Wyjątkowy kulig rolników
Zaprzęg Marcina Szarejki, rolnika i właściciela stadniny koni w Zabłudowie, doskonale znają mieszkańcy regionu z dożynek, Mikołajek i wydarzeń plenerowych. Gdy na drodze pojawiają się konie, sanie i dzwonki, wiadomo, że dzieje się coś wyjątkowego.
W organizację kuligu zaangażowany jest również Jan Ogił – rolnik i społecznik, prezes Stowarzyszenia Dla Powiatu, który od lat aktywnie wspiera lokalne inicjatywy pomocowe. Jak podkreślają organizatorzy, dla rolników pomaganie innym jest naturalnym elementem życia na wsi.
Jeszcze miesiąc temu wspólnie galopowali w Sidrze, by pomóc Wiktorii. Teraz cała energia, czas i serca skierowane są na walkę o zdrowie Marysi.
Galopem po pomoc dla Marysi
Marysia Walczuk jest jedną na milion. Urodziła się z ultrarzadką chorobą genetyczną – zespołem sercowo-twarzowo-skórnym CFC typu 4. Choroba wpływa m.in. na sprawność ruchową, rozwój intelektualny, pracę serca i układ nerwowy, a także znacząco zwiększa ryzyko nowotworów.
Już od pierwszych chwil życia Marysia musiała walczyć o oddech. Przyszła na świat w zamartwicy, z wrodzonym zapaleniem płuc i trafiła na oddział intensywnej terapii. Choć lekarze i rodzice mieli nadzieję, że jej problemy zdrowotne są skutkiem trudnego porodu, wyniki badań genetycznych przyniosły druzgocącą diagnozę.
Mimo wszystko Marysia walczy. Intensywnie się rehabilituje, robi postępy i – jak podkreślają rodzice – nie traci woli życia. Problem w tym, że choroba postępuje.
Czas działa na niekorzyść
W październiku 2025 roku rodzice Marysi poinformowali o pogorszeniu jej stanu. Badania EEG wykazały zmiany padaczkowe, doszło do zaniku istoty białej mózgu, pogłębiły się problemy ze wzrokiem i skórą, pojawiły się zaburzenia endokrynologiczne. Marysia pozostaje pod opieką 11 poradni specjalistycznych i kilka razy w tygodniu uczestniczy w terapiach.
– Czas działa na naszą niekorzyść – podkreślają rodzice dziewczynki. – Trwają rozmowy z naukowcami z Polski i zagranicy nad opracowaniem terapii genowej, ale bez ogromnych środków finansowych nie uda się przyspieszyć badań.
Na świecie znanych jest zaledwie około 20 przypadków tej mutacji genetycznej, dlatego koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane opracowaniem leku. Cała nadzieja spoczywa na badaniach finansowanych społecznie.
Kulig charytatywny w Zabłudowie
Aby wesprzeć leczenie i badania nad terapią genową, rolnicy i mieszkańcy regionu organizują kulig charytatywny, który odbędzie się w Stadninie Koni w Zabłudowie, ul. Chodkiewicza 68, już w tę niedzielę - 1 lutego br., w godz. 11:00–16:00.
W programie wydarzenia zaplanowano m.in.: przejazdy zaprzęgami konnymi, ognisko i sielski, zimowy klimat, regionalną kuchnię i domowe potrawy. Jednym słowem - atrakcje dla całych rodzin.
Wstęp na wydarzenie jest wolny, a całość zebranych środków zostanie przekazane na leczenie Marysi. Wydarzenie poprowadzi DJ Rafał Lulewicz.
Rolnicy pomagają
Kulig organizowany jest przez rolników ze stadniny koni w Zabłudowie przy wsparciu Stowarzyszenia Dla Powiatu, kół gospodyń wiejskich, lokalnych firm i partnerów. Organizatorzy podkreślają, że to przykład prawdziwej rolniczej solidarności – pomocy bez kalkulowania, za to z potrzeby serca.
Pomóc można również poprzez zbiórkę internetową: https://pomagam.pl/m83wtt.
Zebrane środki przeznaczone zostaną m.in. na badania nad terapią genową, rehabilitację, specjalistyczne leczenie oraz diagnostykę Marysi. Rodzice dziewczynki apelują: nawet symboliczne wsparcie ma znaczenie.
Agnieszka Sawicka
