Pięcioskibowy pług Kverneland ES 100 kupiony w 2014 r. Od kilku lat maszyna pracuje z wytrzymałymi dłutami XHD +. Dzięki nim zagłębienie pługa możliwe jest niezależnie od twardości glebyTomasz Ślęzak
StoryEditormaszyny do uprawy

Zaorał 500 ha i uderzył pługiem w wielki kamień. Gdy obejrzał dłuta, nie mógł uwierzyć

24.10.2026., 20:00h

Zaorał już 500 ha, a dłuta w jego pługu wciąż wyglądają jak nowe. Nie uszkodziło ich nawet potężne uderzenie w kamień, które doprowadziło do pęknięcia innych elementów maszyny. Radosław Jabłoński używa ich od pięciu lat i zapewnia, że posłużą mu jeszcze przez kolejne sezony. Co sprawia, że są tak wytrzymałe?

Dłuta służą do ułatwienia zagłębiania pługa w twardą glebę oraz ochrony lemiesza przed szybkim zużyciem. Rolnik od pięciu lat używa dłut XHD +. Element ten choć był drogi w zakupie, wykazał zdecydowanie wyższą jakość i wytrzymałość niż jego początkowa cena zakupu. Pług wyposażony w te dłuta zaorał do tej pory ponad 500 ha. Dłuta obecnie prezentują stan fabryczny. W porównaniu z nowymi, jedyna różnica wynika ze startej farby. Elementy te znacznie zwiększyły funkcje użytkowe pługa. Maszyna jest w stanie odpowiednio wbić się w każdą nawet najbardziej suchą glebę. Wytrzymałość dłut wynika z poddania ich przez producenta odpowiedniej obróbce cieplnej i wykorzystania węglika wolframu.

Pług zawsze wbija się w glebę na żądaną głębokość

Węglik wolframu jest jednym z najtwardszych materiałów znanych człowiekowi. Łącząc spiekany proszek wolframu z miękkim kobaltem, producent stworzył niezwykle trwałą, twardą i odporną substancję, która jest w stanie wytrzymać ekstremalne uderzenia i siły nacisku.

image
Pięcioskibowy pług Kverneland ES 100 kupiony w 2014 r. Od kilku lat maszyna pracuje z wytrzymałymi dłutami XHD +. Dzięki nim zagłębienie pługa możliwe jest niezależnie od twardości gleby
FOTO: Tomasz Ślęzak

– Pięcioskibowy pług Kverneland ES 100 kupiłem w 2014 r. Decyzja o wyborze marki była bardzo przemyślana. Ten producent znany jest z dostarczania pługów wytrzymałych i odpornych na trudne warunki. Posiadam gleby bardzo zróżnicowane, jeśli chodzi o ich żyzność. Uprawiam gleby mozaikowe. Jestem zwolennikiem pługa, jednak w ostatnich latach warunki do wykonywania orki są bardzo trudne. Wszystko przez brak odpowiedniej ilości wilgoci w ziemi. Ten rok jest świetny, ponieważ w moim regionie w sierpniu i wrześniu miały miejsce obfite opady deszczu. Pług zagłębiał się w glebę bez problemu. W przeszłości były jednak takie lata, kiedy to brakowało mocy w ciągniku, aby móc wykonywać zabieg orki. Od kiedy jednak pług wyposażyłem w dłuta XHD + maszyna zawsze wbija się na żądaną głębokość w glebę. Czasem jednak jest tak sucho, że ciągnik nie daje rady. Wtedy stosuję uproszczoną technologię uprawy. Najważniejsze jest jednak to, że dzięki dłutom traktor może się zatrzymać, kiedy jest tak twardo, że nie da rady dalej jechać. Pług zaś nie wyjdzie z ziemi a skiby pozostają na właściwej głębokości – mówi Radosław Jabłoński z miejscowości Kowaliki w gminie Rypin.

image
Dłuto po prawej stronie wykonało orkę na areale 500 ha. Po lewej widzimy dłuto fabrycznie nowe
FOTO: Tomasz Ślęzak

Pług ES 100 przez kilkanaście lat intensywnej pracy udowodnił swoją trwałość, wydajność oraz odporność na trudne warunki glebowe. Maszyna jest prosta w obsłudze i nie wymaga skomplikowanych zabiegów konserwacyjnych oprócz regularnego smarowania wyznaczonych punktów. W ciągu wielu sezonów pracy konstrukcja ramowa oraz mechanizmy pługa nie wykazały żadnych śladów zużycia czy pęknięć wynikających ze zmęczenia materiału.

