Przemieszczenie warchlaków do nowego gospodarstwa jest jednym z najbardziej wymagających momentów. Zwierzęta są sortowane, przepędzane, załadowywane, przewożone, a następnie ponownie mieszane z inną grupą. W czasie podróży mogą mieć ograniczony dostęp do wody, są narażone na wahania temperatury, a ich rytm odpoczynku zostaje zaburzony. Stres powoduje zwiększenie stężenia kortyzolu, przyspieszenie przemian energetycznych i przejściowe osłabienie odporności. Jednocześnie zmienia się praca jelit. Pasaż przewodu pokarmowego może zostać spowolniony, a bariera jelitowa staje się podatniejsza na uszkodzenia. Jeżeli w tym samym czasie zwierzęta otrzymają zupełnie inną paszę, ryzyko zaburzeń trawienia wzrasta, łatwo dochodzi do ograniczenia pobrania paszy, odwodnienia, biegunek i zahamowania przyrostów. Pierwsze dni po przyjeździe mają więc duże znaczenie dla dalszego przebiegu tuczu.
Po rozładunku najważniejsza dla świń jest woda
Celem żywienia po transporcie nie powinno być maksymalne zwiększenie pobrania paszy od pierwszej doby. Najważniejsze jest szybkie nawodnienie, odbudowa prawidłowej pracy układu pokarmowego i stopniowe przywrócenie apetytu. Żywienie warchlaków należy planować jeszcze przed ich przyjazdem. Dobrze jest znać nie tylko pochodzenie zwierząt i ich status zdrowotny, ale także sposób żywienia przed transportem oraz rodzaj stosowanej paszy. Im więcej informacji uda się uzyskać od dostawcy, tym łatwiej przygotować bezpieczny program przejściowy.
Po przyjeździe warchlaki powinny trafić do czystych, suchych i odpowiednio przygotowanych kojców. Zanim otrzymają paszę, należy się upewnić, że mają łatwy dostęp do świeżej wody. Wiele zwierząt po transporcie jest odwodnionych, nawet jeśli nie wykazuje jeszcze wyraźnych objawów. Poidła trzeba sprawdzić przed rozładunkiem. W pierwszej dobie wskazane jest kilkukrotne obserwowanie, czy wszystkie zwierzęta rzeczywiście piją. Warchlaki osłabione, stojące z boku grupy lub niepodchodzące do poidła wymagają indywidualnej kontroli.
Świnie mogą ograniczyć picie, jeżeli woda ma nieprzyjemny smak lub zapach lub zawiera dużo żelaza, manganu, siarczanów czy innych składników mineralnych. Problemem bywa również zanieczyszczenie mikrobiologiczne. Przed wstawieniem zwierząt warto zbadać próbkę wody. Instalację należy przepłukać i, jeśli to konieczne, przeprowadzić jej czyszczenie i dezynfekcję. Szczególną uwagę należy zwrócić na poidła i końcowe odcinki linii pojenia, w których przepływ jest najmniejszy, a woda może długo pozostawać w bezruchu.
Kontynuacja paszy pomaga warchlakom w adaptacji
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest utrzymanie przez kilka dni paszy stosowanej w gospodarstwie pochodzenia albo stopniowe przejście na nową mieszankę. W pierwszym etapie można podawać głównie paszę znaną zwierzętom, następnie stopniowo zwiększać udział nowej mieszanki. Tempo zmiany zależy od kondycji zwierząt, pobrania paszy i zdrowotności warchlaków. Nagła zmiana receptury może ograniczyć pobranie i zaburzyć pracę jelit. Jeśli w tym samym czasie zmieniony jest nie tylko system żywienia, ale także temperatura, liczebność grupy, trudno będzie ustalić przyczynę ewentualnych problemów. W pierwszym tygodniu po transporcie lepiej ograniczyć liczbę bodźców i wprowadzać modyfikacje etapami.
Po transporcie warchlaki nie zawsze pobierają paszę równomiernie. Część zwierząt może przez kilka godzin nie wykazywać apetytu, a następnie próbować zjeść zbyt dużą ilość. Zwiększa to ryzyko problemów trawiennych i biegunek. Pasza powinna być dostępna w taki sposób, aby zwierzęta mogły spokojnie ją pobierać, ale by nie pozostawała długo w korycie. Warto kontrolować, czy przy karmniku nie dochodzi do przepychania. Słabsze warchlaki muszą mieć możliwość dostępu do paszy. Zbyt mało miejsca przy karmieniu powoduje, że najsilniejsze sztuki pobierają więcej paszy, a mniejsze pozostają w złej kondycji. W efekcie grupa szybko się różnicuje.
