Złodzieje kradli bydło i zastraszali rolnikówKwp Białystok
StoryEditorpolicja

Bili rolnika i kradli krowy. Prokuratura oskarżyła pięciu mężczyzn

10.06.2026., 11:00h

Prokuratura Rejonowa w Białymstoku sformułowała i skierowała do sądu obszerny akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom, którzy przez dłuższy czas paraliżowali poczucie bezpieczeństwa hodowców na terenie województwa podlaskiego.

Przestępcza działalność grupy nie ograniczała się jedynie do potajemnych kradzieży zwierząt gospodarskich — w toku śledztwa ujawniono akty brutalnej przemocy, nielegalne posiadanie broni palnej oraz proceder kłusownictwa.

Jak wynika z oficjalnych informacji przekazanych przez organy ścigania, sprawa zyskała swój formalny finał w sądownictwie pod koniec maja.

- W dniu 29.05.2026 r. Prokuratura Rejonowa w Białymstoku w sprawie 4001-0.Ds.3003.2025 skierowała do Sądu Rejonowego w Białymstoku akt oskarżenia przeciwko pięciu mężczyznom w wieku od 25 do 42 lat - mieszkańcom powiatu białostockiego, siemiatyckiego oraz wysokomazowieckiego o przestępstwa kwalifikowane z art. 291§1 kk, art. 13§1 kk w zw. z art. 281 kk w zw. z art. 157§2 kk w zw. z art. 11§2 kk, art. 278§1 kk, art. 52 pkt 1 ustawy z dnia 13.10.1995 r. prawo łowieckie, art. 263§2 kk - podaje prok. Elwira Laskowska z Prokuratury Rejonowej w Białymstoku.

image
Ziemniaki

Gdy inni dokładali do ziemniaków, on zarabiał. Znalazł sposób na kryzys

Zorganizowany charakter oraz zróżnicowanie ról wewnątrz grupy pozwoliły im na przestępczą aktywność obejmującą znaczny obszar regionu.

Nocne kradzieże i brutalny napad na właściciela

Głównym procederem, z którego oskarżeni uczynili sobie stałe źródło dochodu, były systematyczne grabieże inwentarza żywego. Organom ścigania udało się bezspornie dowieść, że „oskarżeni dokonywali kradzieży bydła w powiecie białostockim oraz bielskim”. Przestępcy działali bezwzględnie, wybierając gospodarstwa, z których pod osłoną nocy mogli sprawnie dokonać załadunku zwierząt.

Do najbardziej dramatycznego zdarzenia doszło w trakcie jednej z takich akcji. Gdy właściciel krów zorientował się, że na terenie jego posesji dochodzi do grabieży, podjął natychmiastową próbę ratowania swojego dobytku i powstrzymania złodziei. Napastnicy nie zamierzali jednak rezygnować z łupu i odpowiedzieli skrajną agresją.

image
policja

50 sztuk bydła zniknęło nocą. To już kolejna taka akcja

Jak ustalili prokuratorzy, sprawcy „celem utrzymania się przy zabranym uprzednio bydle zastosowali wobec właściciela krów przemoc polegającą na uderzaniu pięściami po głowie, klatce piersiowej i plecach”. Pokrzywdzony rolnik doznał obrażeń ciała, a sam czyn — ze względu na użycie bezpośredniej przemocy fizycznej — został zakwalifikowany m.in. jako usiłowanie kradzieży rozbójniczej.

Według oficjalnych podsumowań zebranych w toku postępowania, „pokrzywdzeni straty szacują na ponad 50 tys. złotych”, co stanowi potężny cios finansowy dla lokalnych gospodarstw rolnych.

Broń, amunicja i sidła na posesji pasera

Śledczy skrupulatnie zbadali również łańcuch logistyczny oraz sposób dystrybucji skradzionego inwentarza. Kluczowym ogniwem przestępczej machiny okazał się jeden z oskarżonych, który odpowiadał za ukrywanie i dalsze dysponowanie zrabowanymi zwierzętami.

Przeszukanie jego nieruchomości przyniosło jednak znacznie więcej dowodów obciążających, niż tylko odnalezione sztuki bydła. Jak wskazano w materiale dowodowym.

- Ustalono, iż jeden z oskarżonych, który odbierał skradzione bydło, posiadał na swojej posesji także broń palną, amunicję oraz narzędzia przeznaczone do kłusownictwa - dodaje prokurator.

Odnalezienie nielegalnego arsenału oraz narzędzi służących do bezprawnego odłowu dzikiej zwierzyny poskutkowało natychmiastowym rozszerzeniem zarzutów o przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu (art. 263 § 2 kk) oraz złamanie restrykcyjnych przepisów Prawa łowieckiego.

Recydywa i surowy wymiar kary

Dla części członków szajki konfrontacja z wymiarem sprawiedliwości nie jest pierwszym tego typu doświadczeniem w życiu. Prokuratura ujawniła, że „jeden z oskarżonych będzie odpowiadał za zarzucone mu czyny w warunkach powrotu do przestępstwa”. Status wielokrotnego recydywisty drastycznie pogarsza jego sytuację procesową, umożliwiając sądowi wymierzenie kary znacznie przewyższającej standardowe górne ustawowe zagrożenie.

Czytaj także: Tak działała szajka, która napadała na rolników i kradła im bydło

Skala i wielowątkowość zarzutów ciążących na oskarżonych oznaczają, że przed Sądem Rejonowym w Białymstoku odpowiadać oni będą przed surowym taryfikatorem. Przepisy Kodeksu karnego nie pozostawiają w tych przypadkach złudzeń.

- Za kradzież rozbójniczą grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, za kradzież i paserstwo – do 5 lat pozbawienia wolności - wymiar kary grożącej zatrzymanym omawia prokurator Laskowska.

O ostatecznym wymiarze kary dla każdego z pięciu mężczyzn zadecyduje skład sędziowski po przeprowadzeniu przewodu sądowego.

oprac. M. Czubak

fot. KWP Białystok

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
10. czerwiec 2026 11:02