Nie każdy przejazd ciągnikiem kończy się na polu. Czasem jego finałem jest... zabytkowa brama. W środę, 29 lipca, w Łagowie doszło do kolejnego zdarzenia, które wywołało burzliwą dyskusję wśród mieszkańców i internautów. Ciągnik rolniczy z naczepą utknął w Bramie Polskiej – tej, przez którą ruch odbywa się wahadłowo.
Zniszczenia zabytkowej Bramy Polskiej w Łagowie
Maszyna zaklinowała się w przejeździe na kilkadziesiąt minut, całkowicie blokując ruch. Ostatecznie kierowcy udało się wyjechać, jednak zabytkowa budowla nie wyszła z tego starcia bez szwanku. Na zdjęciach opublikowanych po zdarzeniu widać uszkodzony tynk, pokruszone cegły oraz odsłonięte drewniane elementy konstrukcji bramy.
Powracający problem: Kolejne uszkodzenia historycznych bram
Mieszkańcy zwracają uwagę, że nie jest to pierwszy przypadek, gdy zbyt wysoki lub zbyt duży pojazd próbuje przecisnąć się przez jedną z historycznych bram Łagowa. Podobne kolizje miały miejsce już wcześniej – między innymi w 2010 roku, gdy bramę uszkodził ciągnik, oraz w 2022 roku, kiedy zabytek ucierpiał po przejeździe ciągnika z siewnikiem. Problemy dotyczyły zarówno Bramy Polskiej, jak i Bramy Marchijskiej.
Jak chronić zabytki? Mieszkańcy proponują bramki ograniczające skrajnię
W komentarzach nie brakuje opinii, że rozwiązanie wcale nie musi być skomplikowane. Mieszkańcy od lat postulują montaż bramek ograniczających skrajnię przed zabytkowymi przejazdami. Takie zabezpieczenie mogłoby skutecznie zatrzymać zbyt wysokie zestawy jeszcze przed kontaktem z kilkusetletnimi murami.
Nowoczesne maszyny rolnicze a średniowieczna architektura
Ta historia przypomina, że współczesne maszyny rolnicze są coraz większe. Dzisiejszy ciągnik z wysoką kabiną, dużymi oponami i szerokim sprzętem to zupełnie inna konstrukcja niż maszyny, które przed laty bez problemu mieściły się w takich przejazdach. Kiedy jednak nowoczesna technika spotyka średniowieczną architekturę, zwykle ktoś na tym cierpi. Tym razem ponownie przegrała zabytkowa brama.
Adam Ładowski
fot. Gmina Łagów
