Skutki parwowirozy obserwowane są u macior i płodów. Zarodki obumierają w łonie matki we wczesnym okresie ciążyDominika Stancelewska
StoryEditorświnie

Nowy wirus świń szybko rozprzestrzenia się po Europie. Jest już w 4 krajach

26.08.2026., 14:00h

Jak informuje niderlandzki portal Sterke Erven, w 80% holenderskich ferm trzody chlewnej obecny jest parwowirus, który przypomina wariant wirusa wykryty w kale tamtejszych lisów w 2012 roku. Oprócz Niderlandów i Danii, nowy parwowirus został wykryty również na fermach w Niemczech i Belgii.

Zdaniem ekspertów odnotowywane zakażenia w kolejnych krajach wskazują na bardzo szybkie rozprzestrzenianie się wirusa. Oprócz prosiąt, coraz częściej objawy choroby obserwuje się również u tuczników. Nowy parwowirus został po raz pierwszy opisany u prosiąt na niderlandzkich fermach trzody chlewnej pod koniec 2024 roku, a do objawów zakażenia należą: wytrzeszcz gałek ocznych, zaczerwienienie skóry, wypadanie sierści, zahamowanie wzrostu i biegunka po odsadzeniu. Występują również łagodne objawy ze strony układu oddechowego. Większość prosiąt z czasem wraca do zdrowia, ale cierpi na zahamowanie wzrostu.

Badania przeprowadzone na prosiętach przez Royal GD Animal Health, czyli niderlandzką organizację działającą w obszarze zdrowia i hodowli zwierząt, wskazują, że mogą one wykazywać oznaki wytrzeszczu oczu przez co najmniej 4 tygodnie. Przebadano również zdrowe prosięta z tej samej fermy i w tym samym wieku, których wyniki były ujemne. Według Royal GD Animal Health nie jest jasne, czy prosięta te nabyły lub rozwinęły odporność wcześniej (od matki), czy też nie zostały jeszcze narażone na zakażenie.

Wpływ parwowirusa na rozród loch

Parwowirus od lat sprawia wiele problemów w chlewniach. Producenci myślą, że w związku z powszechnością szczepień sytuacja z tym patogenem jest opanowana. Tymczasem infekcje mogą występować w formie podklinicznej i przynosić spore straty. Niektóre szczepy, jak PPV-27a, który rozprzestrzenił się w całej Europie, są agresywne i bardziej zjadliwe niż wcześniejsze.

Parwowirus przenika przez barierę łożyskową, powodując zaburzenia reprodukcyjne. Jeśli wirus zakaża lochy przed upływem 35. dnia ciąży, mamy do czynienia z obumieraniem zarodków i ich resorpcją oraz powtórką rui. Jeżeli do zakażenia dochodzi między 35. a 70. dniem, doprowadza do śmierci płodu i jego mumifikacji. Dlatego właśnie mogą rodzić się mniej liczne mioty, w których część prosiąt będzie zmumifikowana, a część słabsza. Obok nich rodzą się także normalne, w pełni rozwinięte prosięta. Jeżeli płody obumarły w późniejszym okresie, powyżej 70. dnia ciąży, nie jest to powiązane z parwowirusem. Wirus dostaje się do płodu w okresie namnażania się go w organizmie zarażonej lochy. Aby płody uległy infekcji, wirus musi znaleźć się w łożysku.

Odporny na dezynfekcję

Źródłem wirusa, oprócz zakażonych loch, może być środowisko zewnętrzne, w którym parwowirus utrzymuje się długo i jest odporny na niesprzyjające warunki oraz część środków odkażających. Nawet po 4 miesiącach od usunięcia wszystkich zwierząt z pomieszczeń i dezynfekcji można stwierdzić obecność wirusa zdolnego do wywołania infekcji. Higiena, w tym czyszczenie i mycie chlewni pomiędzy kolejnymi zasiedleniami, są szczególnie ważne, ponieważ patogeny mogą pozostawać źródłem zakażenia przez długi czas, a zanieczyszczone narzędzia lub budynki mogą stanowić stałe źródło choroby.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. sierpień 2026 14:02