Jak roślina wykorzystuje składniki pokarmowe z oprysku?
Warto zagłębić się w fizjologię roślin i budowę liści. Składniki pokarmowe z roztworu oprysku naniesione na liść muszą dostać się do jego wnętrza, do żywych komórek rośliny, a potem do miejsc, w których roślina wykorzysta je w procesach życiowych. Jak? Możliwości są właściwie trzy.
- Przez aparaty szparkowe – pod warunkiem, że są otwarte. Komórka szparkowa poprzez komorę podszparkową tworzy naturalne połączenie z wiązkami sitowo-naczyniowymi. W ten sposób zachodzi możliwość absorpcji składników mineralnych tym szlakiem transportu do rośliny. Warto wiedzieć, że liczba aparatów szparkowych roślin dwuliściennych jest z reguły większa po dolnej części liścia niż po górnej (przykłady w tabeli). W grupie roślin jednoliściennych (zboża) różnice te są niewielkie. W kukurydzy, buraku cukrowym, a zwłaszcza ziemniakach, gęstość aparatów szparkowych jest wielokrotnie większa od zbóż, a do tego większa po dolnej stronie blaszki liściowej. Dobierając rozpylacze opryskiwacza, należy więc zwrócić uwagę na różnice w budowie liścia danego gatunku do pobierania składników z roztworów. Warto przypomnieć mechanizm pracy aparatów szparkowych. Otwierają się pod wpływem światła, w sytuacji dobrego zaopatrzenia rośliny w wodę oraz przy niskim stężeniu dwutlenku węgla. Ale u roślin z fotosyntezą C4 jest inaczej (dotyczy to przecież kukurydzy). Ich aparaty szparkowe w dzień są przymykane i otwierają się w nocy, kiedy wilgotność powietrza jest wyższa, a temperatury są niższe. Ten mechanizm zmniejsza utratę wody z liści.
- Druga droga, to istniejące naturalne mikropory (pory kutikularne), tj. przez kanaliki wodne, które stają się drożne przy optymalnej, ale w kierunku wysokiej wilgotności i dobrym turgorze liści. Są one zdolne do transportu roztworów wodnych. W warunkach, gdy wilgotność względna powietrza spada, następuje redukcja średnicy kanalików wodnych, prowadząca często do ich zaniku.
- I ostatnia droga – przez włoski (roztwór wnika do liścia u podstawy włosków). Przy każdej z tych dróg dotarcia ważna jest temperatura w czasie dokarmiania. Najbardziej optymalna jest w przedziale 15–20°C.
Czy wilgotność powietrza jest istotna przy stosowaniu mikroelementów?
Przy stosowaniu mikroelementów wilgotność powietrza w czasie zabiegu jest istotna, ale nie aż tak, jak przy stosowaniu dolistnym np. nawozów saletrzanych w uprawach warzywniczych i sadowniczych. Przy ich stosowaniu trzeba uwzględnić tzw. krytyczną wilgotność powietrza (KWP), która dla saletry wapniowej i magnezowej jest niska (56%), lecz bardzo wysoka dla saletry potasowej (90%).
Oznacza to, że pierwsze dwa nośniki azotu można stosować w dłuższym przedziale czasu w cyklu dobowym, a więc we wczesnych godzinach wieczornych, czy nawet późnym rankiem. Nie oznacza to jednak, że zabieg można wykonać przy niskiej wilgotności powietrza, nawet w warunkach panującej suszy. W szczególnym przypadku saletry potasowej powietrze musi znajdować się w stanie zbliżonym do pełnego wysycenia parą wodną. To ma miejsce w dni wilgotne i w godzinach poprzedzających pojawienie się rosy na roślinach. W takich warunkach, kiedy blaszka liściowa jest dobrze uwilgotniona, sprawnie funkcjonują wspomniane mikropory, co warunkuje dobre wchłanianie azotanów przez liść. Zwracam uwagę na te zależności celowo na trudnych przykładach nawozowych. Oczywiście w rolnictwie podstawowym nawozem do dolistnego dokarmiania w roztworze jest mocznik, ewentualnie RSM32.
Mangan najważniejszym mikroelementem w rozwoju roślin
A teraz przejdźmy do dolistnego dokarmiania roślin. Z mikroelementów najważniejszy w rozwoju ziemniaków jest mangan i żelazo, a najlepszym oknem dolistnej aplikacji okres od wytworzenia pędów bocznych do formowania jagód.
