Kaszel występujący w chlewni może wskazywać na problemy z wentylacją lub przeciągiDominika Stancelewska
StoryEditorŚwinie

Świnie kaszlą? Przyczyna może być zupełnie inna, niż myślisz

30.08.2026., 12:00h

Kaszel u świń nie zawsze oznacza chorobę zakaźną. Może wskazywać na pogorszenie jakości powietrza, zbyt duże stężenie gazów, zapylenie albo przeciągi. Obserwacja zwierząt, pomiary środowiskowe i analiza wyników produkcyjnych pozwalają wcześnie znaleźć przyczynę i ograniczyć straty.

Problem polega na tym, że kaszel nie jest objawem specyficznym, wynikającym z jednej przyczyny. Pojedyncze kaszlnięcia u zdrowych świń mogą być reakcją na chwilowe podrażnienie dróg oddechowych. Przyczyną mogą być pył z paszy, kurz ze ściółki, suche powietrze lub gwałtowny ruch zwierząt. Jeżeli po usunięciu czynnika drażniącego objaw szybko ustępuje, nie musi oznaczać choroby. Natomiast powtarzający się kaszel, nasilający się przy poruszaniu zwierząt, występujący u wielu świń wymaga już dokładniejszej diagnostyki. Szczególnie niepokojące jest jego występowanie razem z przyspieszonym oddechem, wypływem z nosa, gorączką, apatią, pogorszeniem pobrania paszy i przyrostów. W takiej sytuacji trzeba brać pod uwagę zarówno infekcję, jak i nieprawidłowe warunki środowiskowe, które mogą osłabiać odporność i zwiększać podatność świń na choroby.

Przeciąg w chlewni to nie wentylacja

Jeżeli kaszel występuje wyłącznie w jednym sektorze, należy najpierw sprawdzić warunki panujące w tej części budynku. Nieprawidłowy mikroklimat może powodować problem nawet bez obecności choroby zakaźnej. Przyczyną może być niesprawny wentylator, niedrożny kanał wentylacyjny, nieszczelny wlot powietrza, zawilgocona ściółka albo zbyt duże zagęszczenie. Kaszel pojawiający się przede wszystkim po wejściu obsługi do chlewni lub podczas zadawania paszy może wskazywać na zapylenie. Jeżeli nasila się nocą albo nad ranem, warto skontrolować minimalną wentylację. Zbyt mocne ograniczenie wymiany powietrza w chłodniejszej porze dnia prowadzi do gromadzenia się wilgoci, dwutlenku węgla, amoniaku i innych
zanieczyszczeń.

Wentylacja powinna usuwać wilgoć i zanieczyszczenia bez powodowania przeciągów. Przeciąg powstaje wtedy, gdy powietrze porusza się zbyt szybko na poziomie zwierząt albo trafia na nie bezpośrednio z wlotu. Powietrze musi być doprowadzane tak, aby najpierw wymieszało się z cieplejszym powietrzem w górnej części budynku, a dopiero później dotarło do poziomu zwierząt. Jeżeli zimne powietrze spada bezpośrednio na kojce, świnie są narażone na wychłodzenie, a ich układ oddechowy staje się podatniejszy na infekcje. Pomocne mogą być użycie anemometru z wykorzystaniem aplikacji i obserwacja zachowania świń. Prędkość powietrza trzeba oceniać przy zwierzętach, a nie tylko przy ścianie lub suficie.

image
Kaszel może wynikać z pyłu unoszącego się podczas ścielenia słomy lub zadawania paszy
FOTO:

Wysoka temperatura powoduje przyspieszenie oddechu, a tym samym zwiększa podrażnienie dróg oddechowych. Przy intensywnym dyszeniu błony śluzowe dróg oddechowych wysychają i stają się podatniejsze na infekcje. W przypadku zastosowania zamgławiania latem trzeba pilnować wilgotności. Zbyt duża pogarsza warunki bytowania i może zwiększać problemy z układem oddechowym.

