Świnie bardzo nie lubią przeciągów, a jednocześnie uzyskują złe wyniki produkcyjne, jeśli w chlewni robi się zbyt gorąco. Przy niedostatecznej wentylacji, zwiększonym stężeniu szkodliwych gazów, przeciągach lub nadmiernej wilgotności pogarszają się wykorzystanie paszy i przyrosty masy ciała. Jeżeli temperatura w chlewni jest zbyt wysoka, zwierzęta zjadają mniej paszy, a piją więcej wody, co przekłada się na wydłużenie tuczu. Zbytnie otwarcie wlotów powietrza powoduje z kolei przeciągi i zwiększa dysomfort zwierząt oraz podatność na choroby.
Zła jakość powietrza wpływa też znacząco na zachowanie zwierząt. Uwidocznić mogą się takie problemy, jak kanibalizm i zwiększone upadki. Zwłaszcza dzisiejsze wysokowydajne lochy potrzebują chłodzenia. Zła wentylacja i duże stężenie szkodliwych gazów mogą spowodować brak rui, a u loszek wydłużenie czasu do uzyskania dojrzałości płciowej. Sprzyjają też rozwojowi chorób.
Temperatura dopasowana do wieku świń
Lochy karmiące potrzebują zwykle 18–22°C. Dla prosiąt w pierwszym tygodniu życia optymalna temperatura w strefie legowiska wynosi nawet 34–36°C. Prosięta odchowane wymagają początkowo 26–28°C, później temperaturę stopniowo obniża się do około 22°C. Warchlaki o masie 20–30 kg najlepiej funkcjonują w zakresie 20–24°C, a tuczniki przy 16–20°C. Podobny zakres jest odpowiedni dla loch luźnych i prośnych.
Zagęszczenie świń w chlewniach jest często większe, niż to przewidywały założenia, gdyż plenność loch znacznie wzrosła, a to nie pomaga w utrzymaniu właściwej temperatury pomieszczeń. Ponadto przemiana materii u szybko przyrastających zwierząt jest znacznie szybsza, więc systemy wentylacyjne muszą za tym nadążyć. Niedostosowanie mocy czy też liczby wentylatorów do liczby przebywających w komorach zwierząt ma bezpośredni wpływ na zdrowie świń i objawi się w postaci obniżenia wyników produkcyjnych. Obecnie projekty chlewni powinny uwzględniać inne parametry. Systemy wentylacji zaprojektowane wiele lat temu często mają kłopot, aby zapewnić wystarczającą wymianę powietrza. Najważniejsze jest poprawne przeliczenie wymaganej wentylacji z delikatnym zapasem dla konkretnej sekcji.
Trzy parametry decydują o mikroklimacie w chlewni
Istotne jest umiejscowienie wlotów powietrza i wentylatorów. Złe usytuowanie otworów względem wentylatorów grozi powstaniem przeciągów i tym, że powietrze będzie padało bezpośrednio na zwierzęta, lub powstawaniem tzw. martwych miejsc, w których powietrze się zawiesza i pozostaje cały czas w tym samym miejscu. Aby ustalić, czy wentylacja i warunki dla zwierząt są dobre, należy brać pod uwagę trzy parametry jednocześnie: temperaturę, wilgotność i prędkość przepływu powietrza. Wilgotność względna powinna być utrzymywana w budynkach dla trzody chlewnej na poziomie 50–70%. Powyżej tej wartości wzrasta ryzyko chorób, natomiast poniżej zwiększa się stężenie pyłu i występują problemy oddechowe.
Jeśli wentylator nie jest w stanie obsłużyć pomieszczenia, w którym znajdują się świnie, lepiej zmniejszyć obsadę zwierząt, zwłaszcza latem. Przy wentylacji drzwiowej długość pomieszczenia nie powinna przekraczać 10 m, a głębokość kojców 2,5–3 m. W przeciwnym razie powietrze nie dotrze do najdalszych stref. Prędkość przepływu powietrza w otworach w drzwiach nie powinna przekraczać 2,5 m/s. Lepiej również, gdy kojce mają kształt prostokąta, bo wówczas wyznaczenie stref do jedzenia, odpoczynku i oddawania odchodów, a tym samym zapewnienie odmiennego mikroklimatu, są prostsze.
