Przy obecnych cenach wielu producentów świń funkcjonuje na granicy opłacalności, a dalsze obniżki mogą przyspieszyć proces likwidacji kolejnych stadDominika Stancelewska
StoryEditorŚwinie

Rolnicy czekali na odbicie cen. Zamiast tego przyszły kolejne obniżki

07.07.2026., 15:00h

Ceny świń ciągle spadają, co dla wielu rolników oznacza sprzedaż tuczników poniżej kosztów produkcji. Skłania też do likwidacji stad, pomimo wieloletnich tradycji chowu i poczynionych inwestycji.

Sytuacja w branży trzody chlewnej od dłuższego czasu jest bardzo trudna. Problemem są głównie niskie ceny skupu żywca wieprzowego, które powodują narastającą frustrację wśród hodowców i prowadzą do likwidacji stad. Według analiz branżowych ceny trzody chlewnej w całej UE są obecnie około 20% niższe niż przed rokiem, jednak w Polsce presja cenowa jest szczególnie odczuwalna. Spotkania i rozmowy z ministerstwem rolnictwa nie przynoszą oczekiwanych rozwiązań. Rolnicy zwracają uwagę, że nie oczekują kolejnych strategii odbudowy pogłowia czy jednorazowych dopłat, lecz konkretnych decyzji, które pozwolą utrzymać długofalowo opłacalność produkcji i zapewnią stabilne warunki prowadzenia produkcji świń.

Słaba sprzedaż mięsa

Przedstawiciele branży mięs­nej odrzucają zarzuty o celowe zaniżanie cen skupu żywca wieprzowego. Wskazują przede wszystkim na działanie mechanizmów rynkowych obowiązujących na wspólnym rynku UE. Według zakładów i organizacji przetwórczych na ceny wpływają obecnie słabszy eksport oraz spadek popytu na mięso. Podczas, gdy podaż tuczników w Niemczech i w całej Europie maleje, rzeźnie zgłaszają równocześnie słabszą sprzedaż mięsa. Pomimo iż zbiega się to z małą podażą żywca, to jednak wystarcza na pokrycie zapotrzebowania i stąd wciąż niskie ceny. Problemem jest też słabszy eksport wieprzowiny na rynki światowe, gdyż Chiny, niegdyś główny motor światowego popytu, ograniczyły import dzięki odbudowie własnego pogłowia świń.

Po stronie producentów świń nastroje są zdecydowanie bardziej krytyczne i podkreślają, że ceny detaliczne mięsa w sklepach nie spadają proporcjonalnie do obniżek w skupie. W środowisku coraz częściej pojawiają się też postulaty stworzenia polskiej giełdy trzody chlewnej, która mogłaby zwiększyć przejrzystość rynku i ograniczyć uzależnienie od niemieckich notowań VEZG.

image
Od wybuchu afrykańskiego pomoru świń w Hiszpanii znacznie więcej tamtejszej wieprzowiny trafia na rynek unijny, co wywiera presję na ceny
FOTO: Dominika Stancelewska

Rynek w trudnym położeniu

Perspektywy na najbliższe miesiące pozostają umiarkowanie ostrożne. Z jednej strony ograniczona liczba loch w Polsce i Europie powinna wspierać ceny. Z drugiej strony trudno oczekiwać gwałtownych wzros­tów bez poprawy sytuacji popytowej. Wiele będzie zależało od eksportu unijnej wieprzowiny do krajów azjatyckich, poziomu produkcji w Hiszpanii, a także rozprzestrzeniania się wirusa afrykańskiego pomoru świń.

W Hiszpanii sytuacja z ASF nadal nie jest opanowana, choć nowe ogniska choroby u dzików pojawiają się na obszarze wyznaczonym jako zagrożony, nie wychodząc poza region Katalonii. Łączna liczba dzików zakażonych wirusem od początku wybuchu epidemii osiągnęła 344 sztuki. Problem ASF w Hiszpanii uderzył jednak w tamtejszy eksport poza Unię Europejską. Z powodu ograniczeń eksportowych, znacznie więcej hiszpańskiej wieprzowiny trafia na rynek unijny. W pierwszym kwartale 2026 roku eksport hiszpańskiej wieprzowiny do krajów trzecich spadł o 15,7% rok do roku, a sprzedaż do państw UE wzrosła o ponad 20%, co wywołuje presję na ceny. Jeżeli eksport do Azji nadal będzie ograniczony, hiszpańskie przedsiębiorstwa będą coraz mocniej walczyć o klientów w Unii Europejskiej. Co ważne, dysponują one rozbudowanym sektorem przetwórstwa i mogą oferować nie tylko mięso surowe, ale również produkty o wyższej wartości dodanej.

Świnie znikają z Niderlandów:

Bardzo intensywnie są likwidowane gospodarstwa w Niderlandach. Pogłowie trzody chlewnej spadło tam już w ubiegłym roku poniżej 10 mln sztuk – do poziomu najniższego od 47 lat. Liczba ubojów również osiągnęła najniższy poziom od 2009 roku. Tendencja ta wynika głównie z zaostrzonych przepisów środowiskowych mających na celu ograniczenie emisji azotu. Realizowany jest rządowy program wykupu gospodarstw, które mogą uzyskać odszkodowanie za wycofanie się z produkcji zwierzęcej. Wartość odszkodowania zależy od wieku chlewni. Program zakłada jednak wypłatę pieniędzy, pod warunkiem że rolnik zlikwiduje wszystkie budynki. Eksperci szacują, że do 2030 roku liczba loch w Niderlandach może spaść o prawie 25%.

Przyszłość zależy od eksportu?

Szansą może być ponowne otwarcie chińskiego rynku dla niemieckiej wieprzowiny, której eksport aż w 80% trafia do krajów UE. Po negocjacjach chińscy eksperci ocenią podczas wizyty w Niemczech działania podejmowane w celu zwalczania afrykańskiego pomoru świń. Może to dać szansę na podpisanie porozumienia regionalizacyjnego, dzięki któremu handel z regionów wolnych od ASF będzie mógł zostać wznowiony. Obecna sytuacja na rynku trzody chlewnej wynika w dużej mierze z braku eksportu z Niemiec do krajów trzecich w wyniku ograniczeń związanych z ASF. Ponowne otwarcie rynków azjatyckich i zawarcie porozumień regionalizacyjnych mają więc ogromne znaczenie.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
07. lipiec 2026 15:02