Pył z paszy i ściółki podrażnia drogi oddechowe świń

Amoniak powstaje głównie w wyniku rozkładu mocznika obecnego w moczu. Jego stężenie zwiększa się przy niewłaściwym odprowadzaniu gnojowicy, zawilgoconej ściółce i niedostatecznej wentylacji. Gaz podrażnia błony śluzowe nosa, gardła i płuc, a długotrwałe narażenie może uszkadzać naturalne mechanizmy obronne układu oddechowego. Człowiek czasami przyzwyczaja się do zapachu panującego w chlewni, dlatego sam węch nie jest wiarygodnym narzędziem oceny jakości powietrza. Można nie odczuwać zapachu amoniaku, podczas gdy zwierzęta są narażone na jego działanie. Warto korzystać z mierników gazów albo zlecać okresową ocenę specjalistom.

Oprócz amoniaku znaczenie mają dwutlenek węgla, siarkowodór i pył. Szczególnie niebezpieczny jest siarkowodór, który może uwalniać się podczas mieszania gnojowicy. Pył może pochodzić z paszy, ściółki, słomy, brudnych powierzchni i intensywnego ruchu zwierząt. Drobne cząstki dostają się do dróg oddechowych, podrażniają nabłonek i mogą przenosić drobnoustroje lub toksyny. Pomóc mogą zmiana formy paszy, ograniczenie jej kruszenia, wolniejsze napełnianie koryt i regularne usuwanie
osadów. W systemach ściółkowych ważna jest jakość materiału. Ściółka powinna być sucha, czysta i możliwie mało pyląca. Nadmiernie sucha słoma może zwiększać zapylenie, natomiast wilgotna sprzyja rozwojowi pleśni i grzybów oraz emisji amoniaku. Należy znaleźć równowagę między ograniczeniem pyłu a utrzymaniem suchego stanowiska.

image
Pył dostający się do dróg oddechowych podrażnia nabłonek, który staje się podatniejszy na drobnoustroje lub toksyny
FOTO: Dominika Stancelewska

Pomiary środowiskowe ważniejsze niż zapach w chlewni

Gdy kaszel pojawia się nagle, pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie środowiska. Należy ocenić temperaturę i wilgotność w kilku punktach budynku, działanie wentylatorów, obecność przeciągów oraz jakość powietrza na poziomie zwierząt. Trzeba również sprawdzić, czy problem nie pojawił się po: zmianie paszy, czyszczeniu lub dezynfekcji budynku, rozpoczęciu ogrzewania, zmianie ustawień wentylacji, mieszaniu grup, transporcie zwierząt, opróżnianiu lub mieszaniu gnojowicy, zastosowaniu ściółki o wysokiej pylistości. Jeżeli objawy występują wyłącznie w jednym sektorze, należy porównać go z innymi częściami chlewni. Taka analiza często pozwala szybko znaleźć różnicę w warunkach środowiskowych.

Kaszel może towarzyszyć wielu chorobom układu oddechowego, zarówno zakaźnym, jak i niezakaźnym. W stadach świń często występują zakażenia mieszane, w których kilka czynników jednocześnie uszkadza drogi oddechowe. Na przebieg problemu wpływają także stres, zagęszczenie, transport i niewystarczająca bioasekuracja. Choroby układu oddechowego ograniczają pobranie paszy i zwiększają zapotrzebowanie organizmu na energię potrzebną do utrzymania odporności. Zwierzęta chore przeznaczają mniej energii na wzrost, a część składników pokarmowych jest wykorzystywana do walki z infekcją.

Dane poubojowe pomagają w ocenie zdrowia stada

Ocena płuc podczas uboju dostarcza informacji, które nie zawsze można uzyskać w chlewni. Zmiany zapalne, zrosty i blizny mogą świadczyć o przebytych lub przewlekłych problemach. Jeżeli zakład mięsny przekazuje dane poubojowe, należy je analizować razem z wynikami produkcyjnymi. Wysoki odsetek zmian w płucach może wskazywać na niewystarczającą kontrolę chorób układu oddechowego, nawet gdy kaszel w chlewni nie jest bardzo nasilony. Dane poubojowe pomagają ocenić, czy wprowadzone działania – poprawa wentylacji, zmiana programu szczepień lub ograniczenie pyłu – przyniosły efekt.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
30. sierpień 2026 12:02