Pszenica zamiast paliwa? Komisarz UE chce zmian w przepisach
Komisarz UE ds. rolnictwa Christophe Hansen opowiada się za większym wykorzystaniem produktów rolnych do produkcji biopaliw. Jego zdaniem może to być odpowiedź zarówno na wysokie ceny paliw, jak i niskie ceny zbóż.
Niskie ceny zbóż, wysokie koszty produkcji
Jak podaje niemiecki Topagrar.com, Hansen zwraca uwagę, że przy obecnych stawkach wielu rolników produkuje poniżej kosztów. Ceny pszenicy w tym roku spadały nawet do ok. 170 euro za tonę.
– To oznacza, że każdy rolnik produkujący tę tonę traci pieniądze – podkreśla komisarz.
W jego ocenie w takiej sytuacji należy szukać alternatywnych kierunków zagospodarowania surowców rolnych.
Większa rola biopaliw
Komisarz wskazuje, że obecnie możliwości wykorzystania produktów rolnych do produkcji energii są ograniczone, mimo istniejącego potencjału.
– Mamy w tym obszarze ogromne możliwości, które dziś nie są w pełni wykorzystywane – zaznacza Hansen.
Jego zdaniem w sytuacji kryzysowej większe wykorzystanie pszenicy, kukurydzy czy nawet cukru do produkcji paliw mogłoby pomóc ustabilizować rynki rolne.
„Paliwo czy żywność?” Ta debata jest już nieaktualna
Hansen odnosi się także do często powtarzanej dyskusji o przeznaczaniu żywności na cele energetyczne.
– Ta debata jest już nieaktualna przy cenach poniżej 200 euro za tonę – ocenia.
Według niego, jeśli produkcja nie pokrywa kosztów, wykorzystanie zbóż do produkcji energii powinno być realną alternatywą.
Potrzebne zmiany w przepisach UE
Komisarz podkreśla, że zwiększenie udziału biopaliw wymaga zmian legislacyjnych. Wskazuje przede wszystkim na konieczność dostosowania dyrektywy o odnawialnych źródłach energii (RED III).
– Musimy stworzyć warunki, które pozwolą wykorzystywać pszenicę, kukurydzę czy cukier do produkcji paliw także w trudnych czasach – zaznacza.
Zmiany miałyby objąć także przepisy dotyczące jakości paliw, aby umożliwić większy udział biokomponentów.
Poparcie ze strony Niemiec
Pomysł Hansena spotkał się z pozytywną reakcją niemieckiego ministra rolnictwa Aloisa Rainera.
– To rozwiązanie łączy rolnictwo i politykę energetyczną w sposób ekonomicznie uzasadniony. Większy udział biopaliw może ustabilizować ceny zbóż i jednocześnie zwiększyć dostępność paliw – ocenił.
Jego zdaniem takie podejście może przynieść korzyści zarówno rolnikom, jak i całej gospodarce, zwiększając niezależność od importu surowców energetycznych.
oprac. Kamila Szałaj, na podstawie Topagrar.com
