Jeżozwierz Bogusia to wyjątkowo czysty mieszkaniec ranczaKarolina Kasperek
StoryEditorWieś i rodzina
W tym gospodarstwie pogłaszczesz jeżozwierza i nakarmisz surykatkę
25.07.2026., 10:00h
Podziel się
Koń, krowa, kury, kaczki... – jak w słynnej scenie z filmu „Rejs”. To jeszcze znajdziecie w polskich zagrodach edukacyjnych. Ale jeżozwierze, surykatki, indyjskie garbate bydło, jaszczurki, węże, ptaszniki i wielkie karaczany – już rzadziej. Taką zagrodę pod nazwą Ranczo u Amadeusza w Bielawach, w gminie Nakło nad Notecią prowadzą Grażyna i Andrzej Andrzejewscy. Uczą w niej o zwierzętach odwiedzających, których liczą już w setkach tysięcy.
Ranczo u Amadeusza wywoła uśmiech, jeszcze zanim zobaczycie właścicieli i ich podopiecznych. Wiele jest utworów, które ludzie ustawiają jako tak zwaną muzykę na czekanie, ale ta u Andrzejewskich zaskakuje. Kiedy spróbujecie się umówić na wizytę, w telefonie najpierw usłyszycie: „Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu. Niech żyje nam! To mówiłem ja, Jarząbek Wacław”. Pamiętacie z jakiej to komedii?
Telefon odebra...