Wentylacja bez marginesu błędu
Wentylacja wymaga zmiany ustawień zależnie od pory roku i warunków zewnętrznych. Szczególne znaczenie ma to w okresach przejściowych, kiedy w dzień jest bardzo ciepło i wentylacja musi działać na maksymalnych obrotach, a nocą temperatura drastycznie spada, wentylacja zwalnia i robi się zaduch. Najlepiej, jeśli system, analizując temperaturę, działa z wyprzedzeniem i powoli zwiększa lub zmniejsza obroty zgodnie ze wzrostem lub spadkiem temperatury na zewnątrz, nie przegrzewając i nie przewiewając nadmiernie zwierząt. Czasami do poprawy warunków wystarczy lepiej zsynchronizować pracę wlotów powietrza z kominami wentylacyjnymi.
Właściwa wymiana powietrza musi zapewniać usunięcie szkodliwych gazów, ale prędkość ruchu powietrza powinna być na tyle mała, aby nie wywoływać dyskomfortu zwierząt. Przy złej wentylacji pomieszczeń u zwierząt pojawiają się narastający stres i związane z nim konsekwencje. Przy złej wymianie powietrza może występować nadpobudliwość świń, która powoduje nie tylko gorsze przyrosty i większe zużycie paszy na kilogram przyrostu, ale także uszkodzenia ciała, które są przyczyną potrąceń i konfiskat w ubojni.
Wskaźnikiem jakości powietrza są zwierzęta
Gdy jest gorąco, zwiększony ruch powietrza pozwala łatwiej pozbyć się nadmiaru ciepła, ale zbytnie otwarcie wlotów powietrza powoduje zawirowania i przeciągi. Jeśli mamy za dużo otwartych przestrzeni, wloty mogą stać się wylotami powietrza i tak naprawdę nie trafi ono do przestrzeni dla zwierząt.
Zachowanie zwierząt pokaże nam, czy wentylacja działa prawidłowo. Przy bardzo dużych różnicach temperatur między dniem a nocą świnie odpoczywają w zupełnie innych miejscach w ciągu dnia i nocy, najczęściej są brudne, bo nie mają wyznaczonej strefy odpoczynku. Bronią się przed przegrzaniem, ochlapując się wodą, przebywają w okolicy poideł, żeby się chłodzić, kładą się w mokrych częściach kojca, często brudząc się odchodami.
Najgorsze są duże wahania temperatury, które powodują, że w ciągu upalnego dnia tuczniki nie jedzą, nie poruszają się, natomiast przejadają się paszą w nocy i potem znowu leżą, czego nie wytrzymuje ich układ krążenia i serce, doprowadzając do upadków najcięższych sztuk. Dlatego latem lepiej zbyt mocno nie obniżać temperatury nocą, aby nie było aż tak dużej różnicy w stosunku do dnia. U prosiąt dobowe wahania temperatury nie powinny przekraczać 2–3°C, a u starszych świń 3–4°C.
Od wentylacji na nos po systemy zraszania
W przypadku macior w porodówkach, które wymagają znacznie niższej temperatury niż prosięta, można zastosować tzw. wentylację na nos, czyli z reguły rurę PCV o odpowiedniej średnicy umieszczoną nad głową maciory. W chlewniach można stosować zraszanie wysokociśnieniowe, przy którym budynek wypełniany jest mgiełką, co zmniejsza temperaturę powietrza w pomieszczeniu o 5–6°C. Dysze można umieścić w dowolnym miejscu. Ważne, by były powyżej wlotu powietrza. Taki system załącza się, jeśli temperatura w chlewni przekracza 3–4°C od zadanej. Dzięki mgiełce odczucie schłodzenia jest lepsze.
W każdym kojcu dla świń muszą być wydzielone różne strefy (odpoczynku, aktywności z karmnikami, poidłami oraz oddawania odchodów), a tym samym zapewnione odmienne rodzaje mikroklimatu. Istotne jest też, aby taki sam mikroklimat panował we wszystkich kojcach, aby usytuowanie wlotów lub wentylatorów nie tworzyło miejsc z przeciągami czy brakiem przepływu powietrza.
Dominika Stancelewska