Szczególne znaczenie ma mangan, który chroni ziemniaki przed porażeniem przez parcha. Jest ważny w uprawie nasiennej ziemniaków (poprawia zdrowotność) i w uprawie na cele konsumpcyjne (więcej skrobi, więcej witaminy C). Niedobory manganu ujawniają się najszybciej przy uprawie ziemniaków na glebach o pH powyżej 6,0, ale zasadne jest dokarmianie ziemniaków manganem na wszystkich glebach, zwłaszcza przy uprawie bez obornika. Jego niedobór prowadzi do obniżenia zawartości skrobi i objawia się szarozieloną barwą liści i chlorozą stożków wzrostu i liści najmłodszych (chlorotyczne plamki między nerwami).
Żelazo jest bardzo ważne w dokarmianiu ziemniaków, bo spośród mikroelementów pobierane jest w największych ilościach. Warto jednak zaopatrzyć ziemniaki także w cynk, miedź i bor. Cynk i miedź są szczególnie ważne przy uprawie ziemniaków bez obornika. Bor poprawia jakość bulw i plonowanie. Jego niedobór objawia się bulwami małymi i popękanymi ze szklistym miąższem i ciemnymi plamami w miąższu.
Bor i mangan w istotne w dokarmianiu roślin
Na wytworzenie jednej tony korzeni wraz z odpowiednią biomasą liści buraki cukrowe potrzebują około 7–10 g boru (B), 28 g manganu (Mn), 14 g cynku (Zn), 3 g miedzi (Cu) i 0,2 g molibdenu (Mo). Ich dokarmianie warto rozpocząć od 3 par liści, a zakończyć, kiedy nie warto już wjeżdżać na plantację, bo to powodowałoby uszkodzenia mechaniczne roślin.
Z tej palety najważniejszy jest bor, którego ewidentne objawy niedoboru występują często dopiero w ostatniej fazie rozwoju buraków. Jest do zgorzel liści sercowych, spękania główki korzeniowej i jamistość korzeni. W zaawansowanym stadium niedoboru boru głowy korzeni gniją i wytwarzają dużo drobnych zawiązków młodych liści. Odbywa się to, niestety znaczną redukcją masy korzeni i redukcją zawartości cukru (do 4%).
Drugim co do znaczenia mikroelementem jest mangan, bardzo potrzebny na stanowiskach dobrych z uregulowanym odczynem pH gleby, bo przy pH powyżej 6,5 mangan staje się praktycznie z gleby niedostępny. Oczywiście buraki, jak i każda inna roślina, będą wdzięczne za dostarczenie przez liście siarki i magnezu. Ich roztwór powinien być przewidziany przy każdym wjeździe dokarmiania dolistnego roślin.
Za dokarmianie odwdzięczą się rośliny bobowate, a licząc na dobrą symbiozę i duże ilości związanego azotu, szczególną uwagę należy zwrócić na bor, molibden i miedź. Te mikroelementy wpływają na rozwój i efektywność bakterii brodawkowych wiążących azot. Istotne jest też dostarczenie cynku i żelaza.
Bor uczestniczy w biologicznym procesie wiązania azotu i stymuluje tworzenie brodawek. Bierze udział w metabolizmie węglowodanów oraz wpływa na rozwój organów generatywnych, spełniając ważną rolę w procesie kiełkowania pyłku i wzrostu łagiewki pyłkowej. Molibden odgrywa dużą rolę w wiązaniu wolnego azotu przez bakterie symbiotyczne (jest składnikiem nitrogenazy – enzymu bakteryjnego odpowiedzialnego za asymilację azotu). Ponadto wpływa na przemiany fosforu oraz syntezę chlorofilu i witamin. Miedź wpływa na zwiększenie masy brodawek korzeniowych i przyspiesza w nich syntezę aminokwasów. Reguluje przemianę związków azotowych, wpływa na tworzenie się chlorofilu oraz na budowę ścian komórkowych. Mangan zwiększa natężenie fotosyntezy, przyswajanie azotu, przemianę związków azotowych i węglowodanów oraz biosyntezę białka. Cynk spełnia bardzo ważną rolę w syntezie hormonów wzrostu, wpływa na przemianę białek, syntezę witamin B, C, P oraz reguluje przemiany fosforu w roślinie.
Kiedy rozpocząć dolistne dokarmianie bobowatych?
Dokarmianie dolistne bobowatych prowadzone w trzech terminach możemy rozpocząć od fazy szóstego liścia (groch, bobik) lub wytworzenia rozety liściowej (łubiny). Drugi zabieg wykonujemy po 7–10 dniach po pierwszym. Trzecie dokarmianie możemy wykonać tuż przed kwitnieniem.
Marek Kalinowski
