StoryEditorPisze wiersze, dojąc krowy

Pisze wiersze podczas dojenia krów. Historia niezwykłej rolniczki z Podlasia

21.03.2026., 12:00h

Co można robić w przerwach między dojeniem krów a porządkowaniem podwórka? Można pisać wiersze. I to takie, od których oczy robią się mokre. Anna Zajączkowska z Olszewa, w gminie Boćki, w powiecie bielskim jest rolniczką, producentką mleka, ale nade wszystko poetką. Mówi, że czasem musi przerwać dojenie, żeby zapisać kilka strof.

Anna mówi, że czuje już wiosnę, ale też że z wiekiem każda wiosna coraz bardziej budzi w niej nostalgię za minionymi latami. Że każda kolejna wiosna dopisuje jej rok.

– Bardziej czuję to w ciele niż w duchu. Bo ciało się starzeje, ale dusza jeszcze młoda. Jeszcze się wyrywa, jeszcze by się chciało – deklaruje Anna, w tym roku kończąca 57 lat i celebrująca z mężem jubileusz 35 lat małżeństwa.

image
Anna Zajączkowska
FOTO: Archiwum

Jest rolniczką i ma krowy, bo zawsze marzyła o wsi 

Anna z mężem Marianem mają 25 krów mlecznych. Karmią je paszą własnej produkcji uzupełnianą kupowanymi mieszankami.

– Dawniej oddawaliśmy mleko do mleczarni w Bielsku Podl...

Pozostało 90% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
21. marzec 2026 12:02