Jelita potrzebują czasu na dostosowanie
Układ pokarmowy warchlaków po transporcie jest podatny na zaburzenia. Nadmierne pobranie białka, niedostateczne trawienie skrobi lub obecność składników antyżywieniowych mogą prowadzić do zwiększenia ilości niestrawionych substancji w jelicie grubym. To z kolei sprzyja rozwojowi niepożądanej mikroflory i biegunce. Szczególne znaczenie ma jakość białka oraz jego strawność. Nadmiar tego składnika, którego zwierzę nie jest w stanie wykorzystać, może zwiększać obciążenie jelit. Warchlaki wymagają paszy dostarczającej odpowiednią ilość aminokwasów, ale niekoniecznie maksymalnej ilości białka ogólnego. Nadmiar białka może zwiększać ilość niestrawionych składników trafiających do jelita grubego i pogarszać stabilność mikroflory. Dlatego recepturę należy oceniać nie tylko na podstawie zawartości białka, lecz także jego strawności i profilu aminokwasowego. W razie zmniejszenia stężenia białka konieczne jest prawidłowe zbilansowanie aminokwasów syntetycznych, aby nie pogorszyć przyrostów.
Ważny jest również dobór włókna. Zbyt mała jego ilość może pogarszać pracę układu pokarmowego, natomiast nadmiar obniża koncentrację energii i ogranicza pobranie mieszanki. W pierwszych tygodniach po wstawieniu korzystne jest stosowanie paszy o dużej strawności, z ograniczoną ilością składników trudnych do wykorzystania przez młode zwierzęta. Nie oznacza to jednak konieczności stosowania bardzo drogich komponentów w całym okresie. Najdroższą paszę stosuje się wtedy, gdy przynosi najlepszy efekt, czyli w okresie największej wrażliwości jelit. Sama niska cena mieszanki nie oznacza oszczędności, jeżeli skutkuje gorszymi wynikami lub większą liczbą problemów zdrowotnych.
Warchlaki, które jedzą mało z powodu stresu lub problemów zdrowotnych, muszą otrzymywać mieszankę skoncentrowaną. Zbyt duża koncentracja energii przy niewystarczającym pobraniu nie rozwiąże jednak problemu, jeśli podstawową przyczyną jest odwodnienie lub choroba. Znaczenie ma również forma fizyczna paszy. Granulat zwykle ogranicza możliwość selekcjonowania składników i może poprawiać pobranie, ale powinien mieć odpowiednią twardość i jakość. Zbyt twardy granulat może ograniczać pobranie, a nadmiernie kruchy zwiększa ilość pyłu. Pasza sypka musi być dobrze wymieszana, aby zwierzęta nie wybierały poszczególnych komponentów.
Dodatki wspierające zdrowie świń
Nie należy zakładać, że każda biegunka jest wyłącznie problemem żywieniowym. Oczywiście, może ona pojawić się wskutek nagłej zmiany paszy, ale także stresu, zakażenia, złych warunków utrzymania lub połączenia kilku tych czynników. Przy wystąpieniu biegunki warto sprawdzić jakość paszy i wody, temperaturę w budynku, czystość karmideł i obsadę kojców. Należy również przeanalizować, czy problem pojawił się po konkretnej partii paszy lub zmianie receptury. Jeżeli problem dotyczy większej części grupy, trwa dłużej, pojawiają się gorączka, apatia, krew w kale lub szybko rosnąca liczba chorych zwierząt, konieczna jest konsultacja z lekarzem weterynarii. W przypadku powtarzających się biegunek przydatne może być wykonanie badań oraz sekcji padłych sztuk.
Również obecność mykotoksyn może ograniczać pobranie paszy, pogarszać przyrosty, osłabiać odporność i zwiększać podatność na zaburzenia jelitowe. Objawy mogą być mylone ze stresem po transporcie lub zmianą środowiska. Surowce należy oceniać pod kątem jakości, zapachu, wilgotności i widocznych oznak zagrzybienia. Brak widocznej pleśni nie oznacza jednak braku mykotoksyn. Przy podejrzeniu problemu warto pobrać reprezentatywną próbkę paszy lub surowca do analizy laboratoryjnej. Dodatki wiążące lub neutralizujące mykotoksyny nie zastępują kontroli jakości. Najlepiej jeśli ich zastosowanie wynika z oceny ryzyka i wyników badań.