Ekstremalnie wytrzymałe i specjalnie wyprofilowane dłuta

– Ten pług jest bardzo odporny i wytrzymały. Miałem sytuację, kiedy jeden z korpusów uderzył w duży kamień, który tkwił w ziemi. Siła uderzenia była na tyle duża, że doprowadziła do wygięcia grubego uchwytu trzymającego skrzydło odkładnicy oraz do pęknięcia całej odkładnicy i jej piersi. Zabezpieczenie resorowe korpusu zadziałało prawidłowo, wywijając skibę i chroniąc pług przed całkowitym zniszczeniem ramy. Co niezwykle istotne, mimo tak potężnego uderzenia, które doprowadziło do uszkodzenia stalowej odkładnicy, zamontowane na korpusie dłuto XHD+ wyszło z tego starcia niemal nienaruszone. Przeszło po kamieniu, który zatrzymał się na odkładnicy z powodu jej dużej powierzchni – wspomina Radosław Jabłoński.

image
Pług ES 100 przez kilkanaście lat intensywnej pracy udowodnił swoją trwałość, wydajność oraz odporność na trudne warunki glebowe
FOTO: Tomasz Ślęzak

Dłuta z serii XHD+ (Xtreme Heavy Duty) zostały wprowadzone na rynek w 2020 r. Producent zaprojektował je z myślą o eksploatacji na glebach zwięzłych, zakamienionych, przesuszonych oraz silnie zbitych. Główną zaletą dłut jest ich geometria oraz przemyślane wyprofilowanie. Oprócz samej twardości użytego stopu stali, profil dłuta został ukształtowany w sposób wymuszający samoczynne zagłębianie się pługa w ziemię. Podczas orki w ekstremalnie twardej i suchej glebie tradycyjne elementy robocze mają tendencję do ślizgania się po powierzchni i wypłycania maszyny. W przypadku dłut XHD+ pług płynnie wchodzi na zadaną głębokość roboczą i zachowuje ją na całej długości przejazdu.

Wizytówka gospodarstwa

wizytówka gospodarstwa

Radosław Jabłoński prowadzi we wsi Kowaliki 100-hektarowe gospodarstwo. W strukturze zasiewów znajduje się rzepak, pszenica, pszenżyto i kukurydza na ziarno. Zboża stanowią surowiec paszowy. W gospodarstwie odbywa się produkcja trzody chlewnej w cyklu zamkniętym. Stado loch liczy 120 szt. Produkcja trzody chlewnej prowadzona jest w systemie bezściółkowym, co przynosi dodatkowe korzyści w dziale produkcji roślinnej. Słoma zebrana z pól po zbiorze zbóż nie jest zużywana w chlewni, lecz w całości sprzedawana, generując dodatkowy przychód dla gospodarstwa.

Żadnych oznak zużycia po zaoraniu 500 ha

– Przetestowałem różne rodzaje dłut różnych producentów. Ich żywotność była zdecydowanie niższa. XHD+ użytkuję kilka lat i w tym czasie pługiem zostało zaoranych 500 ha. Nie mają one żadnych oznak zużycia. Nie ma przetarć ani pęknięć czy zarysowań, od fabrycznych różnią się jedynie wytartą farbą. Grubość nie uległa widocznym zmianom. Dzięki dłutom pług może pracować niemal w każdych warunkach. Radzi sobie z twardą ziemią i kiedy jest sucho. Inne dłuta w takich sytuacjach zaokrąglały się, były kłopoty z właściwym wbijaniem się skib. Teraz nie ma z tym problemu, co nie oznacza, że orkę mogę wykonywać zawsze bez względu na to jak sucha jest gleba. Ten rok jest fantastyczny dla wykonywania zabiegu, ponieważ była odpowiednio mokra gleba. W poprzednich latach dochodziło jednak do sytuacji ekstremalnych, kiedy to orki nie dało się wykonywać, ponieważ brakowało mocy w ciągniku, który posiadam. To dlatego stosuję mieszany rodzaj uprawy gleby. Kiedy jest zbyt sucho, podejmuję decyzję o korzystaniu z systemu bezorkowego – informuje Radosław Jabłoński.

image
Demontaż dłuta jest prosty i odbywa się za pomocą odpowiedniego klucza. Czynność ze względu na jakość elementu jest wykonywana co kilka lat
FOTO: Tomasz Ślęzak

