Masa maszyny a możliwości podnośnika
– Kiedy decyduję się na zakup nowej maszyny, to w pierwszej kolejności zwracam uwagę na jej parametry oraz jaki rodzaj pracy będzie wykonywać. Wybierając nowy siewnik do gospodarstwa uwzględniłem to jak duży ciągnik u mnie pracuje. Zacząłem sprawdzać maszyny kliku producentów. Podobały mi się siewniki z systemem wysiewu opartym na redlicy talerzowej, jednak waga niektórych zestawów okazywała się być zbyt duża – mówi Tomasz Makowski z miejscowości Brzeźno w powiecie aleksandrowskim.
Rolnik przy zakupie nowego mechanicznego siewnika sprawdzał maszyny bardzo znanych i cenionych producentów. Siewnik miał posiadać redlicę jednotalerzową wraz z rolką dogniatającą. Sprzedawcy oferowali też siewniki z redlicą dwutalerzową jednak to rozwiązanie nie mogło być zaakceptowane ze względu na zbyt dużą pojedynczej redlicy, a sumarycznie maszynowego zestawu. Główny ciągnik w gospodarstwie to wyprodukowany w 2009 r. Case IH Maxxum o mocy 140 KM.
Dlaczego redlica jednotalerzowa wygrała z dwutalerzową?
– Sprzedawcy wszystkich firm, a rozważałem zakup siewnika z oferty trzech europejskich producentów, niemal zgodnie potwierdzali i wyrażali zachwyt nad redlicą dwutalerzową. Jednak ja nie byłem do niej przekonany także ze względu na klasę gruntów, jakie posiadam. Redlice dwutalerzowe miały sporą wagę i nie sprawdzają się na każdej kategorii glebowej w szczególności w uprawie rzepaku, który wysiewany jest płytko. Stosuję mieszany system uprawy, ponieważ rzepaki zawsze siane są po orce. Reszta roślin w uproszczeniach i dlatego redlica dwutalerzowa niekoniecznie była mi potrzebna. Siewnik musiał być więc uniwersalny, tak aby można było go wykorzystywać siejąc w uproszczaniach oraz po orce. Redlica jednotalerzowa jest lekka i gwarantuje utrzymanie głębokości wysiewu nasion – uważa Tomasz Makowski.
Sprzedawca maszyn współpracujący z gospodarstwem i pracujący wtedy u jednego z miejscowych autoryzowanych dilerów polecił sprawdzić siewnik, w którym była możliwość regulacji długości zaczepu między cięgnikiem a maszynowym zestawem. Przy wyborze siewnika liczyła się waga ze względu na możliwości podnośnika traktora. Zmiana długości dawała możliwość regulacji środka ciężkości całego zestawu.
– Ta firma zawsze kojarzyła mi się przede wszystkim z maszynami zielonkowymi i jako specjalista w produkcji rozwiązań do zbioru pasz. Pojechałem do siedziby dilera, gdzie stał siewnik, który mi zaoferowano. Kiedy go oglądałem, moją szczególną uwagę zwróciła wysoka jakość wykonania, przemyślane rozwiązania, przyjazne i łatwe sposoby regulacji. Cały siewnik imponował parametrami oraz niewielką wagą, na której mi zależało. Przed zakupem nie zdawałem sobie sprawy, że firma Pöttinger produkuje tak solidne siewniki i maszyny uprawowe. Mechaniczny VITASEM spełniał wszystkie wymagania i dlatego go nabyłem. Postanowiłem od razu dokonać zakupu pakietu dwóch maszyn. Zaimponowała mi także brona talerzowa. Nie było jej wtedy na placu, pokazano mi jedynie katalogi i zdjęcia w Internecie. Postanowiłem też złożyć na nią zamówienie, ponieważ brakowało mi takiej maszyny do systemu uprawy, jaki od kilku lat prowadzę – wspomina Tomasz Makowski.
Funkcjonalność i precyzyjna kalibracja siewnika VITASEM
VITASEM 302A w ubiegłym roku zrealizował po raz piąty sezon jesiennych zasiewów. Z broną talerzową FOX 300D tworzy on zestaw uprawowo-siewny. Pierwszy rząd talerzy umieszczony jest w niewielkiej odległości od drugiego. Konstrukcja siewnika jest zwarta. Całość opiera się na wale doprawiającym, co powoduje mniejsze obciążenie podnośnika ciągnika.