Po transporcie niektóre dodatki paszowe mogą wspierać stabilność układu pokarmowego. Należą do nich między innymi kwasy organiczne, probiotyki, prebiotyki, drożdże, enzymy i niektóre fitobiotyki. Zakwaszacze wpływają na pH paszy i żołądka, wspomagając równowagę mikrobiologiczną układu pokarmowego i zwalczając bakterie chorobotwórcze. Kwaśne pH układu pokarmowego stabilizuje mikrobiom i wspomaga procesy trawienne. Dzięki zastosowaniu zakwaszaczy możliwe jest polepszanie wyników produkcyjnych, takich jak dzienne pobranie i wykorzystanie paszy, a w rezultacie zwiększenie przyrostów zwierząt.
Można stosować również probiotyki, które w organizmie pełnią bardzo ważne funkcje. Wpływają na zachowanie prawidłowej równowagi mikrobiologicznej układu pokarmowego, ale wytwarzają także szereg enzymów, które poprawiają strawność składników pokarmowych. Ponadto wzmacniają system odpornościowy organizmu i zabezpieczają przewód pokarmowy przed niebezpiecznymi zakażeniami. Skuteczność preparatów probiotycznych w żywieniu świń zwiększają prebiotyki. Są to substancje, które nie ulegają trawieniu w przewodzie pokarmowym i przypominają te występujące na powierzchni nabłonka jelitowego. Wprowadzanie wraz z paszą substancji prebiotycznych powoduje, że mikroflora chorobotwórcza wiąże się z tymi substancjami, a nie z receptorami nabłonka jelitowego. Skutkuje to tym, że mikrobiota patogenna nie znajduje możliwości uczepienia się w przewodzie pokarmowym i jest wydalana.
Nie należy oczekiwać, że jeden dodatek rozwiąże problem wynikający ze źle zbilansowanej paszy lub przepełnionych kojców. Warto porównywać pobranie paszy, biegunki, upadki, przyrosty i współczynnik wykorzystania mieszanki przed wprowadzeniem dodatku oraz po nim. Bez dokumentacji trudno ocenić, czy koszt żywienia rzeczywiście przynosi korzyść.
Warunki utrzymania decydują o pobraniu paszy
Nawet najlepsza mieszanka nie gwarantuje wyników, jeśli warchlaki przebywają w złych warunkach. Po transporcie należy ograniczyć przeciągi, utrzymywać odpowiednią temperaturę i zapewnić suchą powierzchnię odpoczynku. Wentylacja musi zapewniać usuwanie wilgoci, dwutlenku węgla i szkodliwych gazów, ale nie może powodować bezpośredniego nawiewu na zwierzęta. Złe powietrze osłabia apetyt i zwiększa ryzyko chorób układu oddechowego, które dodatkowo pogarsza wykorzystanie paszy. Zbyt niska temperatura zwiększa zużycie energii na ogrzanie organizmu, a zbyt wysoka ogranicza apetyt. Warchlaki powinny mieć możliwość odpoczynku w spokojnej części kojca. Nadmierne zagęszczenie zwiększa konkurencję przy korytach i poidłach oraz utrudnia obserwację poszczególnych zwierząt. Konieczne jest również ograniczenie gwałtownych zmian oświetlenia, hałasu i częstego przepędzania.
Warchlaki pochodzące z innego gospodarstwa mogą być nosicielami patogenów, nawet jeśli wyglądają zdrowo. Z tego powodu należy przestrzegać zasad bioasekuracji i nie łączyć ich z innymi grupami. Warto ograniczyć przemieszczanie zwierząt między sektorami oraz prowadzić obserwację po wstawieniu. Program szczepień i leczenia powinien być ustalony z lekarzem weterynarii na podstawie statusu zdrowotnego gospodarstwa oraz informacji od dostawcy. Najlepsze rezultaty daje współpraca producenta warchlaków, żywieniowca, lekarza weterynarii i gospodarstwa prowadzącego tucz.
Dobrze przeprowadzony okres adaptacji pozwala ograniczyć straty, zmniejszyć ryzyko biegunek i zapewnić bardziej wyrównany wzrost. W efekcie warchlaki szybciej osiągają stabilne pobranie paszy, lepiej wykorzystują składniki pokarmowe i mogą wejść w dalszy etap tuczu bez kosztownego odrabiania strat z pierwszych dni.
Dominika Stancelewska
