiero po ich przyjeździe do Europy – na granicach, w portach i laboratoriach. Sama możliwość prowadzenia kontroli na miejscu w Ameryce Południowej jest dopiero dyskutowana na poziomie unijnym.

Krajewski podkreślał, że europejscy rolnicy są obciążani coraz większą liczbą norm i ograniczeń, podczas gdy producenci spoza UE działają według znacznie łagodniejszych zasad.

– 18 substancji czynnych zostało wycofanych w Europie, a w krajach trzecich dalej są dopuszczone – mówił minister.

To właśnie ten argument od miesięcy podnoszą protestujący rolnicy: europejska żywność ma być droższa, bardziej kontrolowana i produkowana według ostrzejszych zasad, podczas gdy konkurencja spoza UE takich kosztów nie ponosi.

Kapica wprost o resorcie rolnictwa: „To polityczna śmierć”

Jednym z najmocniejszych momentów rozmowy był fragment dotyczący samego objęcia resortu rolnictwa. Kapica nie owijał w bawełnę i zasugerował ministrowi, że wejście do tak trudnego resortu może oznaczać polityczny koniec.

– Wie pan, jak ja mówię o panu? Że pan sobie tym wejściem do ministerstwa karierę zakończył. To jest chyba najgorszy możliwy resort do wzięcia w takim momencie – powiedział prowadzący.

Chodziło o skalę problemów, czyli protesty rolników, napięcia wokół Ukrainy, spory o Zielony Ład, ASF i Mercosur. Resort rolnictwa od miesięcy znajduje się pod nieustanną presją.

Krajewski nie próbował udawać, że sytuacja jest łatwa.

– Nie żałuję. Miałem swoje priorytety, swoje zadania, chociażby te ustawy, które proponowałem. Dzisiaj jest ważne to, żeby przyjąć ustawę dotyczącą ochrony funkcji produkcyjnej wsi i zrobię wszystko, żeby ta ustawa przeszła. Ustawa o aktywnym rolniku, którą przeprowadziłem przez rząd parlament i na koniec zawetował pan prezydent, ale wierzę, że te zmiany wprowadzimy – odpowiedział.

Minister przekonywał jednak, że problemy polskiego rolnictwa nie są wyłącznie winą krajowej polityki.

– Jeśli protesty przetaczają się przez całą Europę, to znaczy, że problem jest dużo większy niż jeden minister czy jeden rząd – mówił.

I dodał porównanie do piłki nożnej:

– To trochę tak, jakby odwołać trenera i myśleć, że wszystko nagle będzie dobrze. Problemy są głębsze – ocenił.

Krajewski: „Dla mnie może być dziesięć trumien”

W rozmowie pojawił się też wątek o protestach rolników i głośnej sytuacji z wniesieniem trumny podczas demonstracji. Kapica zapytał ministra o coraz bardziej radykalne formy protestów

– Dla mnie może być dziesięć trumien, gdyby tylko to coś wnosiło – powiedział Krajewski.

Minister tłumaczył, że rozumie emocje rolników i nie zamierza obrażać się za symbole używane podczas protestów.

– Wielu rolników i wiele organizacji przychodzi do ministerstwa, jadę na spotkania, rozmawiam i wtedy, kiedy nawet została  wniesiona ta trumna, ja mówię, że dla mnie może być dziesięć trumien, gdyby tylko to coś wnosiło, chcecie pokazać taki symbol, okej, ja to wszystko rozumiem, ale też siadajmy do rozmów i szukajmy rozwiązań. Nie obrażajmy się, nie przezywajmy się, \tylko szukajmy wspólnie rozwiązania – zapowiedział.

Krajewski przyznał, że woli rozmowę niż eskalację konfliktu. Jednocześnie przyznał, że wiele protestów ma dziś także polityczne tło.

ASF, odstrzał dzików i konflikt z ekologami

W rozmowie wrócił też temat ASF i walki z chorobami zwierząt. Minister opowiedział się za radykalnym odstrzałem dzików.

– Jestem za tym, żeby odstrzał sanitarny prowadzić tam, gdzie to możliwe i maksymalnie odstrzeliwać – mówił.

Krajewski przekonywał, że przez lata brakowało zdecydowanych decyzji, a eksperci często sami sobie przeczyli.

– Najpierw słyszeliśmy, że nie można strzelać do dzików, bo rozprzestrzenimy chorobę. Później ci sami mówili: trzeba strzelać – stwierdził.

Minister skrytykował też część środowisk ekologicznych, które jego zdaniem sprzeciwiają się redukcji populacji dzików i łosi mimo rosnących szkód i zagrożeń.

Cała rozmowa jest dostępna poniżej:

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. YT/Grzegorz Kapica Przedsiębiorca w Polityce

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. maj 2026 13:25