Zakup dłut nie był tani, jednak oferowana jakość zdecydowanie była wyższa od kwoty, jaką było trzeba zapłacić za kompletny zestaw dla obracalnego pługa ES 100. Koszt zakupu dla jednego korpusu dłuta wyniósł pięć lat temu 700 zł, konieczne też było dokupienie lemiesza w kwocie 800 zł. Od tego momentu jednak nie trzeba było wymieniać jakichkolwiek elementów roboczych w maszynie. Pług działa praktycznie bezobsługowo. Wystąpiła jedna losowa awaria związana z wyoraniem dużego kamienia z ziemi. Dłuta cechują się znaczącą równowagą pomiędzy twardością tnącą a elastycznością strukturalną stali. Dłuto nie jest kruche, dzięki czemu w momencie mechanicznego kontaktu z kamieniami stal potrafi zaabsorbować energię uderzenia bez pękania i odpryskiwania fragmentów krawędzi.

Kompromis pomiędzy tradycyjną orką a nowoczesnymi uproszczeniami

Gospodarstwo przez wiele lat opierało całość prac uprawowych na konwencjonalnej technologii orkowej. Jednak występujące często trudne warunki i powtarzające się niedobory opadów w okresie letnim oraz nowe wymogi polityki rolnej wymusiły stopniowe wprowadzanie zmian. Od około trzech lat w Kowalikach stosowany jest system mieszany, będący przemyślanym kompromisem pomiędzy tradycyjną orką a nowoczesnymi uproszczeniami bezorkowymi. Taki model gospodarowania pozwala optymalizować stosunki wodne w glebie, ograniczać koszty paliwa oraz w pełni wykorzystywać potencjał maszyn posiadanych w gospodarstwie. Pług jest odstawiany, kiedy jest zbyt twardo na prowadzenie optymalnej orki.

image
W ciągu wielu sezonów pracy konstrukcja ramowa oraz mechanizmy pługa nie wykazały żadnych śladów zużycia czy pęknięć wynikających ze zmęczenia materiału
FOTO: Tomasz Ślęzak

W technologii bezorkowej podstawowym narzędziem głębokiego spulchniania jest pług dłutowy marki Bednar o szerokości roboczej 3 m. Maszyna ta pracuje na głębokości od 35 do 40 cm, intensywnie spulchniając i rozbijając podeszwę płużną bez wyciągania martwicy na powierzchnię. Do powierzchniowego zrywania ścierniska oraz mieszania resztek pożniwnych w systemie uproszczonym wykorzystywana jest brona talerzowa marki Kverneland.

Stan gleby i zawartość wilgoci decydują o tym, czy jesienią wykorzystywany jest tradycyjny pług odwracający glebę czy głęboko spulchniający pług dłutowy. W gospodarstwie słoma jest zbierana a potem sprzedawana. Zerwanie ścierniska odbywa się talerzówką. Po orce lub głębokim spulchnieniu siew odbywa się agregatem uprawowo-siewnym, który jest wyposażony w doprawiającą sekcję talerzową.

Ograniczanie chwastów, gryzoni i szkodników

Orka jest wykonywana przede wszystkim po zbiorze kukurydzy na ziarno, zwłaszcza późną jesienią, kiedy występują duże ilości wilgoci w glebie. W takich warunkach pełne odwrócenie gleby pozwala na dokładne przykrycie resztek organicznych, ułatwia ich rozkład i poprawia wsiąkanie wody. Ponadto rolnik wskazuje, że raz na dwa lub trzy lata przeoranie pola jest niezbędne do skutecznej walki z zachwaszczeniem. Pług skutecznie spycha nasiona chwastów na większą głębokość, zapobiegając uodpornianiu się biotypów na powszechnie stosowane herbicydy. Orka odgrywa również kluczową rolę w ograniczaniu populacji gryzoni oraz szkodników glebowych, które w systemach bezorkowych znajdują dobre warunki do bytowania.

image
Radosław Jabłoński
FOTO: Tomasz Ślęzak

– Stan elementów roboczych po zaoraniu 500 ha jest zadziwiający. Na dłutach widoczne są jedynie znikome ślady zużycia krawędzi natarcia, a grubość materiału nadal gwarantuje możliwość pracy przez kolejne lata. Na jednym z dłut pojawiło się jedynie bardzo delikatne wyszczerbienie krawędzi, powstałe w wyniku potężnego uderzenia w kamień, co jednak w najmniejszym stopniu nie wpływa na jakość i głębokość pracy. Dłuta bez problemu przepracują kolejne kilka sezonów – twierdzi Radosław Jabłoński.

Tomasz Ślęzak

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
24. październik 2026 20:02