Łomża. Nocny pożar wiaty z maszynami rolniczymi
Dramat rozegrał się w nocy z 4 sierpnia w Popiołkach (woj. podlaskie). Ogień błyskawicznie objął wiatę, w której zmagazynowany był sprzęt niezbędny do codziennego funkcjonowania gospodarstwa. Żywioł strawił m.in. samojezdną sieczkarnię do kukurydzy, dwa ciągniki rolnicze oraz przyczepy samozbierające.
Dla poszkodowanej rodziny zniszczenie maszyn oznacza zagrożenie dla dalszej działalności. Sprzęt pracował nie tylko na potrzeby własnego areału – pan Daniel od lat świadczył nim specjalistyczne usługi rolnicze dla okolicznych sąsiadów, którzy teraz również zostali pozbawieni wsparcia technicznego w trwającym sezonie.
Bohaterstwo rolnika pozwoliło uratować część sprzętu rolniczego
Do walki z ogniem zadysponowano łącznie 11 zastępów straży pożarnej i 54 ratowników. Trudna, wyczerpująca akcja gaśnicza zakończyła się dopiero po godzinie 6:00 rano.
Rozmiar tragedii mógł być znacznie większy, gdyby nie natychmiastowa i odważna reakcja właściciela. Pan Daniel zachował zimną krew i pod płonącym już hangarem zdołał sprawnie ewakuować część maszyn z bezpośredniej strefy zagrożenia.
Milion złotych strat i zbiórka na odbudowę gospodarstwa
Mimo uratowania części mienia, bilans pożaru jest druzgocący – wstępne straty oszacowano na milion złotych. Koszty zakupu nowych maszyn i uprzątnięcia pogorzeliska przekraczają możliwości finansowe rodziny, dlatego w sieci uruchomiono zbiórkę funduszy.
Poszkodowani apelują o pomoc finansową lub nagłośnienie akcji poprzez udostępnianie informacji o zbiórce. Każdy gest wsparcia przybliża rolników do powrotu do pracy i odbudowy zniszczonego dorobku życia.
oprac. M. Czubak
fot. OSP Nowogród
