Grójec. Walka o plony w blasku płomieni
Sadownicy trzecią noc z rzędu chronią sady przed skutkami przymrozków. Jedną z metod walki są maszyny, które poprzez spalanie gazu propan-butan podnoszą temperaturę w sadzie. Minionej nocy właśnie takiego urządzenia używał sadownik z miejscowości Podole w gminie Grójec.
Chwila, która zmieniła wszystko
Niestety, noc w jego sadzie skończyła się dramatycznie. Nad ranem służby otrzymały informację o pożarze ciągnika oraz butli gazowych. Z krótkich relacji wynika, że zapaliła się jedna z butli, co doprowadziło do pożaru ciągnika i niemal całkowitego zniszczenia maszyny.
Gorzki finał akcji ratunkowej
Sądząc po błotnikach i kształcie felg tylnych kół, był to starszy model marki Massey Ferguson. To jednak sprawa drugorzędna. Najważniejsze jest to, że maszyna spłonęła, a dla sadownika oznacza to poważną stratę. Do tego w takim momencie, kiedy ratował plony...
Na miejsce przybyły trzy jednostki. Jeden zastęp z PSP w Grójcu oraz dwa zastępy ochotników z OSP Grójec oraz OSP Kośmin.
Karol Pajewski
fot. OSP Grójec
